piątek
| 23 lutego 2018
 

Krystyna Janda znowu atakuje rząd: Obecna władza niszczy wszystko. Odbiera godność człowieka i Polaka

Redakcja: | 06 września 2017

Mało kto zaprzeczy, że Krystyna Janda dla polskiej sceny filmowej, jak teatralnej, jest postacią kultową. Mało kto zaprzeczy również, że od jakiegoś czasu angażuje się ona w sprawy polityczne, stając po jednej (antyrządowej) stronie.

Janda otrzymała (i opublikowała) list od mężczyzny o imieniu Andrzej, który zwrócił uwagę na brak obiektywizmu u aktorki.

"Bardzo panią cenię jako aktorkę, ale czy nie uważa pani, że takie angażowanie się, moim zdaniem często przesadne, odcina pani sztukę aktorską i pani teatry od znacznej ilości widzów? Czy wydaje się pani, że ludzie uprawiający zawody publiczne, powinni stawać tylko po jednej stronie, czy raczej być neutralni?"

– pytał w swym liście mężczyzna. Janda postanowiła odnieść się do listu.

"Szanowny Panie, przede wszystkim dziękuję za ten list.
Początek mojej kariery przypadł na okres szczególnie intensywnego konfliktu z panującą wtedy władzą, na okres kina >>moralnego niepokoju<<, na czas rodzącej się >>Solidarności<<. Byłam jedną z twarzy ówczesnego protestu, a katalog moich ról i filmowych i teatralnych i telewizyjnych, a także moje wystąpienia prywatne, wywiady służyły protestowi przeciwko czasom i sytuacji politycznej, braku wolności, sytuacji w której przyszło nam żyć i tworzyć. Potem 27 lat robiłam co do mnie należało zawodowo, przestałam się angażować w sprawy polityczne, bo uważałam, że Polska i wszystkie sprawy lepiej lub gorzej, idą w dobrą stronę. Stworzyłam fundację, otworzyłam dwa teatry i dałam pracę wielu ludziom i służyłam wolnemu rozwijającemu się krajowi i społeczeństwu. Dostąpiłam, za to wszystko, zaszczytu otrzymania miana Człowieka Wolności a także medal Karola Wielkiego za wkład w zjednoczenie Europy w dziedzinie sztuki ze szczególnym wyróżnieniem mojego udziału w filmie „Wróżby kumaka” według Guentera Grassa, filmu o pojednaniu polsko – niemieckim" 

– tłumaczyła aktorka (pisownia oryginalna). Według niej obecna władza jest zagrożeniem dla Polski i trzeba przeciwko niej protestować.

"Od roku wszystko się odwróciło i idzie w stronę, której zupełnie nie akceptuję, zapanowała władza, która niszczy wszystko, co zdobyliśmy. Zabiera nam wolność i odbiera godność człowieka i Polaka. Niszczy nasze życie zawodowe i prywatne. I teraz odpowiedz: uważam, że moim obowiązkiem jest protestować. Mówić głośno i publicznie, że przyszło zło, które nas zabija i niszczy nasz kraj. Każdy ma do tego prawo. I obowiązek. Nie tylko ja. A poza tym wszyscy powinniśmy żyć i pracować w zgodzie z obowiązującym prawem, najlepiej jak potrafimy. Tyle tylko, że prawo jest coraz gorsze, a wolności coraz mniej.

Dodatkowo powiem, że siedzieć cicho jest dużo łatwiej niż protestować, ale jak ładnie ostatnio powiedział Maciek Stuhr, mój młodszy kolega, milczenie jest współudziałem w zbrodni, niezależnie więc od konsekwencji protestuję z pełnym przekonaniem o słuszności tych protestów i z emocjami, bo chodzi o nasz kraj, naszą przyszłość, nasze życie.

Nie wiem, kto w rezultacie siedzi na widowni, kiedy gram, ale godzę się na to, żeby ci którym to nie odpowiada, nie kupowali do nas biletów. To nie jest obowiązkowe. Poniosę konsekwencje.

Pozdrawiam Pana. Krystyna Janda."

– zakończyła dyrektorka Teatru Polonia.

Krystyna Janda/Pb


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij