niedziela
| 20 maja 2018
 

Czas na rewizję polityki wschodniej

Redakcja: | 05 grudnia 2017
Polska i Wschód

 

Gospodarka nie znosi próżni i sztucznych barier. Polityczna niechęć, czy nawet wrogość, nie może przesłaniać naszych żywotnych interesów gospodarczych. Nawet w czasach bardziej lub mniej ożywionych konfliktów obowiązkiem odpowiedzialnych władz jest podtrzymywanie dialogu i nie dopuszczanie do tego, aby np. spór terytorialny między państwami trzecimi rezonował na wszystkie dziedziny życia publicznego. Na szczęście, obywatele często okazują się być mądrzejsi od władzy.

To przede wszystkim środowiska rolnicze konsekwentnie zwracają uwagę na wątpliwe korzyści ekonomiczne płynące z zamrożenia relacji z Rosją i zaakceptowania gospodarczej części umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina. Dziś znaleźliśmy się w impasie, z którego wyprowadzić nas może tylko (i aż!) pragmatyczne postępowanie. Fakty są następujące:

 

• Jakkolwiek godne pochwał i nadziei są kolejne eskapady gospodarcze polskich ministrów i "otwieranie" kolejnych odległych rynków, zastąpienie gigantycznego rosyjskiego rynku zbytu jeszcze przez całe lata będzie niemożliwe.

• Rosjanie sukcesywnie odbudowują własny potencjał rolno-spożywczy i, o ile wciąż nie są zbyt konkurencyjni, o tyle z pewnością z czasem zechcą zawalczyć o swój udział w światowym eksporcie.

• W najbliższej dekadzie Ukraina nie ma najmniejszych szans na członkostwo w Unii Europejskiej, a obowiązująca umowa stowarzyszeniowa pozwala jej na zalewanie polskiego rynku niskiej klasy tanimi produktami rolno-spożywczymi.

• Ukraina nie okazała nam dotychczas najmniejszej wdzięczności za pełne poparcie jej dążeń do samostanowienia i jednoznaczne potępienie rosyjskiej agresji, a w kwestiach kontroli granic (eliminowania korupcji i przemytu), wwozu naszych produktów na teren Ukrainy oraz badań historycznych i upowszechniania prawdy o bestialskich mordach dokonanych na Polakach wciąż wykazuje postawę wrogą.

 

Na szczęście w całym tym dyktowanym politycznie antygospodarczym szaleństwie zwykli obywatele nadal prezentują zdrowe odruchy. Z opublikowanych przez Krajową Administrację Skarbową danych wynika, że, mimo niestety nieustannie zawieszonego małego ruchu granicznego z obwodem królewieckim, tylko w tym roku Rosjanie zrobili u nas zakupy na kwotę niespełna 180 mln złotych. Zaznaczmy, że najczęściej kupują produkty spożywcze.

 

Okazuje się zatem, że "Putin, Smoleńsk i Donbas" nie rządzą decyzjami zakupowymi Rosjan i tak samo nie powinny rządzić polityką handlową Polski. Ponadto nie można ulegać pobożnym życzeniom "przeczekania" Putina. Błędne jest bowiem myślenie, że jest on jedynie wybojem na drodze do pro-zachodniej modernizacji Rosji. To Borys Jelcyn był jedynie wypadkiem w odwiecznej takiej, a nie innej polityce Moskwy.

 

Adam Żółczyński

Fot. Pixabay


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij