28 czerwca 2017
środa
POGODA:
ZNAJDZIESZ NAS NA:

Jesienią na profilach facebookowych i kontach twitterowych roi się od postów dotyczących zwierząt futerkowych. Jak co roku organizacje pro- (czy może raczej pseudo-) ekologiczne rozpoczynają o tej porze walkę z hodowcami norek, lisów i jenotów, uciekając się do wszelkich możliwych sposobów na to, by pokazać, jak strasznym procederem w ich mniemaniu jest przemysłowa hodowla zwierząt na futra czy odzież skórzaną.

Każdego roku w okolicach października/listopada pseudoekolodzy atakują hodowców zwierząt futerkowych, włamując się na fermy i prowadząc liczne kampanie bazujące na prostych, ludzkich emocjach. Wykorzystują media głównego nurtu do promowania swoich poglądów. Łatwo daje się zauważyć lewicowych (jak "GW" czy "Newsweek" Tomasz Lisa) mediów do takich organizacji jak stowarzyszenie Otwarte Klatki czy Fundacja Viva!.

Spirala hejtu na hodowców się nakręca, a ludzie są karmieni jednostronnym, zafałszowanym przekazem medialnym. Nie zdarzyło się bowiem, by do debaty lub wydarzenia organizowanego przez Otwarte Klatki czy inną organizację proeko zaproszono specjalistów, hodowców czy naukowców związanych z problematyką hodowli zwierząt futerkowych. Jak w takim razie odbiorca ma wyrobić sobie własne zdanie na ten temat?

Mało tego, działanie osób z Otwartych Klatek zakrawa o hipokryzję. Wszędzie mówią o rzekomym lobby futrzarskim, a przecież w tym roku przy wsparciu organizacji prozwierzęcych posłanka Nowoczesnej Ewa Lieder złożyła poselski projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. W takim razie wydawać by się mogło, że w kwestii lobbowania punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Obecnie w branży futerkowej Polska zajmuje drugie miejsce w Europie (zaraz po Danii) i trzecie miejsce na świecie (obecnym potentatem w hodowli są Chiny). Na hodowli zwierząt futerkowych korzystają w Polsce (oprócz właścicieli i 50 tysięcy zatrudnionych pracowników oraz ich rodzin) ubojnie mięsne i przetwórnie ryb sprzedające produkty uboczne. Rocznie przeznaczanych na skarmianie jest w naszym kraju aż 600 mln kg ubocznych produktów wołowych, wieprzowych, drobiowych, rybnych i innych. Istnieją też firmy utylizacyjne, które spalają produkty uboczne II i III kategorii, pobierając za to opłatę liczoną od kilograma. Ich działalności bardzo szkodzi istnienie ferm zwierząt futerkowych, które również skupują "mięsne odpadki". Co bardziej opłaca się ubojniom? Sprzedać produkty uboczne i wyjść na plus, czy uiszczać dodatkową opłatę za usługę utylizacyjną? Dodatkowy wydatek hodowcy na utylizację oznacza też automatyczny wzrost ceny produktu. Nikt przecież nie chce być stratny. A zatem na istnieniu ferm zwierząt futerkowych zyskują niemalże wszyscy, a już na pewno konsumenci, którzy mogą cieszyć się produktami mięsnymi zakupionymi w niższej cenie. Firmy utylizacyjne zostają pozbawione produktów do utylizacji tylko jednej kategorii, więc nawet ich strata jest stosunkowo niewielka. Faktem jest też, że zatrudnienie w fermach znajdują głównie mieszkańcy małych miejscowości wiejskich, w których skala bezrobocia jest wysoka, a prowadzenie gospodarstwa jest często zbyt kosztowne i nieopłacalne. Również gminy, w których znajdują się fermy zwierząt futerkowych, zyskują na współpracy z hodowcami, bowiem często dochodzi do modernizacji tych obszarów, choćby w postaci remontu dróg wykonanego na koszt hodowcy. Na koniec należy poruszyć także aspekt pozytywnego wpływu na budżet państwa przez zasilanie go podatkiem dochodowym, składkami ZUS osób zatrudnionych w branży i podatkiem VAT.

Organizacje prozwierzęce prowadzą jednak głośne kampanie nawołujące do likwidacji w Polsce ferm zwierząt futerkowych. Powodem ma być dobro zwierząt. Działacze przekonują, że naturalne futro czy skóra to fanaberia zamożnych ludzi, zwierzęta zaś są w celu pozyskania futra bestialsko traktowane. Przecież zwierzęta są jak ludzie... No nie do końca. Zwierzęta od zarania dziejów służyły człowiekowi za pokarm, a ich skóra była używana jako odzież chroniąca przed złymi warunkami atmosferycznymi. Fermy, które w Polsce są potentatami w eksporcie naturalnych futer, prowadzą swoje hodowle na najwyższym poziomie, a najlepszym dowodem na to jest pozycja, jaką Polska zajmuje w tej branży w Europie i na świecie. Warunki życiowe zwierząt i sposób uśmiercenia spełniają wyśrubowane przepisy unijne o dobrostanie.

Powstaje zatem szereg pytań:

1. Dlaczego nigdy nie doszło do debaty między organizacjami prozwierzęcymi a potentatami w polskiej hodowli zwierząt futerkowych?

2. Dlaczego zawsze, gdy organizacje prozwierzęce pokazują fermy zwierząt futerkowych, przedstawiają obraz tragicznie wyglądających miejsc, zwierząt z chorobami skórnymi, podczas gdy polscy hodowcy prezentujący swe prywatne fermy przedstawiają zupełnie inny obraz, ukazując hodowlę jako profesjonalną gałąź przemysłową polskiego rolnictwa?

3. Dlaczego nigdy nie słyszy się o zaangażowaniu takich organizacji, jak np. Otwarte Klatki w walkę z europejskim liderem hodowli zwierząt futerkowych, czyli Danią?

4. Dlaczego zawsze, gdy następuje atak na hodowców, zaangażowane są w to te same media (Onet.pl, "Newsweek", grupa TVN, "Gazeta Wyborcza"...), sympatyzujące z konkretną opcją polityczną?

5. Dlaczego w chwili, gdy poruszany jest temat ferm zwierząt futerkowych, organizacje prozwierzęce unikają jak ognia tematów gospodarczych?

Warto gruntownie zastanowić się nad odpowiedziami. Wyłania się z nich niepokojący obraz organizacji broniących interesu nie tyle zwierząt, co ludzi.
     
Ewa Zajączkowska

Fot. FB Otwarte Klatki

 
 

hodowla noreknorka hodowlana, ferma norekzakaz hodowli zwierzat futerkowychzakaz hodowli noreknorki Prawda o hodowli norek

Więcej z tej kategorii...

Szokująca prognoza. Za 8 lat znikną tradycyjne auta. Czy Morawiecki już wie?

Niewielu jest takich, którzy dają wiarę temu, że plan rozwoju elektromobilności w Polsce, który ma być kołem zamachowym naszej gospodarki i jej reindustrializacji, powiedzie się.

Czabański przyznaje! Jestem lobbystą prozwierzęcym...

To nie ideologiczne zachcianki, tylko troska o to, żeby uchronić zwierzęta od cierpienia. Czyli tak, jestem lobbystą... na rzecz dobra zwierzaków! – napisał na Facebooku Krzysztof Czabański z PiS.

Bezczelny najazd na wolność wyznania

To, że wyborca ma pamięć ryby, nie jest niczym nowym. Zaskakujące jest jednak to, że taką samą cechą wykazują się nasi politycy. Okazuje się, że nie pamiętają oni zarówno tego, że żyjemy w państwie wolności wyznania, jak i tego, w jaki sposób skończyła się poprzednia próba jej podeptania.

Wóz "Hubala" – czyżby złoty pociąg bis?

Nastała moda na historię w wersji pop, a może post. Niektórzy zbijają na tym także polityczny kapitał. Czasem chodzi, mówiąc brutalnie, o publiczną "kasę". Przykład złotego pociągu, który im bardziej był poszukiwany, tym bardziej go nie było, niczego nie nauczył. 

Służby obcych państw w Polsce? Żadna nowość! Tak niszczy się narodową gospodarkę!

Stwarzanie przyjaznych warunków dla obcego interesu poprzez lobbowanie ekonomiczne – tak dziś działają zagraniczne służby wywiadowcze w Polsce. Skutek? Gospodarcze skolonizowanie naszego kraju.

"Made in Poland" przynosi wstyd? Sami w to uwierzyliśmy

Patriotyzm gospodarczy to piękna sprawa. Niemcy uważają, że wszystko, co niemieckie, jest najlepsze na świecie. Francuzi, Włosi, Amerykanie i wiele innych nacji też ma wpojone, że co pochodzi z ich kraju, jest świetne. Do tego, dzięki promocji i reklamie, potrafią skutecznie przekonać o tym resztę świata. A my?

Żubr będzie na bank, wydatki również

Pekao wraca z hukiem pod polskie skrzydła, a wraz z jego repolonizacją (czyt. nacjonalizacją) do bankowego logo znów wkroczy dostojny żubr, o czym we wSensie informowaliśmy.

