26 września 2017
wtorek
POGODA:
ZNAJDZIESZ NAS NA:

Niby prosty facet z IT, a zna warszawskie podziemia jak własną kieszeń. Po zaskakująco dobrym debiucie napisał kolejną powieść, tym razem już z pełnoprawną metką pisarza postapo. Żeby jednak nie było zbyt łatwo, zamiast kontynuacji napisał prequel, a w męskim światku odważnie mówi o tym, że stalker jest kobietą. Czym jeszcze zaskoczy nas Bartek Biedrzycki?

"Kompleks 7215" napisałeś z tak zwanej potrzeby, "Stację Nowy Świat" już na zlecenie, ponieważ spodobała się część pierwsza. Jak Ci się pisało pod wydawniczą presją?

Trudno powiedzieć, że to była presja. Tak naprawdę pisanie "Kompleksu", czy też rozbudowa pierwotnego pomysłu do formy powieści, odbywało się szybciej i w większych nerwach (zresztą pierwotny tekst też pisałem na akord, bo wyznaczałem sobie sam terminy).

biedrzycki komp

W przypadku "Stacji: Nowy Świat" miałem termin ponad pół roku – pisałem spokojnie, przerwałem, zacząłem znów, spanikowałem, dokończyłem i ostatecznie oddałem książkę miesiąc przed terminem.

Zupełnie inaczej jest w przypadku trzeciej książki, "Dworzec Śródmieście" – jestem akurat na etapie paniki, bo minęła mi połowa czasu, a napisałem dopiero czwartą część tekstu. Mimo wszystko jednak nie szaleję – deadline jest konieczny, bo kiedyś trzeba książkę skończyć, napisać, przestać poprawiać i oddać. Znam ludzi, którzy po 3-4 lata pracują nad książką. Jestem przekonany, że wiele tych osób wreszcie je wyda. Równie dużo nie będzie potrafiło przerwać pracy i uznać, że "to już". Pod tym względem termin jest z mojego punktu widzenia konieczny.

Inna sprawa, że jak się z nim trochę poślizgnę, to przecież nie wyrzucą mnie z wydawnictwa.

Czyje losy tym razem poznamy?

Dużo starych znajomych. Głównych bohaterów będzie czwórka – Zara, Hanoi, Emilia i Borka. Ta pierwsza postać to nowy aktor na scenie, chociaż uważni czytelnicy skojarzą ją na pewno. Reszta to powrót – wreszcie okaże się, czy Borka przeżył strzelaninę z prawdziwkami spod znaku wiatraka na Słodowcu. Oprócz tego będzie cała dotychczasowa galeria postaci drugo- i trzecioplanowych. Z wyjątkiem karła Frodo, bo on zginął w pierwszej książce.

Zamiast kontynuacji postanowiłeś napisać prequel "Kompleksu", z perspektywy czasu, już po wydaniu, sądzisz, że był to dobry pomysł?

Doskonały. Rozumiem zarzuty wielu osób, że to dziwne, ale nie mogłem tego zrobić inaczej. Siadając do drugiej części nie wiedziałem "co będzie dalej", w każdym razie nie na tyle, żeby się podjąć pisania. Po "Stacji" wszystkie klocki wskoczyły na swoje miejsce i udało mi się wreszcie domknąć fabułę .

Czytelnicy natomiast w większości chwalą taki zabieg, chociaż oczywiście czytanie o losach Marcina i Jerzego Nowickiego to jak oglądanie nowej trylogii "Gwiezdnych Wojen" – wszyscy doskonale wiedzą, co się stanie z Anakinem i bliźniakami. I nikomu to nie przeszkadza.

BIEDRZYCKI StacjaNowySwiat 04KOLOROkładka krzyczy stalker może być kobietą, to nietypowy zabieg w literaturze męskiego postapo, a jednak wybrałeś taką możliwość. 

Kobieta jest lepszym stalkerem sama z siebie – więcej wytrzyma, lepiej zniesie dużą utratę krwi, w ogóle kobiety, wbrew pozorom, pod niektórymi względami przewyższają facetów. Przy czym ja nie miałem zamiaru tutaj czegokolwiek zmieniać i postępować wbrew schematom – u mnie są i typowi faceci, i silne postacie kobiet. Skoro mężczyźni mogą biegać razem po mieście z bronią i mieć własne bóstwo, to czemu kobiety nie miałyby zachowywać się identycznie?

Przy czym to nie jest tak, że ja tych silnych kobiet mam dużo, że one dominują. Jest, owszem, kurierka, jest wojowniczka, w trzeciej książce będzie stalkerka, jest mała mutantka, ale na drugim końcu tego równania jest Emilia, nauczycielka, reprezentująca przecież typowo sfeminizowany zawód, która oczami wodzi za swoim bohaterem i tęskni do niego jak w najlepszych romansidłach. Kobiety są różne, silne i słabe, a czasem jest tak, że i delikatna Emilka będzie musiała podjąć decyzje, które sprawiłyby problemy pani major Tupadło.

Przygotowania merytoryczne do debiutu zajęły Ci sporo czasu, jak było przy pisaniu kolejnej książki?

Było łatwiej. Łatwiej było bo miałem "wtyczkę" – człowieka, który metra zna dobrze, bo w nim na co dzień pracuje i mógł mi po prostu odpowiedzieć na pytania, nie musiałem przekopywać opracowań i szukać. Dodatkowo zwrócił mi uwagę na rzeczy, o których istnieniu nie miałem pojęcia.

No i miałem już czytelników – wystarczyło czasem tylko zapytać np. o popularny model ręcznego granatnika, zaraz znalazł się ktoś, kto miał na to pytanie fachową i ciekawą odpowiedź. Zresztą akurat miłośnik granatników w zamian za to nieocenione wsparcie sam poniósł rzeczoną broń tunelami pod dowództwem Generała Groma.

Kompleks istnieje naprawdę, to miejsce niezwykłe, wiesz o nim naprawdę sporo, opowiesz co nieco?

Istnieje… jeszcze. Lubiłem o nim opowiadać, ale w miarę upływu czasu lubię coraz mniej. To jest faktycznie niezwykłe miejsce – prawie gotowy podziemny kompleks z trzema, a właściwie czterema obiektami, z bardzo ciekawym układem bunkra.

Niestety, władze Kampinoskiego Parku Narodowego dostały za darmo w ręce idealny obiekt turystyczny i wyrzuciły prezent w błoto. Tego lata jeździłem z rodziną po bunkrach – byliśmy w Mamerkach, w Wilczym Szańcu, w bunkrze kolejowym w Konewce – wszystkie te obiekty są w gorszym stanie, niż była Atomowa Kwatera dowodzenia 10 lat temu i wszystkie są atrakcjami turystycznymi zarabiającymi pieniądze dla właścicieli. KPN postawiło tabliczkę "Zakaz wstępu" i cierpliwie czekało, aż złomiarze rozszabrują obiekt, a potem podpalą, zaś mróz i deszcz zniszczą obiekty naziemne. Niepojęta głupota i niewiarygodne marnotrawstwo, bo mogli mieć atrakcję, która zarobi na wiele rzeczy.

Teraz obiekt, który był wyposażony i działał jest totalną ruiną. Nie nadaje się już do niczego – może stąd plotki, że Kampinoski Park Narodowy ma go zamiar zasypać. Ja bym też zasypał, żeby nie zapaść się pod ziemię ze wstydu, że taki obiekt pozwoliłem zmarnować.

biedrzycki 3

Jesteś także wojskowym, jak wspominasz tamte czasy? Czy to one ciągną Cię do stalkerskiej tułaczki literackiej?

Ot, byłem w wojsku. Nie tęsknię. Ostatnio przejeżdżałem przez Orzysz, gdzie spędziłem osiem miesięcy w artylerii. Wysiadłem, popatrzyłem, wsiadłem i odjechałem. Czy to ma związek z moim pisaniem? Na pewno łatwiej mi pewne rzeczy ogarnąć, chociażby to, że mam jako takie pojęcie o broni, o taktyce. Tamte czasy wspominam rzadko.

Na szczęście mamy też już drugą linię metra, czy bez niej powstałaby książka "Stacja Nowy Świat"?

Z pewnością. Skoro Janka mogła mieszkać na stacji Plac Konstytucji, a Borka ubił interes na stacji Muranów, to naprawdę władze stolicy nie wyświadczyły mi żadnej łaski, otwierając drugą linię. Tym bardziej, że kiedy w listopadzie byłem na dniu otwartym, to większość pracy miałem już zrobioną. Inna rzecz, że to nowe metro od tego starego metra, czyli odcinka Kabaty-Politechnika, bardzo się różni i trochę, myślę, mogłem to bardziej zaakcentować, niż jedynie poprzez różnice technologiczne. Te odcinki mają całkiem inny klimat, różnią się w zasadzie wszystkim.

Myślałeś o tym, żeby napisać coś w uniwersum "Metra 2033"?

Nie.

Poważnie?

Tak na serio – przed wydaniem "Kompleksu" pewnie mógłby o tym myśleć. Teraz to nie ma sensu. To jednak inne uniwersum, ograniczenia, jakie narzucone są autorom mnie osobiście nie odpowiadają, a do tego – mógłbym napisać jedną książkę jak Paweł Majka i Robert Szmidt. A jedna książka to przecież mało.

biedrzycki mapaPlanujesz kiedyś wyrwać się z Metra?

Tak i nie. Planuję pisać poza warszawskimi podziemiami, ale nie porzucam ich. "Dworzec Śródmieście" będzie zamknięciem czegoś, co nazywam roboczo trylogią warszawską, ale "Opowieści z postapokaliptycznej aglomeracji" jest więcej i na pewno będę chciał jeszcze napisać zbiór opowiadań. Na początek.

Natomiast atmosfera w podziemiach po pewnym czasie robi się jednak duszna nieco, więc chcę napisać także inne rzeczy. Przede wszystkim książkę, która zrodziła się z mojej fascynacji załogową eksploracją kosmosu, a szczególnie podziwem dla mężczyzn i kobiet, którzy w latach 70. i 80. realizowali program Salut i Mir. To, czego oni dokonywali to historie, które można opowiedzieć właściwie bez żadnych zmian. Na potrzeby tego projektu wykreowałem całą alternatywną polską rzeczywistość lat 80. W ramach wprowadzenia w klimat napisałem na przykład cały artykuł o eksploracji kosmosu przez Polską Republikę Demokratyczną. Najpiękniejsze w nim jest to, że jest fikcyjny raptem w jakichś 20-30%, a to, co nie miało miejsca, nie jest zmyśleniem, tylko rozwinięciem istniejących, lecz zarzuconych lub zmodyfikowanych projektów.

Prócz tego chciałbym wrócić do swoim najdawniejszych lektur, czyli do Indian z Ameryki Północnej – do przygodowych, awanturniczych perypetii w sceneriach gęstych północnych borów i bezkresnych stepów. Mam gotowy jeden tekst. Liczę, że gdy skończę z Borką, będę mów wziąć się za wojownika Wamsuttę i jego pobratymców.biedrzycki podpis

A na zakonczenie, wróćmy do początku... Na co dzień pracujesz jako facet z IT, skończyłeś anglistykę, kolegium nauczycielskie, skąd wpadł Ci do głowy pomysł na powieść postapo?

Żeby nie skłamać, to powiem, że sam nie jestem pewien. Lubię po prostu czasem literaturę, która pokazuje człowieka w sytuacjach ekstremalnych – w kosmosie, w skrajnie trudnym środowisku lub warunkach, albo w sytuacji zgoła nienormalnej. Dlatego zawsze lubiłem np. książki McLeana, dlatego od małego fascynowała mnie załogowa eksploracja kosmosu i dlatego lubię takie rzeczy jak "Przełęcz" Bułyczowa, serię "Metro 2033" czy książki Roberta Szmidta.

Ale skąd się pomysł wziął? Nie wiem. Chciałem napisać tekst dla sprawdzenia, dla samego napisania. To, że takie, a nie inne były realia świata przedstawionego to wyszło chyba przypadkiem.

Rozmawiała Milena Buszkiewicz

Fot. materiały prasowe, Krzysztof Brandt

 
 

hodowla noreknorka hodowlana, ferma norekzakaz hodowli zwierzat futerkowychzakaz hodowli noreknorki Prawda o hodowli norek

Więcej z tej kategorii...

Rodzina kanibali? Takie rzeczy tylko w Rosji

Komitet Śledczy Rosji aresztował rodzinę kanibali w Kraju Krasnodarskim. Działali prawdopodobnie od lat dziewięćdziesiątych.

Oto zestawienie najbogatszych Polek. Kto wyprzedził żonę Kulczyka?

"Słaba płeć" udowadnia, że wcale nią nie jest. Bohaterki listy najbogatszych Polek zgromadziły niebagatelną kwotę 25,5 mld złotych. Trzeba zaznaczyć, że panie dobrze odnajdują się w świecie biznesu, w którym nie mają żadnych kompleksów.

Niech ktoś zabierze mu klawiaturę! Wałęsa trolluje nawet swoich zwolenników

Na oficjalnym profilu Lecha Wałęsy na Facebooku pojawił się link do artykułu zatytułowanego "IPN zakończył śledztwo. Dokumenty ws. współpracy Wałęsy z SB są sfabrykowane". Problem w tym, że jest to informacja sprzed sześciu lat! Mimo tego zwolennicy Lecha Wałęsy nie widzą problemu i cieszą się z "rewelacji" udostępnionych przez byłego prezydenta III RP.

Lady Gaga twierdzi, że za jej chorobą stoją... Iluminaci

Lady Gaga trafiła do szpitala tuż przed europejską trasą koncertową. Wydarzenie muzyczne o nazwie Joanne Word Tour 2017 miało rozpocząć się 21 września w Barcelonie.

Miriam Shaded chwali Prezesa, ucałował jej dłoń

Szanowni Panowie, a więc jak całować w rękę panie? Pokazał to wczoraj prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Kurtuazyjny pocałunek damy w dłoń stał się jego wizytówką, a tym razem jego "ofiarą" padła Miriam Shaded.

Rosjanka schowała się w walizce, by uciec z Turcji

27-letnia Rosjanka została zatrzymana przy próbie nielegalnego przekroczenia tureckiej granicy w kierunku Gruzji. Schowała się w... walizce. Okazuje się, że jest winna potrącenia obywatela Turcji po pijaku.

Hit Internetu wciąż na topie! "Magiczna sztuczka" młodych Niemców nie do końca wyszła [WIDEO]

"Magiczna sztuczka" dwóch młodych Niemców nie wyszła do końca tak, jak spodziewaliby się tego widzowie. Filmik jednak zdobył obecnie już prawie 24 miliony wyświetleń. Wiecie, co stało się z młodszym chłopcem?

Hardkorowa droga. Przez kilometr progi zwalniające co 1,5 metra! [WIDEO]

Na Twitterze Global Times pojawiło się nagranie z pewnej chińskiej drogi. Kilometrowy odcinek nie byłby pewnie niczym niezwykłym gdyby nie fakt, że... co półtora metra ustawione są progi zwalniające.

Saramonowicz znowu w akcji: "Rodzina i kościół uczą nienawiści do homoseksualizmu"

Bez komentarza

"Problemem polskiej szkoły nie są dzieci o skłonnościach homoseksualnych, ale dzieci, które nauczono w rodzinach, kościołach i od niedawna w jawnej propagandzie państwa nienawiści do homoseksualistów" – napisał na swoim Facebooku reżyser Andrzej Saramonowicz.

Tyszka dla wSensie.pl: Merkel wyhodowała Alternatywę dla Niemiec, która w wielu aspektach jest antypolska

wSensie.tv

Wicemarszałek Sejmu z Kukiz'15 Stanisław Tyszka odniósł się do wygranej przez Kanclerz Niemiec Angelę Merkel i jej partię wyborów do Bundestagu.

Zgorzelski dla wSensie.pl: Jesteśmy "umiarkowanie pozytywnie" nastawieni do pomysłów prezydenta

wSensie.tv

Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Piotr Zgorzelski odniósł się do zaproponowanych przez prezydenta reform wymiaru sprawiedliwości. "Ludowcy" są niezbyt zachwyceni propozycjami głowy państwa, ale doceniają pewne rozwiązania.

Gasiuk-Pihowicz dla wSensie.pl: Pomysły prezydenta są niekonstytucyjne

wSensie.tv

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz odniosła się do zaproponowanych dzisiaj przez prezydenta propozycji reform wymiaru sprawiedliwości. Nie ma jednak o nich najlepszego zdania.

LafargeHolcim opłacało al-Kaidę. Koncern zawczasu powinien liczyć się z zagrożeniem

Świat

Największy koncern budowlany na świecie płacił Państwu Islamskiemu za to, żeby jego fabryka w Syrii mogła spokojnie pracować. Krzysztof Liedel z Centrum Badań nad Terroryzmem apeluje, aby zamiast osądzać, zaczekać na wyniki śledztwa w tej sprawie.

Uber: Co piąty nasz kierowca to były taksówkarz

Gospodarka

Strajk taksówkarzy nie zrobił na Polakach specjalnego wrażenia. Polacy zawsze wybiorą tańszą opcję. Możliwe, że to koniec tradycyjnych przewozów pasażerskich, a ich funkcję przejmie UBER.

Mularczyk dla wSensie.pl: Tak jak prezydent nie jest notariuszem sejmu, tak sejm nie jest notariuszem prezydenta. Trzeba ważne decyzje uzgadniać

Polska

Prezydent Andrzej Duda przedstawił dziś własne propozycje reformy sądownictwa. Ocenił je dla naszego portalu poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Tomasz Lis zaleca Angeli Merkel "ostrzej pojechać z PiS-em"

Polska

Tomasz Lis zaleca Angeli Merkel "ostrzej pojechać" z niemiecką partią nacjonalistyczną AfD i PiS'em, bo "Afd i PiS to dwa odgałęzienia tej samej nacjonalistycznej, wschodniej grupy".

Prezydent przedstawił ustawy reformujące sądownictwo. Powstanie Izba Dyscyplinarna

Polska

Prezydent Andrzej Duda zaprezentował podczas konferencji projekty ustaw reformujące system sądownictwa w Polsce. Ewenementem reformy jest powstanie Izby Dyscyplinarnej, która umożliwi wniesienie skargi na prawomocny wyrok każdego sądu.

Artur Żmijewski: Nie ma żadnej dyskusji, Polska powinna przyjąć uchodźców!

Polska

Artur Żmijewski to jeden z najbardziej popularnych polskich aktorów. Nie każdy jednak wie, iż jest on także od kilku lat ambasadorem Dobrej Woli UNICEF. Aktor był  w Mali, Etiopii i Jordanii, gdzie odwiedził obozy dla uchodźców, uciekających przed wojną w Syrii. Portalowi Gdańsk.pl opowiedział to, co zastał tam na miejscu.

Pogoda Warszawa z serwisu
Informujemy, pokazujemy i nazywamy rzeczy po imieniu. Słowem: pokazujemy świat takim, jaki jest. Znajdziecie nas na:

www.wsensie.pl
www.wsensie.tv
www.facebook.com/wsensiepl
www.twitter.com/wSensie


logo wSensie
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo.

Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.