22 lutego 2017
środa
POGODA:
ZNAJDZIESZ NAS NA:

Jesienią na profilach facebookowych i kontach twitterowych roi się od postów dotyczących zwierząt futerkowych. Jak co roku organizacje pro- (czy może raczej pseudo-) ekologiczne rozpoczynają o tej porze walkę z hodowcami norek, lisów i jenotów, uciekając się do wszelkich możliwych sposobów na to, by pokazać, jak strasznym procederem w ich mniemaniu jest przemysłowa hodowla zwierząt na futra czy odzież skórzaną.

Każdego roku w okolicach października/listopada pseudoekolodzy atakują hodowców zwierząt futerkowych, włamując się na fermy i prowadząc liczne kampanie bazujące na prostych, ludzkich emocjach. Wykorzystują media głównego nurtu do promowania swoich poglądów. Łatwo daje się zauważyć lewicowych (jak "GW" czy "Newsweek" Tomasz Lisa) mediów do takich organizacji jak stowarzyszenie Otwarte Klatki czy Fundacja Viva!.

Spirala hejtu na hodowców się nakręca, a ludzie są karmieni jednostronnym, zafałszowanym przekazem medialnym. Nie zdarzyło się bowiem, by do debaty lub wydarzenia organizowanego przez Otwarte Klatki czy inną organizację proeko zaproszono specjalistów, hodowców czy naukowców związanych z problematyką hodowli zwierząt futerkowych. Jak w takim razie odbiorca ma wyrobić sobie własne zdanie na ten temat?

Mało tego, działanie osób z Otwartych Klatek zakrawa o hipokryzję. Wszędzie mówią o rzekomym lobby futrzarskim, a przecież w tym roku przy wsparciu organizacji prozwierzęcych posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder złożyła poselski projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. W takim razie wydawać by się mogło, że w kwestii lobbowania punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Obecnie w branży futerkowej Polska zajmuje drugie miejsce w Europie (zaraz po Danii) i trzecie miejsce na świecie (obecnym potentatem w hodowli są Chiny). Na hodowli zwierząt futerkowych korzystają w Polsce (oprócz właścicieli i 50 tysięcy zatrudnionych pracowników oraz ich rodzin) ubojnie mięsne i przetwórnie ryb sprzedające produkty uboczne. Rocznie przeznaczanych na skarmianie jest w naszym kraju aż 600 mln kg ubocznych produktów wołowych, wieprzowych, drobiowych, rybnych i innych. Istnieją też firmy utylizacyjne, które spalają produkty uboczne II i III kategorii, pobierając za to opłatę liczoną od kilograma. Ich działalności bardzo szkodzi istnienie ferm zwierząt futerkowych, które również skupują "mięsne odpadki". Co bardziej opłaca się ubojniom? Sprzedać produkty uboczne i wyjść na plus, czy uiszczać dodatkową opłatę za usługę utylizacyjną? Dodatkowy wydatek hodowcy na utylizację oznacza też automatyczny wzrost ceny produktu. Nikt przecież nie chce być stratny. A zatem na istnieniu ferm zwierząt futerkowych zyskują niemalże wszyscy, a już na pewno konsumenci, którzy mogą cieszyć się produktami mięsnymi zakupionymi w niższej cenie. Firmy utylizacyjne zostają pozbawione produktów do utylizacji tylko jednej kategorii, więc nawet ich strata jest stosunkowo niewielka. Faktem jest też, że zatrudnienie w fermach znajdują głównie mieszkańcy małych miejscowości wiejskich, w których skala bezrobocia jest wysoka, a prowadzenie gospodarstwa jest często zbyt kosztowne i nieopłacalne. Również gminy, w których znajdują się fermy zwierząt futerkowych, zyskują na współpracy z hodowcami, bowiem często dochodzi do modernizacji tych obszarów, choćby w postaci remontu dróg wykonanego na koszt hodowcy. Na koniec należy poruszyć także aspekt pozytywnego wpływu na budżet państwa przez zasilanie go podatkiem dochodowym, składkami ZUS osób zatrudnionych w branży i podatkiem VAT.

Organizacje prozwierzęce prowadzą jednak głośne kampanie nawołujące do likwidacji w Polsce ferm zwierząt futerkowych. Powodem ma być dobro zwierząt. Działacze przekonują, że naturalne futro czy skóra to fanaberia zamożnych ludzi, zwierzęta zaś są w celu pozyskania futra bestialsko traktowane. Przecież zwierzęta są jak ludzie... No nie do końca. Zwierzęta od zarania dziejów służyły człowiekowi za pokarm, a ich skóra była używana jako odzież chroniąca przed złymi warunkami atmosferycznymi. Fermy, które w Polsce są potentatami w eksporcie naturalnych futer, prowadzą swoje hodowle na najwyższym poziomie, a najlepszym dowodem na to jest pozycja, jaką Polska zajmuje w tej branży w Europie i na świecie. Warunki życiowe zwierząt i sposób uśmiercenia spełniają wyśrubowane przepisy unijne o dobrostanie.

Powstaje zatem szereg pytań:

1. Dlaczego nigdy nie doszło do debaty między organizacjami prozwierzęcymi a potentatami w polskiej hodowli zwierząt futerkowych?

2. Dlaczego zawsze, gdy organizacje prozwierzęce pokazują fermy zwierząt futerkowych, przedstawiają obraz tragicznie wyglądających miejsc, zwierząt z chorobami skórnymi, podczas gdy polscy hodowcy prezentujący swe prywatne fermy przedstawiają zupełnie inny obraz, ukazując hodowlę jako profesjonalną gałąź przemysłową polskiego rolnictwa?

3. Dlaczego nigdy nie słyszy się o zaangażowaniu takich organizacji, jak np. Otwarte Klatki w walkę z europejskim liderem hodowli zwierząt futerkowych, czyli Danią?

4. Dlaczego zawsze, gdy następuje atak na hodowców, zaangażowane są w to te same media (Onet.pl, "Newsweek", grupa TVN, "Gazeta Wyborcza"...), sympatyzujące z konkretną opcją polityczną?

5. Dlaczego w chwili, gdy poruszany jest temat ferm zwierząt futerkowych, organizacje prozwierzęce unikają jak ognia tematów gospodarczych?

Warto gruntownie zastanowić się nad odpowiedziami. Wyłania się z nich niepokojący obraz organizacji broniących interesu nie tyle zwierząt, co ludzi.
     
Ewa Zajączkowska

Fot. FB Otwarte Klatki

 

Więcej z tej kategorii...

Wiceminister zdrowia odszedł z resortu, bo... za mało zarabiał. I słusznie!

Dostawałem wynagrodzenie nieprzekraczające 7 tys. zł. Osoby z moim wykształceniem i doświadczeniem to nie satysfakcjonuje – przyznał na łamach branżowego pisma "Menedżer Zdrowia" były już wiceminister Piotr Warczyński. I ma w tym całkowitą rację.

Schetyna ma problem. Czy musi iść drogą Tuska?

Grzegorz Schetyna znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Otoczony przez "młode wilki" Platformy Obywatelskiej – Trzaskowskiego, Nitrasa, Pomaskę i Muchę – musi bronić się wewnątrz swojego obozu i jednocześnie odpierać ataki Nowoczesnej.

Opozycja marzeń

Prawo i Sprawiedliwość popełnia błędy, czasem nawet spore. Jak zresztą każda partia rządząca. Ale przy takiej opozycji, żeby osłabić pozycję PiS, potrzebna byłaby naprawdę potężna wtopa rządzących.

Smog nie wyskoczył jak królik z kapelusza. Od lat zabija dziesiątki tysięcy Polaków

Po kilku ostatnich dniach chyba wszyscy w Polsce wiedzą już czym jest smog. Z problemem znacznie przekroczonych norm pyłów PM10 oraz PM2.5 zmagały się niemal wszystkie nasze miasta – począwszy od "legendarnego smogowego weterana", czyli Krakowa, poprzez Warszawę, miasta Śląska, aż po Zakopane.

"Proekologia" kontra polska gospodarka

Jak co roku organizacje pro- (czy może raczej pseudo-) ekologiczne rozpoczynają o tej porze walkę z hodowcami norek, lisów i jenotów, uciekając się do wszelkich możliwych sposobów na to, by pokazać, jak strasznym procederem w ich mniemaniu jest przemysłowa hodowla zwierząt na futra czy skóry.

Rasizm i narodowcy? Wolne żarty, przecież jest Aondo-Akaa

Bawer i Bader na jednym byli marszu. Jeden wśród swoich, drugi jako, chyba nie za bardzo proszony, gość. Chodzi oczywiście o Bawera Aondo-Akaa i Jacka Hugo-Badera, którzy wybrali się na tegoroczny Marsz Niepodległości.

Polska flaga tylko dla buraków?

Tzw. patrioci obnoszący, demonstrujący wszem i wobec, że są patriotami, oburzyli się na słowa Pawła Wrońskiego, czyli jednej z głównych twarzy "Gazety Wyborczej". 

Jak "obrońcy" Patryka Jakiego obrazili jego i jego niepełnosprawnego syna

Patryk Jaki umieścił w internecie zdjęcie ze swoim synem, który choruje na zespół Downa. Wśród komentarzy znalazł się również wpis pochodzący od działaczki PO o treści "Czysty tata! :-)", który spowodował oburzenie wielu portali i autorów.

 

 

Jaki: Wybrali Polskę na chłopaka do bicia

Polska

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki skomentował raport, którzy przygotowany został przez przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce. Można w nim przeczytać m.in., że w Polsce dochodzi do łamania prawa, zmiany zmierzają do ograniczenia suwerenności sądów, a sędziowie są fizycznie atakowani.

Grupiński: Metoda Kaczyńskiego to otaczać się miernymi. Kuchcińskiemu złamano kręgosłup

Polska

Były szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej uważa, że marszałek sejmu Marek Kuchciński "bardzo dobrze pasuje do koncepcji Jarosława Kaczyńskiego". Rafał Grupiński przyznał, że szanse na odwołanie obecnego marszałka są niewielkie.

Niemcy: Za wyłudzenie socjalu ekspresowa deportacja

Świat

Niemieckie władze planują zmienić prawo, by za wyłudzenie świadczeń socjalnych groziła szybka deportacja. Dotąd tak było tylko w przypadku skazania wyrokiem od trzech lat więzienia.

Radziwiłł: Znikną kolejki dla pacjentów

Polska

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapewnił, że od pierwszego dnia, kiedy w życie wejdzie ustawa o sieci szpitali, nie będzie kolejek dla pacjentów.

Solidarność szefowych rządu? Kopacz: Nie latałam wojskową CASĄ do domu, ale premier ma takie prawo

Polska

Nie jest to coś złego, że ktoś wsiada do samolotu i lata. Jeśli to jest coś nagannego, to proszę rozliczać każdego posła – komentowała podróż premier Beaty Szydło samolotem wojskowym do Krakowa Ewa Kopacz.

Kaczyński o "przewietrzeniu" samorządów i "uniemożliwieniu przejęcia służby zdrowia"

Polska

Wybory samorządowe są bardzo ważne, ich wyniki będą miały odzwierciedlenie w kolejnych wyborach parlamentarnych, więc od nich należy rozpocząć przygotowania – mówił szef PiS podczas spotkania z częścią mazowieckich struktur PiS.

Niecik o Wiśniewskim: Jest kłamcą, mówił o miłości, a zaraz zdradził i się rozstał

Po godzinach

Gwiazdor muzyki disco polo zaatakował ogół celebrytów. Imiennie oberwało się Michałowi Wiśniewskiemu. Tomasz Niecik zapewnił przy tym, że on sam pozostaje sobą.

Kownacki o podróżach Szydło wojskową CASĄ do domu: "Samoloty są po to, żeby latać"

Polska

Wiceszef MON Bartosz Kownacki odniósł się do informacji dziennika "Rzeczpospolita" o tym, że premier Szydło w dniu wypadku rządowej kolumny przyleciała z Warszawy do Krakowa wojskowym samolotem transportowym CASA.

Globus Polski z "Ucha prezesa" wreszcie na rynku. Czy zakupią go szkoły?

Bez komentarza

Do sprzedaży trafiły inspirowane serialem "Ucho prezesa" globusy, na których widnieje wyłącznie Polska.  Do globusów dołączane są  naklejki z nieistniejącym państwem "San Escobar".

Belka o Amber Gold: Już po reklamie było wiadomo, że to gruby przekręt. "Trzeba być analfabetą, żeby do czegoś takiego nie dojść"

Polska

Były szef NBP Marek Belka powiedział przed sejmową komisją ds. Amber Gold, że nie jest prawdą, iż Narodowy Bank Polski nic nie zrobił w tej sprawie.

Pogoda Warszawa z serwisu
Informujemy, pokazujemy i nazywamy rzeczy po imieniu. Słowem: pokazujemy świat takim, jaki jest. Znajdziecie nas na:

www.wsensie.pl
www.wsensie.tv
www.facebook.com/wsensiepl
www.twitter.com/wSensie


logo wSensie
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo.

2017 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.