Sprawa Sadurskiej pokazuje hipokryzję polskiej polityki

Cała ta przetaczająca się teraz przez media dyskusja, którą wywołała zapowiedź, jakoby Małgorzata Sadurska miała objąć intratną, bo z wynagrodzeniem miesięcznym około 100 tys. zł, posadę w zarządzie PZU, trąci fałszem.

Liroy z Bezpartyjnymi zmiotą nie tylko Kukiza, lecz także PiS i PO? "Pokażemy partiom politycznym, że da się razem pracować, robić dobre rzeczy dla obywateli, dawać dobry przykład"

Polska

Chcemy pokazać, że można wspólnie pracować i można robić dobre rzeczy dla obywateli, a nie – tak jak nasze partie polityczne – brać w udział w bezsensownej i szkodliwej wojnie polsko-polskiej – mówi w rozmowie z wSensie.pl o współpracy Piotra Liroya-Marca i Bezpartyjnych rzecznik stowarzyszenia Łukasz Mejza.

Sondaż: Duda znów bije Tuska. Zaszkodziły zeznania syna?

Polska

Według sondażu prezydenckiego przeprowadzonego po przesłuchaniu Michała Tuska przed komisją ds. Amber Gold, różnica między szefem Rady Europejskiej a obecną głową państwa powiększyła się na rzecz Andrzeja Dudy.

Majtki i biustonosz przed Sądem Najwyższym. Gersdorf oburzona: Nie mogę tego tak pozostawić

Polska

Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf powiedziała, że jest oburzona oskarżeniami o robienie kariery przez łóżko oraz instalacją wzniesioną przed siedzibą Sądu Najwyższego. 

Tanajno rozważa kandydowanie na prezydenta Warszawy: "Jak wygram, to urzędnicy będą rozdawać pizzę hawajską"

Polska

Trochę za wcześnie mówić, czy poważnie, czy niepoważnie mam zamiar kandydować na prezydenta Warszawy, rozważam. Piotrek Guział mówił, że rozważa, więc teraz potencjalni kandydaci rozważają. Jak będzie ostatecznie, nie wiem – mówił dla wSensie.pl Paweł Tanajno.

Strażacki "żart" na festynie. Burmistrz walczy o wzrok

Bez komentarza

Burmistrz Krosna Odrzańskiego Marek Cebula walczy o wzrok, po tym jak strażacy dla żartu chlusnęli mu w twarz wodą z armatki. Mężczyzna miał szkła kontaktowe, które pękły od wody.

Duda zadowolony: Kraj się rozwija, polskie matki mogą siedzieć w domu

Bez komentarza

Prezydent to światopoglądowy konserwatysta, bliskie są mu tradycyjne wartości. Prawdopodobnie dlatego cieszy się, gdy polskie kobiety mogą zajmować się domem, zamiast chodzić do kiepsko płatnej "roboty".

Google z rekordową karą. Unia bewzględna

Gospodarka

Komisja Europejska zarzuciła firmie Google stosowanie praktyk monopolistycznych niezgodnych z prawem europejskim i nałożyła na nią karę w wysokości 2,42 miliarda euro. To najwyższa w historii Unii kara grzywny.

Tajemnice Macierewicza? Szef MON zawiadamia prokuraturę. "Pomówienia, kłamstwa, oszczerstwa"

Polska

Szef MON Antoni Macierewicz złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie książki Tomasza Piątka "Macierewicz i jego tajemnice" o rzekomych koneksjach ministra m.in. z ludźmi, którzy współpracowali z rosyjskim wywiadem.

PiS naciska na Schetynę: Niech wpłynie na swą podwładną, by wytłumaczyła się z reprywatyzacji

Polska

PiS zaapelowało do szefa PO Grzegorza Schetyny, aby wpłynął na prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz, by ta stawiła się przed komisją weryfikacyjną.

Giertych po mistrzowsku składa "samokrytykę": Impreza odbyła się między miesięcznicami. Nie grano marszów żałobnych, nikt nie krzyczał "Jarosław, Jarosław"

Bez komentarza

Były wicepremier i minister edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego postanowił sam na siebie donieść. Złożył nawet wniosek "o powołanie Komisji Śledczej ds. zbadania przyczyn, przebiegu i skutków imprezy w domu państwa Giertych".

Pogoda Warszawa z serwisu
Informujemy, pokazujemy i nazywamy rzeczy po imieniu. Słowem: pokazujemy świat takim, jaki jest. Znajdziecie nas na:

www.wsensie.pl
www.wsensie.tv
www.facebook.com/wsensiepl
www.twitter.com/wSensie


logo wSensie
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo.

Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Real Time Analytics