piątek
| 23 lutego 2018
 

KNF zawalił, "zabulimy" wszyscy

Redakcja: | 07 sierpnia 2017

Ponad 2 mld złotych odszkodowania domaga się od państwa Fundusz Inwestycyjny Abris i zapewne pieniądze te otrzyma. To pokłosie decyzji Komisji Nadzoru Finansowego sprzed 3 lat, kierowanej wówczas przez Andrzeja Jakubiaka. 

Komisja nakazała funduszowi w 2014 r., w dość zaskakujących okolicznościach, sprzedanie akcji FM Banku, co oznaczało w praktyce wywłaszczenie funduszu. Swą decyzję uzasadniła niezadowoleniem z personalnych roszad w szefostwie banku. Chodziło o zmiany na fotelu prezesa oraz w zarządzie niekonsultowane z komisją, czyli – jak argumentowano – "niewypełnienie zobowiązań inwestorskich wobec KNF".

Dodajmy, nie wnikając w detale, że wprawdzie decyzję o wywłaszczeniu komisja cofnęła, ale było już za późno, bowiem Abris bank sprzedał. Cena tej transakcji nie została ujawniona, ale fundusz skarżył się, że otrzymał za swoje udziały mniej niż były one warte oraz mniej niż przewidywał za nie dostać, planując sprzedaż akcji banku przez IPO w 2018 r.

Finał sprawy jest taki, że Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie podzielił racje Abrisu, uznając jego roszczenia wobec Skarbu Państwa, które de facto będzie musiał pokryć polski podatnik, bowiem wyrok jest ostateczny. W uzasadnieniu Trybunał wskazał błędy KNF i stwierdził, że działała ona, łamiąc prawo zarówno polskie, jak i międzynarodowe. 

W czasie gdy doszło do opisywanej sprawy przed trzema laty, szefem KNF był Andrzej Jakubiak, wysoki urzędnik PO, który będąc wiceprezydentem Warszawy sprawował pieczę nad stołecznym biurem gospodarowania nieruchomościami. Do chwili wybuchu głośnej afery reprywatyzacyjnej biurem tym kierował Marcin Bajko.

Jakubiak tłumaczy, że w sprawie funduszu Abris zagłosowałby tak samo, jak w 2014 roku. Twierdzi, że tamta decyzja zapadła kolegialnie. Dodajmy, że od początku tego roku Jakubiak jest dyrektorem w mBanku należącym do niemieckiego Commerzbanku.

Abris i tak może mówić o sporym szczęściu, bo jest funduszem zagranicznym, dzięki czemu mógł szukać sprawiedliwości w sztokholmskim trybunale. Polski inwestor w podobnej sytuacji z powodu krzywdzącej decyzji urzędników, mógłby tylko siąść i gorzko zapłakać.

Robert Wyrostkiewicz

Fot. Pixabay


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij