czwartek
| 26 kwietnia 2018
 

NIK o fatalnej gospodarce przestrzennej kraju

Michał Jerzy Kowalczuk : | 19 kwietnia 2017

Przez ostatnie sześć lat Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła 24 kontrole planowe oraz 23 kontrole doraźne, które miały na celu ocenę różnych etapów planowania i zagospodarowania przestrzennego w gminach w całej Polsce. Wnioski są porażające.

Plany zagospodarowania przestrzennego wciąż nalezą do rzadkości, a na skutek jednostkowych decyzji administracyjnych występuje duże ryzyko nadużyć i niespójnych działań organów. Dodatkowo inwestycje oraz budownictwo mieszkaniowe nie są dostatecznie zabezpieczone. Niestety nadal aktualnym problemem okazuje się też rozwój urbanistyczny na terenach zalewowych.

Podstawowym zarzutem NIK jest brak dostatecznej pozycji studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin. Dokument taki nie jest aktem prawa miejscowego i, choć wytycza generalne kierunki gospodarki przestrzennej gminy, obowiązuje jedynie na etapie sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. A te są nieustannie w deficycie. Obecnie pokrywają one jedynie 30 proc. powierzchni kraju.

Brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest podstawą do wydawania jednostkowych decyzji administracyjnych, które mogą stać w sprzeczności z postanowieniami studium. Jako przykład totalnego chaosu przy realizacji inwestycji i ich spójności z lokalną gospodarką przestrzenną podaje się np. lokalizację ferm wiatrowych.

Kontrolowane przez NIK studia były bardzo często nieaktualne. Duża część z nich opracowana została dwadzieścia lat temu i nie była wzbogacana np. o informacje o zagrożeniu powodziami. W efekcie niejednokrotnie pozwala się na lokalizację inwestycji lub budownictwa mieszkaniowego na terenach zagrożonych. Często nie określa się nawet wymogów technicznych dla zabudowań powstających na terenach zalewowych.

Brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz brak skutecznych instrumentów finansowych do prowadzenie polityki przestrzennej wskazuje się jako zasadnicze przyczyny nieprawidłowości w procesie planowania. Dokumentu planistyczne bardzo często powstają po prostu "na zamówienie" zainteresowanych podmiotów (które finansują ich powstawanie).

Wskutek faktycznego kształtowania gospodarki przestrzennej za pomocą jednostkowych decyzji administracyjnych dochodzi do dezintegracji przestrzeni oraz niekontrolowanego procesu ekspansji miast na tereny niezabudowane, co zwiększa koszty budowy infrastruktury technicznej uzbrojenia terenu. Dodatkowo występuje zagrożenie dla krajobrazowych i przyrodniczych walorów gmin. Możliwość uzyskania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, bez zamiaru prowadzenia inwestycji, rodzi pokusę spekulacji.

Najwyższa Izba Kontroli zarekomendowała wzmocnienie pozycji studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (aby były one wiążące także dla decyzji administracyjnych) oraz wprowadzenie bezwzględnego obowiązku uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego.

Michał Jerzy Kowalczuk

Fot. Andrzej Zbrożek/NIK/Wikimedia/Public Domain

 

Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij