czwartek
| 22 lutego 2018
 

Hipokryzja Poroszenki nie zna granic. Gloryfikator UPA potępił polskie władze za walkę z kłamstwem o holokauście

Redakcja: | 02 lutego 2018
Duda, Poroszenko

Petro Poroszenko potępiając nowelizację ustawy o IPN zapomniał, jak w 2015 roku podpisał ustawę gloryfikującą UPA i OUN? Przypomnę, że jeszcze zanim trafiła pod jego pióro, po jej przegłosowaniu 9 kwietnia 2015 roku były doradca w Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego Josh Cohen napisał, co sądzi o tym dokumencie.

"Parlament Ukraiński przyjął ustawę, by uhonorować organizacje zaangażowane w masową czystkę etniczną podczas II wojny światowej. Ta ustawa obecnie w oczekiwaniu na podpis Poroszenki uznaje szereg militarnych organizacji za bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku i zakazuje krytyki tych grup i ich członków… Dwie z wyróżnionych grup to OUN i UPA – które pomagały Nazistom przeprowadzić holokaust mordując blisko 100 000 cywilów".

I tu wtedy niespodzianki nie było – Petro Poroszenko ustawę podpisał. Jednak zaskakującym, a wręcz haniebnym dla polskiego rządu, który wspiera bezkrytycznie neobanderowską Ukrainę, jest to, że nie stawia warunków i do tego w sytuacji, gdy na Ukrainie obowiązuje wszystkich bez wyjątku wspomniana ustawa, w świetle której można trafić nawet do więzienia za podważanie zasadności działań formacji UPA i OUN w walce o wolną Ukrainę. Ta ustawa obowiązuje nie tylko Ukraińców, ale również Polaków mieszkających na Ukrainie – którym w ten sposób zamknięto usta. Podobnie jak uciszono permanentnie i skutecznie żyjących jeszcze sprawiedliwych Ukraińców, którzy w czasie szalejącego bestialstwa banderowców nie tylko UPA nie pomagali, pomimo że niestety czyniła to spora rzesza ukraińskich sąsiadów Polaków mieszkających na Kresach II Rzeczypospolitej od wieków, ale wręcz ci sprawiedliwi Ukraińcy zachowujący człowieczeństwo do końca ostrzegali Polaków przed planowaną Rzezią, a nawet naszych przodków ukrywali, narażając życie swoje i bliskich.

Wczoraj postpuczowy prezydent Petro Poroszenko "zabłysnął" swoim wpisem na Twitterze.

"Jestem głęboko poruszony pośpiechem polskiego parlamentu. Prawda historyczna wymaga dialogu…"

– napisał Poroszenko.

Dialogu? – z Ukrainą budującą tożsamość na UPA? A może z ukraińskim IPN, który w kwietniu ubiegłego roku zakazał ekshumacji ofiar Rzezi Wołyńskiej, przy czym jego szef zasłużył sobie bez trudu nawet na miano persona non grata w Polsce. Z takimi ludźmi mamy prowadzić dialog?

Petro Poroszenko pisze również, że pośpiech jest złym doradcą i dowodem na to, że nowelizacja ustawy o IPN w Polsce jest nie do przyjęcia. Pośpiech? – prawie 80 lat od wybuchu II wojny światowej? – no faktycznie – tempo zawrotne. Przypomnę, jak za to pracują posłowie na Ukrainie: ustawę uznającą prawny status również członków UPA parlament Ukrainy przegłosował w trybie ekspresowym większością głosów, dnia 9 kwietnia 2015 roku, kilka godzin po kwiecistej przemowie prezydenta Bronisława Komorowskiego o podawaniu Ukrainie pomocnej dłoni po tym, jak odmienił ostatnią frazę niemalże przez wszystkie przypadki.

Petro Poroszenko usiłuje również zdyskredytować ustawę właśnie przyjętą większością głosów przez polski Senat, przypinając jej łatkę zagrywki politycznej. Wygląda na to, że prawo do dbania o dobre imię Polski i mówienie prawdy o holokauście dokonanym na obywatelach Polski, nie tylko na tych żydowskiego pochodzenia – odkłamywanie utrwalanego przez lata zatuszowywania prawdy w interesie jedynie Narodu Wybranego kosztem podawania faktów o polskich ofiarach holokaustu z rąk Niemców i niepolskich szmalcowników nazywa jedynie posunięciem politycznym? Może i jest to polityka – polityka Narodu, który mówi dość kalumniom i szkalowaniu Polski! Jest nią również walka z wojną informacyjną hulającą po mediach gdzie to Polacy, którzy najbardziej ucierpieli w czasie II wojny światowej, nazywani są kolaborantami III Rzeszy niewiadomego pochodzenia – do tego o ironio bardzo często opluwani przez pogrobowców tych co wojnę wywołali – Niemców. A to czego już nie sposób usprawiedliwiać – w tym samym szeregu ustawiło się państwo Izrael – przedstawiciele kraju, którego rodaków to Polacy ratowali z holokaustu nie myśląc nawet o tym, że grozi za tę pomoc wyrok śmierci – tylko w okupowanej przez Niemców i Sowietów Polsce, bo w innych krajach Żydzi na taką pomoc liczyć nie mogli. Zatrważające jest to, że proces zniesławiania Polski na arenie międzynarodowej, co zasmuca – zapowiadany już jakiś czas temu przez środowiska żydowskie – rozprzestrzenia się jak tsunami.

Petro Poroszenko ma czelność pisać, że projekt polskiej nowelizacji ustawy podminowuje sens istnienia strategicznego partnerstwa pomiędzy Ukrainą i Polską. Odniosę się bez ogródek – żadnego partnerstwa ze strony Ukrainy tu nie było – tylko żądania wsparcia w wielu kwestiach, także tak naprawdę bratobójczej wojny asygnowanej przez marionetkowe władze Kijowa z mieszkańcami wschodniej Ukrainy w imię interesów zachodnich mocodawców. I niestety ślepo wspierając neobanderowską zachodnią Ukrainę polskojęzyczne media nadal forują zakłamany ukraiński przekaz na temat wojny na wschodzie Ukrainy nie dopuszczając do głosu bombardowanych mieszkańców wschodnich republik, którzy giną od gradów ATOwców finansowanych również przez kraje zachodnie, w tym USA – wbrew Porozumieniom Mińskim i zdrowemu rozsądkowi. Nikt nie mówi o cywilnych ofiarach tej wojny, również dzieciach. Pomimo, że ofiary wśród ludności cywilnej przeważają, to słyszymy jedynie o liczbie zabitych żołnierzy ukraińskich. Przekaz ze strony zwykłych mieszkańców wschodniej Ukrainy – ani w polskich, ani w polskojęzycznych mediach nie istnieje – i to się też teraz mści. Podobnie jak stanie za Ukrainą murem i jej bezwarunkowe wspieranie poświęcając nawet prawdę historyczną, lekceważąc Kresowian alarmujących o wzroście antypolskich posunięć na Ukrainie.

Czy wobec powyższego nie jest szczytem hipokryzji apel na Twitterze kierowany przez Petro Poroszenkę do polskiego rządu o obiektywizm i dialog kończąc wpis: "Razem zwyciężymy"?

wsensie.pl/Jolanta Lamprecht/Fot. Facebook Петро Порошенко



Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij