21 listopada 2017
wtorek
POGODA:
ZNAJDZIESZ NAS NA:

"Dobra zmiana" zawsze dogada się z Platformą Obywatelską. Przecież szekle muszą się zgadzać, nieprawdaż?

Od wielu lat obserwuję polską scenę polityczną. Pisząc, że jedną z cech, która charakteryzuje rodzimych polityków, jest obłuda, nie odkryje Ameryki na nowo. Za to każdego dnia na nowo odkrywam nieznane lądy głupoty i mogę przedstawić kolejne elementy hipokryzji. 

Podczas kampanii wyborczych przedstawiciele opozycyjnych ugrupowań stosują w swoim kierunku niewybredne żarty i nierzadko umniejszają sobie nawzajem. Człowiek czuje się jak na hiszpańskiej corridzie. Przepychankom nie ma końca, a rozliczne partie udowadniają sobie wzajemnie ilość przewinień. Zawsze padają te same oskarżenia "za waszych rządów..." czy "przez ostatnie 8 lat...". Problem polega na tym, że polska scena polityczna jest tak zabetonowana, że działający w jej strukturach posłowie przeżywają w niej całe życie, skacząc od partii do partii. A mimo to zmieniają frakcję jak kobieta sukienkę. Przerzucają odpowiedzialność na poprzednią "markę", otrzepują garnitury i mogą odpowiadać "panie pośle, to nie ja". 

W sejmie działa Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Sama nazwa ma bardzo przyjazne, wedle moich odczuć, konotacje. Także jestem przyjaciółką zwierząt. Grono działa od 2011 roku. Niestety śledząc aktywność tegoż nie zauważam zbyt wielu realnych pomysłów przekutych w działania. Co więcej, na stronie internetowej sejm.gov.pl odnotowałam przerwę w jakiejkolwiek aktywności posłów skonsolidowanych jako Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt. Przerwa, o której piszę dotyczy roku 2015, w którym posłowie mieniący się "przyjaciółmi" zwierzaków zebrali się tylko dwa razy. Raz, by spotkać się z autorem książki o psiej tematyce. Drugi raz, by porozmawiać o sytuacji schroniska w Chrcynnie. Nie można tego nazwać prężnie działającym organem, którego werwa rozstrzyga wszelakie problemy około zwierzęce. Po co, więc tworzyć kolektyw tego typu? 

Ekipa PZPZ, dowodzona przez Krzysztofa Czabańskiego, natchniona jesienną aurą zaczęła powoli się ożywiać. Domyślam się, że ustawa dotycząca ochrony praw zwierząt, nad która pracują stała się tak ważka dopiero jesienią br? Przejdźmy zatem do konkretów. Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt zgłosił pomysł na to, by zaprzestano trzymania psów na łańcuchach. Grupa posłów należąca do kolektywu zaproponowała regulację dotyczącą wykorzystywania zwierząt w cyrkach, a także podwyższenie kar za znęcanie się nad zwierzętami. Na końcu wymienionej listy znajduje się pozycja dotycząca zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Z uśmiechem na twarzy koncepcję zaakceptował prezes Jarosław Kaczyński. Wszyscy zbili sobie piątki i zaczęli prężnie działać, by od pomysłu do realizacji czas oczekiwania był relatywnie krótki. Mam jednak wątpliwość dotyczącą zasadności całego projektu. O ile dbałość o warunki bytowe psów jest tematem, nad którym nie ma co się rozgadywać, bo trzymanie psa zimą na łańcuchu jest karygodne. O tyle nie rozumiem logicznego sensu likwidowania hodowli zwierząt futerkowych.

Zlikwidujemy tę branżę w Polsce, a co z innymi ośrodkami tego typu w Europie czy na świecie? Nagle wszystkie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? Nie, nie znikną. Dlaczego? Bo cały proceder dotyczący skasowania jednej z najlepiej funkcjonujących gałęzi biznesu w Polsce, zostanie wykorzystany przez konkurencję. Wszyscy będą zacierali ręce i śmiali się z Polski, że rodzime hodowle nie zostały wyparte przez konkurencję zza granicy, ale przez naszych rządzących. W tym przypadku zwaśnione partie są jednomyślne i zgodnie chcą odciąć polskiej gospodarce kolejną nogę. Polska to nie hydra, tu wycięty element nie odrośnie. Bestialskie niweczenie interesu, który co roku wspiera państwo, jest pluciem Polakom w brodę i przy okazji opluwaniem interesu narodowego. Czemu zawsze jest tak, że stojąc na piedestale produkcji danego surowca lub produktu, to my sami zrzucamy się z podium? Zastanówmy się, w którą stronę idziemy, sterując biznes narodowy na grząski grunt, na mieliznę. A kto wypełni lukę pod polskich hodowcach? Bardzo chętnie zrobią to obcokrajowcy. Nie ma to jak utopijna sprawiedliwość. Zabrać nam, Polakom, ale dać obcym. Brawo, cóż za biznesowa gościnność. Nieważne, że wykluczanie branży futrzarskiej odbije się na naszych kieszeniach. To nic, że mnóstwo ludzi straci pracę. A co tam, politycy mają rozmach i ułański sznyt. To może pójdźmy dalej. W ogóle sprzedajmy Polskę. Podzielmy ją jak urodzinowy tort, a sami zaciśnijmy pięty łańcuchami i stańmy się honorowymi niewolnikami Europy.

Za rujnowanie gospodarki i destrukcję prężnie działających firm, politycy z PO, PiS i Nowoczesnej, będący członkami PZPZ, powinni skończyć na rynku miasta obrzucani pomidorami i zlewkami z okolicznych punktów gastronomicznych. Grandą jest to w jaki sposób możni z Wiejskiej dogadują się w kuluarach, by dokonywać kolejnego rozbioru Polski. 

Sandra Skibniewska

Fot. Aleksandra Kasperska

 

wycinka w puszczywycinka w puszczy białowieskiejekolodzyhodowla noreknorka hodowlana, ferma norekzakaz hodowli zwierzat futerkowychzakaz hodowli noreknorki Prawda o hodowli norek

Więcej z tej kategorii...

Wiśniewski dla wSensie: Wojna na Bałkanach bardzo prawdopodobna

Na Bałkanach zrobiło się niespokojnie. O historyczne ziemie upominają się Serbowie w Bośni i Hercegowinie oraz Kosowie. Dr Jan Wiśniewski, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, mówi o poważnym konflikcie, który może zakończyć się wojną. Niepokoje podsyca Rosja.

Raz, dwa trzy, co w szczepionce znajdziesz Ty? (Część I)

W społeczeństwie pokutuje mnóstwo mitów na temat szczepionek. Są osoby, które twierdzą, że w skład szczepionek wchodzą śmiercionośne substancje lub na przykład mózg królika, czy serce krowy. Jak jest faktycznie?

"Człowiek Koń" i jego andropauza

Jedno z moich ulubionych przysłów brzmi "Niedaleko pada jabłko od jabłoni". Niestety, nie zawsze jest tak, że jabłonka wyda dorodny owoc w postaci podobnego do siebie jabłuszka. 

Niepodległość prostackiej demokracji

99 lat po odzyskaniu niepodległości wciąż nie rozumiemy istoty demokratycznego państwa prawa. Demokracja nie jest jedynie synonimem wyborów i oddawania każdego wycinka życia społecznego i imperium państwa pod cykliczny osąd ludu.

Znany psycholog dla wSensie o zniczach dla żywego jeszcze Piotra Szczęsnego

Zapytaliśmy psychoterapeutę, dr Ireneusza Siudema, co nauka mówi o paleniu zniczy dla osoby żyjącej. Dziś media obiegła wieść o skardze, jaką grupka kobiet z Zamościa złożyła za to, że zostały wylegitymowane i przesłuchane przez straż miejską. Kobiety paliły znicze dla żyjącej jeszcze osoby pod siedzibą PiS-u w Zamościu.

Znieczulica "zwykłych" Niemców zabiła tysiące nienarodzonych

Auschwitz było piekłem dla więźniów i niebem dla nauki, która bez zahamowań posługiwała się "materiałem ludzkim". 

Wstyd i hańba. PO "zajechało" stocznie, Czabański bierze się za niszczenie rolnictwa

"Dobra zmiana" zawsze dogada się z Platformą Obywatelską. Przecież szekle muszą się zgadzać, nieprawdaż?

Wyszehrad, czyli V2

Hucznie zapowiadany powrót aktywności czterech środkowo-europejskich graczy, którym przewodzić miała Polska, coraz bardziej zaczyna pozostawać w domenie pobożnych życzeń. Ciężko mówić o V4, skoro dziś więcej nas dzieli niż łączy, a sojusz z Polską naszym południowym sąsiadom po prostu ciąży.

Młodzież Wszechpolska składa zawiadomienie na europosłów PO. "Wstyd i hańba na tych ludzi"

Polska

Młodzież Wszechpolska poinformowała o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez europosłów PO, którzy poparli antypolską rezolucję UE.

Posłowie PO chcą komisji śledczej ws. Puszczy Białowieskiej. Pytanie o organizacje ekologiczne wyprowadziło ich z równowagi

Polska

Trybunał Sprawiedliwości orzekł natychmiastowe zaprzestanie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. W przeciwnym razie Polska będzie płaciła karę 100 tys. euro dziennie. Minister Środowiska Jan Szyszko zapewnia, że Polska nie robi nic, co nie jest zgodne z prawem UE.

Eliza Michalik zgadza się z Tuskiem: Powiedział prawdę, że PiS realizuje politykę Putina

Bez komentarza

Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie – napisał ostatnio na Twitterze Donald Tusk.

Koniec z nachalnymi telefonami ofertowymi? UOKiK bada sprawę

Gospodarka

UOKiK stwierdził, że "uzyskanie zgody na marketing przez pracownika call center dopiero podczas rozmowy telefonicznej z potencjalnym klientem może naruszać prawo".

To koniec ISIS!

Świat

Prezydent Iranu, Hasan Rowhani w transmitowanym na żywo w telewizji przemówieniu ogłosił koniec istnienia Państwa Islamskiego. Irańczycy brali udział po stronie Syryjczyków w walkach przeciwko ISIS. Wcześniej zaś Baszarowi al-Assadowi sukcesów w walce z dżihadystami gratulował Władymir Putin.

Kto by pomyślał? Tomasz Lis obraził... Platformę Obywatelską. "Nie macie jaj!"

Bez komentarza

Redaktor naczelny Newsweeka bardzo mocno atakuje obecny rząd Prawa i Sprawiedliwości. Zatem mało kto mógł się spodziewać krytycznego wpisu na Twitterze pod adresem największej partii opozycyjnej.

Szok! WHO zalecało wywoływanie poronień... lekiem na wrzody!

Świat

Francja właśnie wycofuje lek Cytotec. Preparat na wrzody promowany jest przez Światową Organizację Zdrowia jako... środek wczesnoporonny. "Postępowe" panie nieświadome skutków ubocznych, stosowały ten lek, aby usuwać niechciane ciąże.

Świadkowie Jehowy ukrywali pedofilię! Ekspert: Takich przypadków mogły być tysiące

Świat

W rozmowie z BBC Świadkowie Jehowy opowiedzieli po latach, jak byli molestowani seksualnie w wieku dziecięcym. Jak sami mówią, organizacja zabraniała im zgłaszać sprawę na policję.

Krzysztof Krawczyk: Dzięki mnie AWS doszło do władzy! Nie chciałbym obrazić ani czarnych ani czerwonych

Bez komentarza

Według popularnego piosenkarza Krzysztofa Krawczyka, artyści nie powinni angażować się w politykę. "Ja np. od polityki trzymam się z daleka, bo nie wiem kto siedzi na sali (na koncercie). Czy »czerwony«, czy czarny, czy inny ekolog. Nikogo nie chciałbym obrazić" – wyznał w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

Paliwo z ptasich odchodów? Naukowcy twierdzą, że to możliwe!

Gospodarka

W czasopiśmie "Applied Energy" pojawił się artykuł, w którym naukowcy przekonują o możliwości wytwarzania energii cieplnej i elektrycznej z odchodów kur, indyków i innego drobiu. Taki sposób pozyskiwania energii pozwala na zwiększenie produkcji nawet o 24 proc. więcej niż z biowęgla!

Pogoda Warszawa z serwisu
Informujemy, pokazujemy i nazywamy rzeczy po imieniu. Słowem: pokazujemy świat takim, jaki jest. Znajdziecie nas na:

www.wsensie.pl
www.wsensie.tv
www.facebook.com/wsensiepl
www.twitter.com/wSensie


logo wSensie
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo.

Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.