niedziela
| 20 maja 2018
 

Polska flaga tylko dla buraków?

Piotr Lekszycki: | 16 listopada 2016

Tzw. patrioci obnoszący, demonstrujący wszem i wobec, że są patriotami, oburzyli się na słowa Pawła Wrońskiego, czyli jednej z głownych twarzy "Gazety Wyborczej". Publicysta gazety Adama Michnika napisał, że "w mediach społecznościowych symbol biało-czerwonej flagi czy orła to prawie nieomylny znak – że musisz się mieć na baczności".

Dalej jest jeszcze mocniej:

"Budzi graniczące z pewnością podejrzenie, że masz do czynienia z osobą wulgarną, agresywną, homofobem, radosnym burakiem".

Refleksje Wrońskiego uruchomiły lawinę. Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć sam redaktor naczelny "Super Expressu" Sławomir Jastrzębowski, który bezpardonowo zaatakował publicystę "GW" na Twitterze. Było ostro, ale na szczęście na poziom panów Lisa i Ziemkiewicza nie zeszli. Choć było blisko.

"Panie Wroński, mam graniczące z pewnością podejrzenie, że jest pan ciężkim idiotą"

– wypalił Jastrzębowski.

Później Wroński się tłumaczył, że słowo "burak" nie odnosiło się do redaktora naczelnego "SE", ale – jak rozumie publicysta "GW" – Jastrzębowski się z nim utożsamia. Wroński poprosił go zatem, żeby "swoim chamstwem i buractwem nie kompromitować barw narodowych i patriotyzmu".

To słowa porządnie rozsierdziły naczelnego "Superaka".

"Posłuchaj lewaczku. Tacy jak Ty, nie bedą mnie uczyć patriotyzmu. Jasne?"

– spytał Jastrzębowski.

Powiało grozą, biorąc pod uwagę rozmiary i muskulaturę najważnieszego dziennikarza "Super Expressu", zwanego w środowisku "Bicepsem". Na szczęście dla "lewaczka", kłótnia panów redaktorów nie wyszła poza monitory komputerów.

Co do meritum, zmieszany z błotem przez środowiska prawicowe Wroński, niestety ma trochę racji. Oczywiście generalizować nie można, bo na tej zasadzie każdy, kto zamieszcza na swoim profilu flagę unijną, jest wyzbytym partiotycznych uczuć, komspopolitycznym euronaiwniakiem, który Polskę sprzedałby za 5 złotych.

Ale nawet ludzie, dla których Polska jest najwyższą wartością, za którą oddaliby życie, wiedzą, że wysyp "patriotów obnoszących" (także tych internetowych) to nie tylko efekt nagłego przypływu miłości do Polski, ale po prostu moda. Bywa jeszcze gorzej – patriotyczne symbole wykorzystywane są jako miecz służacy do okładania wszystkiego, co obce, inne, niemieszczące się w prostym schemacie retoryki nacjonalistycznej. A to z patriotyzmem nie ma nic wspólnego. I chyba o to właśnie chodziło Pawłowi Wrońskiemu. 

Im więcej flag i symboli narodowych, tym lepiej. Dobrze, że Polacy nie wstydzą się swojego kraju, że są z niego dumni. Postaje pytanie, do czego ten patriotyzm ma służyć.

Piotr Lekszycki

Fot. FB Orzeł biały symbol potęgi i chwały/www.urodzenipatrioci.pl

 

Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij