środa
| 25 kwietnia 2018
 

Jerzy Kędziora – ubecka świnia, kat narodu polskiego

Oliver Pochwat: | 09 lutego 2018
Jerzy Kędziora

Jerzy Kędziora przyszedł na świat w 1925 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim. Pochodził z rodziny rzemieślniczej. Po wybuchu wojny w 1939 r. wraz z rodziną uciekł do Lwowa. Dzięki koledze ojca z okresu przedwojennego został uczniem 23. Szkoły Polskiej. Otrzymał obywatelstwo sowieckie i podjął współpracę z sowieckimi służbami specjalnymi. Po przeniesieniu do Warszawy skończył pierwszą klasę szkoły handlowej. Do konspiracji wstąpił w 1942 roku. Od 1943 roku służył w Gwardii Ludowej zaś od 1945 r. w Armii Ludowej. Według zeznań świadków nie wykazywał męstwa i był raczej mało aktywny.

W 1945 r. zgłosił się do Komitetu Wojewódzkiego PPR w Warszawie, skąd skierowano go do Miejskiego Urzędu Bezpieczeństwa. Współpracownikiem ubecji został w lutym 1945 r. a pracownikiem w maju tego samego roku. Od grudnia 1947 roku brał udział w zwalczaniu żołnierzy podziemia.

Kędziora był głównym śledczym w sprawie mjr. Hieronima Dekutowskiego. Tak się nad nim znęcał, że ten w wieku 30 lat wyglądał jak starzec. Czerwony bandyta przesłuchiwał prezesa II Zarządu WiN Franciszka Niepokólczyckiego. Jerzy Kędziora należał również do Grupy Specjalnej MBP, w której zajmował się "oczyszczaniem" szeregów PZPR z agentów i prowokatorów.

Na fali odwilży w 1955 r., oskarżono go o ciężkie pobicie Wacława Dobrzyńskiego, w wyniku czego zmarł 13 lipca 1955 r. Wyrokiem z dnia 2 stycznia 1956 roku sąd skazał Kędziorę na trzy lata więzienia. W areszcie spędził jednak kilka miesięcy.

W III RP czerwony zbrodniarz znowu stanął przed sądem. Proces został jednak zawieszony ze względu na śmierć wszystkich jego ofiar. Przeciwko takiej kpinie zaprotestował akowiec, Wacław Sikorski. W wyniku jego interwencji sprawa była kontynuowana. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa uznał, że sprawa wymaga wiedzy historycznej i nie jest kompetentny, aby ją właściwie ocenić. Sąd Okręgowy poproszony o pomoc odmówił, twierdząc, że oskarżony nie jest osobą medialną i nie budzi zainteresowania opinii publicznej.

Obrońcy Kędziory domagali się umorzenia sprawy ze względu na przedawnienie. Ostatecznie sąd skazał ubeka na cztery lata zawieszenia. Sąd wyższej instancji obniży wyrok do trzech lat. Argumentem za obniżeniem wyroku były względy humanitarne.

Szkoda, że w czasie przesłuchań, które prowadził Kędziora, nie można było liczyć na humanitaryzm.

 

Oliver Pochwat

Fot. Facebook Blisko Polski


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij