czwartek
| 22 lutego 2018
 

Romuald Rajs ps. "Bury". Młot na kolaborantów i sowieckich pachołków

Oliver Pochwat: | 25 stycznia 2018
Romuald Rajs "Bury"

Coraz agresywniej szczekają pokolenia ubeków oraz kolaborantów walczące z legendą Żołnierzy Wyklętych. Szczególnie śmieszne brzmią w ustach postkomuny zarzuty o "bandyterce" partyzantów walczących z sowieckim okupantem. Konsekwentnie i z pełną premedytacją tworzona jest czarna legenda kpt. Romualda Rajsa "Burego" jednego z najbardziej zasłużonych dowódców polskiego podziemia niepodległościowego.

Romuald Rajs to kawaler Orderu Virtuti Militari, dowódca szwadronu 5. Brygady Wileńskiej AK, dowódca 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Świetny dowódca, którego cechowała niebywała odwaga. Akcje, które przeprowadzał odbijały się szerokim echem w kraju. Poprzez pokazywanie rzekomych zbrodni kpt. Rajsa niszczone jest dobre imię Żołnierzy Wyklętych oraz całego środowiska patriotycznego i niepodległościowego.

Asumpt do wściekłego ataku na "Burego" dał prokurator Dariusz Olszewski z białostockiego oddziału IPN. To on, po interwencji białoruskich postkomunistów, przeprowadził śledztwo ws. "Burego".

Prokurator Olszewski po wnikliwym i stronniczym śledztwie w 2005 roku wydał wyrok zakończony konkluzją jakoby działania "Burego" miały znamiona ludobójstwa. Prokurator IPN pokusił się nawet o kuriozalną teorię, że działania Rajsa "rodziły zwolenników dążeń oderwania Białostocczyzny od Polski". Panie prokuratorze przecież to komuniści z Białorusi postulują oderwanie Białostocczyzny od Polski. W 1944 roku, gdy Białostocczyzna znalazła się w granicach Polski, byli wyjątkowo zawiedzeni i zwalczali odziały "Łupaszki" i "Burego". Trudno, żeby dowódca oddziałów partyzanckich był wyrozumiały dla wrogów Polski.

Niestety wiele osób ma wyrobioną opinię o kpt. Rajsie przez manipulacje prokuratura Olszewskiego i wyznaję zasadę, że jak jest stempel IPN, to na bank tak było. Olszewski całkowicie zignorował wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z 1995 roku, który unieważnił wyrok śmierci na Romualda Rajsa. Sąd wyraźnie zaznaczył, że "Bury" walczył o niepodległość a wydając rozkaz pacyfikacji działał w sytuacji "stanu wyższej konieczności". Prokurator Olszewski swoje postępowanie umorzył, ale wnioski zostały i są wykorzystywane do oczerniania bohaterów narodowych. Kapitan Romuald Rajs prawomocnym wyrokiem sądu został zrehabilitowany, ignorowanie tego faktu świadczy o braku poszanowania dla obowiązującego prawa.

W świecie poprawności politycznej i celowego zrównywania ofiary i kata wypada przypomnieć – ba! –  należy przypomnieć o postawie Białorusinów. Wioski, które pacyfikowały oddziały Burego były siedliskiem komunistycznej jaczejki. W 1939 roku białoruscy dywersanci napadali i mordowali żołnierzy Wojska Polskiego. W wyniku donosów do NKWD, rodziny żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza zostały wywiezione na Sybir. Aresztowania dotyczyły również lekarzy, nauczycieli oraz szeroko pojętej inteligencji.

Wojna się skończyła, ale agentura sterowana przez Moskwę została. Wkraczające oddziały Armii Czerwonej były witane przez "swoich" jak wybawiciele. Uprzejmości nie było końca. Sowiecka agentura od pierwszych dni "wyzwolenia" wskazywała NKWD, kto jest w opozycji do władzy ludowej, kto działa w partyzantce i komu ona podległa.

Szkoda, że Białorusini zapominają o tym fakcie, ale tak chętnie podnoszą lament o tym, jak to ich Rajs prześladował.

 

Oliver Pochwat

Fot. Facebook Kpt. Romuald Rajs "Bury" – mój bohater


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij