czwartek
| 22 lutego 2018
 

Przypałowość poszukiwań skarbów. Sejm skazał 100 tys. Polaków na bycie przestępcami

Redakcja: | 20 stycznia 2018
Sytuacja możliwa do uchwycenia już na wiosnę... (Kolaż PS)

Pod podobnym tytułem ukazał się właśnie artykuł w najnowszej "Warszawskiej Gazecie". Autor opisał sytuację ok. 100 tysięcy Polaków zajmujących się kolekcjonerstwem związanym z poszukiwaniem pamiątek historycznych, zwłaszcza, jeśli do realizacji tej pasji służy narzędzie zwane detektorem metalu.

"Czy możliwe jest, że parlament przegłosował prawo, które dotyczy tak dużego środowiska, a za pasję historyczną (poszukiwanie zabytków) posłowie przybili obywatelom już nie wykroczenie, ale przestępstwo?" 

– pyta dziennikarz "WG".

"Tak! W Polsce za to, za co w Anglii archeolodzy-amatorzy dostają nagrody i dyplomy, od tego roku Polacy zagrożeni zostali więzieniem, grzywną i konfiskatą mienia; za to oskubani karami finansowymi poszukiwacze mają zasilić specjalnie powołany fundusz, który rzekomo będzie wspierał polskie dziedzictwo kulturowe"

– sam sobie odpowiada autor tekstu.

"Nowe prawo weszło w życie 1 stycznia, a jeszcze przed nowym rokiem policja zgodnie ze świeżutkimi dyrektywami z komendy głównej zaczęła stukać o 6.00 do dziesiątek drzwi aktywnych – zwłaszcza w internecie – poszukiwaczy historii"

– informuje.

"A co zmieni się tak naprawdę, realnie? To, że wszystkie skarby, które wykopią poszukiwacze (teraz raczej nocą niż za dnia) nigdy nie zostaną zgłoszone i my wszyscy nie poznamy historii naszych przodków. Kontekst archeologiczny, bardzo ważny, czasami bezcenny, na zawsze zostanie utracony, bo nikt nie poinformuje ani o znalezisku, ani tym bardziej o jego lokalizacji. Takiego stanowiska niezgłoszonego nie będą więc mogli – co oczywiste – dokopać profesjonaliści metodyką archeologiczną. Nowe prawo bowiem generuje strach, stawia mur między państwem i obywatelem oraz sprzyja li tylko zapełnianiu poszukiwawczych szuflad, bo przecież żadne prawo nie zatrzyma pasji współczesnego Indiana Jonesa, który czujniejszy dalej będzie prowadzić swoje poszukiwania. I wtedy nikt nie będzie mówił o swoich odkryciach, które państwo uważa przecież za nielegalne, a cisza w ocenie prymitywnych ekspertów oznaczać będzie sukces. Nic bardziej mylnego"

puentuje dziennikarz.

Całość artykułu, który pokazuje także proces dochodzenia części tzw. betonu archeologicznego do nowego rygorystycznego prawa względem poszukiwaczy przeczytać można w najnowszym numerze tygodnika "Warszawska Gazeta".

Piotr Strumieński/WG Fot. FB / TVP Kolaż PS

 


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij