25 kwietnia 2017
wtorek
POGODA:
ZNAJDZIESZ NAS NA:

Jesienią na profilach facebookowych i kontach twitterowych roi się od postów dotyczących zwierząt futerkowych. Jak co roku organizacje pro- (czy może raczej pseudo-) ekologiczne rozpoczynają o tej porze walkę z hodowcami norek, lisów i jenotów, uciekając się do wszelkich możliwych sposobów na to, by pokazać, jak strasznym procederem w ich mniemaniu jest przemysłowa hodowla zwierząt na futra czy odzież skórzaną.

Każdego roku w okolicach października/listopada pseudoekolodzy atakują hodowców zwierząt futerkowych, włamując się na fermy i prowadząc liczne kampanie bazujące na prostych, ludzkich emocjach. Wykorzystują media głównego nurtu do promowania swoich poglądów. Łatwo daje się zauważyć lewicowych (jak "GW" czy "Newsweek" Tomasz Lisa) mediów do takich organizacji jak stowarzyszenie Otwarte Klatki czy Fundacja Viva!.

Spirala hejtu na hodowców się nakręca, a ludzie są karmieni jednostronnym, zafałszowanym przekazem medialnym. Nie zdarzyło się bowiem, by do debaty lub wydarzenia organizowanego przez Otwarte Klatki czy inną organizację proeko zaproszono specjalistów, hodowców czy naukowców związanych z problematyką hodowli zwierząt futerkowych. Jak w takim razie odbiorca ma wyrobić sobie własne zdanie na ten temat?

Mało tego, działanie osób z Otwartych Klatek zakrawa o hipokryzję. Wszędzie mówią o rzekomym lobby futrzarskim, a przecież w tym roku przy wsparciu organizacji prozwierzęcych posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder złożyła poselski projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. W takim razie wydawać by się mogło, że w kwestii lobbowania punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Obecnie w branży futerkowej Polska zajmuje drugie miejsce w Europie (zaraz po Danii) i trzecie miejsce na świecie (obecnym potentatem w hodowli są Chiny). Na hodowli zwierząt futerkowych korzystają w Polsce (oprócz właścicieli i 50 tysięcy zatrudnionych pracowników oraz ich rodzin) ubojnie mięsne i przetwórnie ryb sprzedające produkty uboczne. Rocznie przeznaczanych na skarmianie jest w naszym kraju aż 600 mln kg ubocznych produktów wołowych, wieprzowych, drobiowych, rybnych i innych. Istnieją też firmy utylizacyjne, które spalają produkty uboczne II i III kategorii, pobierając za to opłatę liczoną od kilograma. Ich działalności bardzo szkodzi istnienie ferm zwierząt futerkowych, które również skupują "mięsne odpadki". Co bardziej opłaca się ubojniom? Sprzedać produkty uboczne i wyjść na plus, czy uiszczać dodatkową opłatę za usługę utylizacyjną? Dodatkowy wydatek hodowcy na utylizację oznacza też automatyczny wzrost ceny produktu. Nikt przecież nie chce być stratny. A zatem na istnieniu ferm zwierząt futerkowych zyskują niemalże wszyscy, a już na pewno konsumenci, którzy mogą cieszyć się produktami mięsnymi zakupionymi w niższej cenie. Firmy utylizacyjne zostają pozbawione produktów do utylizacji tylko jednej kategorii, więc nawet ich strata jest stosunkowo niewielka. Faktem jest też, że zatrudnienie w fermach znajdują głównie mieszkańcy małych miejscowości wiejskich, w których skala bezrobocia jest wysoka, a prowadzenie gospodarstwa jest często zbyt kosztowne i nieopłacalne. Również gminy, w których znajdują się fermy zwierząt futerkowych, zyskują na współpracy z hodowcami, bowiem często dochodzi do modernizacji tych obszarów, choćby w postaci remontu dróg wykonanego na koszt hodowcy. Na koniec należy poruszyć także aspekt pozytywnego wpływu na budżet państwa przez zasilanie go podatkiem dochodowym, składkami ZUS osób zatrudnionych w branży i podatkiem VAT.

Organizacje prozwierzęce prowadzą jednak głośne kampanie nawołujące do likwidacji w Polsce ferm zwierząt futerkowych. Powodem ma być dobro zwierząt. Działacze przekonują, że naturalne futro czy skóra to fanaberia zamożnych ludzi, zwierzęta zaś są w celu pozyskania futra bestialsko traktowane. Przecież zwierzęta są jak ludzie... No nie do końca. Zwierzęta od zarania dziejów służyły człowiekowi za pokarm, a ich skóra była używana jako odzież chroniąca przed złymi warunkami atmosferycznymi. Fermy, które w Polsce są potentatami w eksporcie naturalnych futer, prowadzą swoje hodowle na najwyższym poziomie, a najlepszym dowodem na to jest pozycja, jaką Polska zajmuje w tej branży w Europie i na świecie. Warunki życiowe zwierząt i sposób uśmiercenia spełniają wyśrubowane przepisy unijne o dobrostanie.

Powstaje zatem szereg pytań:

1. Dlaczego nigdy nie doszło do debaty między organizacjami prozwierzęcymi a potentatami w polskiej hodowli zwierząt futerkowych?

2. Dlaczego zawsze, gdy organizacje prozwierzęce pokazują fermy zwierząt futerkowych, przedstawiają obraz tragicznie wyglądających miejsc, zwierząt z chorobami skórnymi, podczas gdy polscy hodowcy prezentujący swe prywatne fermy przedstawiają zupełnie inny obraz, ukazując hodowlę jako profesjonalną gałąź przemysłową polskiego rolnictwa?

3. Dlaczego nigdy nie słyszy się o zaangażowaniu takich organizacji, jak np. Otwarte Klatki w walkę z europejskim liderem hodowli zwierząt futerkowych, czyli Danią?

4. Dlaczego zawsze, gdy następuje atak na hodowców, zaangażowane są w to te same media (Onet.pl, "Newsweek", grupa TVN, "Gazeta Wyborcza"...), sympatyzujące z konkretną opcją polityczną?

5. Dlaczego w chwili, gdy poruszany jest temat ferm zwierząt futerkowych, organizacje prozwierzęce unikają jak ognia tematów gospodarczych?

Warto gruntownie zastanowić się nad odpowiedziami. Wyłania się z nich niepokojący obraz organizacji broniących interesu nie tyle zwierząt, co ludzi.
     
Ewa Zajączkowska

Fot. FB Otwarte Klatki

 

Więcej z tej kategorii...

Pokazówka Tuska. Pendolino lepsze od samolotu?

Były premier przyjechał z Sopotu do Warszawy, żeby złożyć zeznania w prokuraturze. Co ciekawe, Tusk nie wybrał podróży samolotem, którym regularnie latał z Gdańska do stolicy, gdy był szefem rządu. Wolał pendolino.

Przypadki Furgi i Niesiołowskiego – taka zdrada to nie zdrada

Czy polityczne transfery zawsze muszą wiązać się z jakimiś niecnymi pobudkami typu chęć znalezienia się na listach wyborczych czy chęć złapania jakiejś intratnej fuchy? A czy nie może być tak, że kimś kierują motywacje szlachetne? Dlaczego od razu zakładamy, że ktoś ma niegodziwe zamiary?

"500+", czyli cudzymi szastać najłatwiej

Dziwna sprawa z tym "500+". Kiedyś wszyscy – poza PiS – jak jeden mąż krzyczeli, że drogo, że populizm, że nie ma forsy na takie rozdawnictwo. Teraz nagle okazuje się, że program jest tani i trzeba go zrobić z większym rozmachem.

Gender dobre, pro-life nie?

Rebecca Kiessling, amerykańska działaczka antyaborcyjna, miała w planach wystąpienia na kilku polskich uczelniach. Tzw. liberalne media i część środowisk studenckich natychmiast zareagowały protestem.

Kukizowy "rolnik indywidualny" sprzeczny z prawem UE?

Posłowie klubu Kukiz'15 złożyli w sejmie projekt ustawy nowelizującej Ustawę z dnia 11 kwietnia 2003 r. o kształtowaniu ustroju rolnego. Postulują zmianę definicji rolnika indywidualnego.

Jak Zachód chce wykończyć polską branżę transportową. "Wolny" rynek działa

Niemcy i Francja od dłuższego czasu, pod płaszczykiem dbałości o pracownika, próbują zniszczyć polską branżę transportową – branżę, w której jesteśmy europejską potęgą, co zdecydowanie nie podoba się na Zachodzie.

Wiceminister zdrowia odszedł z resortu, bo... za mało zarabiał. I słusznie!

Dostawałem wynagrodzenie nieprzekraczające 7 tys. zł. Osoby z moim wykształceniem i doświadczeniem to nie satysfakcjonuje – przyznał na łamach branżowego pisma "Menedżer Zdrowia" były już wiceminister Piotr Warczyński. I ma w tym całkowitą rację.

Schetyna ma problem. Czy musi iść drogą Tuska?

Grzegorz Schetyna znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Otoczony przez "młode wilki" Platformy Obywatelskiej – Trzaskowskiego, Nitrasa, Pomaskę i Muchę – musi bronić się wewnątrz swojego obozu i jednocześnie odpierać ataki Nowoczesnej.

Burza po głosowaniu w ZP Rady Europy. PO: To wstyd, że bronicie reżimu Erdogana. PiS: Turcja jest w specyficznej sytuacji

Polska

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy opowiedziało się za przywróceniem procedury monitoringu Turcji. Politycy PO są oburzeni faktem, że posłowie PiS zagłosowali przeciw.

Bezrobocie w dół, płace w górę. Rząd z optymizmem o perspektywach gospodarki

Gospodarka

Wzrost PKB – 3,9 proc. w latach 2019-20, stopa bezrobocia w 2018 roku – 5,0 proc., a w 2020 – 4,0 proc., tempo wzrostu wynagrodzeń w 2019 roku – 5,1 proc., a w 2020 roku – 5,3 proc. – m.in. takie dane znalazły się w przyjętym we wtorek przez rząd planie finansowym na lata 2017-20.

Iskrzy na linii Szydło-Morawiecki? Premier przejęła nadzór nad PZU. "Dla dobra spółki"

Polska

Premier Beata Szydło odebrała wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu nadzór nad największych polskim ubezpieczycielem – PZU. – Skorzystałam ze swoich uprawnień – zaznaczyła szefowa rządu. 

Ślub znanej posłanki. Na weselu Kukiz i Jakubiak

Po godzinach

Już nie Borowska, tylko Zielińska. Piękna posłanka ruchu Kukiz'15 zmieniła stan cywilny. Jej wybrankiem jest warszawski prawnik Adam Zieliński.

Praca dla więźniów, więcej elektronicznego dozoru, dom przejściowy na finiszu odsiadki. "Rewolucja" w więziennictwie

Polska

Wiceminister sprawiedliwości Patry Jaki zapowiedział rewolucyjne zmiany w polskim więziennictwie. Planowane jest zmodernizowanie Służby Więziennej, budowa nowych aresztów, zwiększenie liczby pracujących więźniów, a także zmiany w resocjalizacji.

Jest nowy szef ochrony rządowych VIP-ów. Będą zmiany w BOR

Polska

Premier Szydło przedstawiła nowego szefa Biura Ochrony Rządu. Został nim dotychczasowy komendant wojewódzki policji w Krakowie nadinspektor Tomasz Miłkowski.

Sondaż: Macierewicz powinien odejść

Polska

Z badania sondażowego przeprowadzonego przez Pollster wynika, że zdecydowana większość Polaków chce odejścia Antoniego Macierewicza ze stanowiska ministra obrony narodowej. 

Le Pen o córce: Jej kampania była zbyt wyluzowana. Powinna wzorować się na Trumpie

Świat

Były szef Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pen, wykluczony z partii w 2015 roku, skrytykował swą córkę Marine, mówiąc, że jej kampania przed I turą wyborów prezydenckich powinna być agresywna i przypominać kampanię Donalda Trumpa.

Platforma chce komisji śledczej w sprawie caracali

Polska

Być może mamy do czynienia z największą aferą III RP, bo mówimy o przetargu wartym 13 miliardów złotych – mówił Cezary Tomczyk podczas składania wniosku o powołanie komisji śledczej ws. przetargu na zakup śmigłowców dla wojska.

Elektryczny dostawczak od Ursusa. Będzie hit?

Gospodarka

Ursus zaprezentował w Hanowerze nowy samochód dostawczy o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. Pojazd ma trafić do sprzedaży już w przyszłym roku.

Pogoda Warszawa z serwisu
Informujemy, pokazujemy i nazywamy rzeczy po imieniu. Słowem: pokazujemy świat takim, jaki jest. Znajdziecie nas na:

www.wsensie.pl
www.wsensie.tv
www.facebook.com/wsensiepl
www.twitter.com/wSensie


logo wSensie
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo.

Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.