piątek
| 23 lutego 2018
 

Nie chodzi o sądownictwo, Trybunał i uchodźców, tylko o forsę. Konflikt z Macronem jest nieunikniony

Michał Jerzy Kowalczuk : | 26 sierpnia 2017

Zarzuty opozycji i części mediów pod adresem polskiego rządu, jakoby ten odpowiadał za nieuwzględnienie Polski w środkowo-europejskim tournee Emanuela Macrona, pokazują jak niewielkie mamy w Polsce pojęcie o politycznej układance i formatowaniu sojuszy dla konkretnych celów gospodarczych. Francuski prezydent w obecnej sytuacji ominąłby także Polskę rządzoną przez PO i Nowoczesną, gdyby te broniły polskiego interesu.

Aby zrozumieć dyplomatyczną zagrywkę Macrona, należy sięgnąć do czasu kampanii wyborczej nad Sekwaną, podczas której ówczesny kandydat Macron obiecywał skończyć z wygodnickim państwem, w którym jedna czwarta narodu wyjęta jest spod zdrowych reguł rynku pracy (chodzi o urzędników państwowych, którzy są we Francji właściwie niezwalnialni). Drugim gospodarczym postulatem Macrona było przyjęcie przez państwa członkowskie Unii Europejskiej dyskutowanej od miesięcy dyrektywy o pracownikach delegowanych. W skrócie chodzi w niej o to, aby zmusić pracodawców wysyłających pracowników do innych państw UE do tego, aby wynagradzali ich w takim samym wymiarze, w jakim wynagradzani są stali pracownicy w tym "przyjmującym" państwie. Dyrektywa jest bowiem ciosem w coś, co w Paryżu nazwano dumpingiem socjalnym. Uderza w konkurencyjność środkowo-europejskich usług świadczonych w państwach tzw. starej Unii. Tańszy pracownik przestanie być kartą przetargową m.in. państw Grupy Wyszehradzkiej.

Głównym oponentem propozycji dyrektywy na forum UE niemal od samego początku negocjacji była Polska. W ostatnich miesiącach strona polska (zarówno rząd, jak i parlament) sukcesywnie konstruowała koalicję na rzecz uniemożliwienia przyjęcia dyrektywy. Do państw naszego regionu udało się przyłączyć Danię. Przy obecnym układzie sił dyrektywa raczej nie maiłaby większych szans na wejście w życie. Nieformalnym liderem strony przeciwnej stał się Paryż, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że polskiego rządu kupić mu się nie uda i lepiej sprawę rozgrywać pod płaszczykiem izolowania "antyeuropejskiego rządu nad Wisłą".

Macron ma nie lada orzech do zgryzienia. Po spektakularnym sukcesie w wyborach prezydenckich i parlamentarnych przeżywa równie spektakularny spadek poparcia (przeciwko niemu opowiada się ponad 60 proc. Francuzów). Póki co nie udało mu się zmusić Orbana, Putina i Kaczyńskiego do szerzenia w swoich państwach idei Liberté-Égalité-Fraternité. Nie udało mu się zapewnić Francji imigranckiej stabilizacji. Nie udało mu się pozyskać sympatii francukiej armii. Udało mu się jedynie na chwilę zaistnieć w światowych mediach za sprawą stanowczego uścisku dłoni Donalda Trumpa. Potrzeba mu zatem zwycięskiej wojenki i to na planie, który wydaje się być priorytetem dla borykającej się ze stagnacją gospodarczą Francji.

Z Polską, której obecny rząd jest nieczuły na zachodnie umizgi i kupczenie synekurami brukselskimi, nie uda się zawrzeć dobrego dla Francji dealu w sprawie pracowników delegowanych. Spotkania z szefami rządów Austrii, Słowacji, Czech, Bułgarii i Rumunii mają na celu rozbicie jedności w koalicji przeciwko dyrektywie. Rumuński rynek jest w znacznym stopniu przesiąknięty kapitałem francuskim, a pozycja polityczna Bułgarów czy Słowaków nie pozwala im na twarde przeciwstawianie się jednemu z najpotężniejszych państw UE.

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że Macron omija Polskę nie dlatego że Kaczyński i jego partia zamachnęli się na Trybunał Konstytucyjny i na sądownictwo, albo też z powodu nieprzyjmowania przez Polskę uchodźców. Brak wizyty w Warszawie jest niczym innym, jak dyplomatyczną grą i próbą rozbicia środkowo-europejskiego sojuszu, który jest nie po myśli interesom Francji. Szkoda, że tak wielu naszych komentatorów tego nie rozumie i wykazuje więcej sympatii dla stanowiska Paryża niż Warszawy.

Michał Jerzy Kowalczuk
Fot. FB Emmanuel Macron


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij