czwartek
| 22 lutego 2018
 

Gross: Kaczyński jest następcą gen. Moczara

Redakcja: | 12 lutego 2018
Jan Tomasz Gross

Jan Tomasz Gross ponownie zabrał głos w sprawie nowelizacji ustawy o IPN. Jego zdaniem uaktywniła ona "drzemiący w polskim społeczeństwie sentyment ksenofobii w stosunku do innych".

– To jest taki moment, w którym prawda historyczna, która jest zresztą szeroko znana, także zaprzeczanie takiej prawdzie jest zupełnym absurdem, o współudziale ludności polskiej, chrześcijańskiej, na wiele sposobów w prześladowaniu Żydów podczas okupacji, próbuje przez tę ustawę być zepchnięta jakby w niebyt

– stwierdził Gross.

Autor "Sąsiadów" odniósł się do pytania na temat obrony dobrego imienia Polski w świecie oraz używania zwrotu "polskie obozy koncentracyjne".

– To jest absurdalny sposób kasowania tego złego zwyczaju, jeżeli on się gdzieś pojawia. Nikt tego zdania nie używa z intencją wskazania na Polaków, jako osoby, które organizowały obozy koncentracyjne. Jeżeli zdarza się od czasu do czasu komuś w tej chwili powiedzieć takie zdanie, to ono wyłącznie odnosi się do lokalizacji geograficznej, tak np. jak w przemówieniu prezydenta Obamy, który przy okazji dawania nagrody Karskiemu, użył tego zwrotu, no ktoś mu to wpisał oczywiście, ale intencja była oczywiście taka, żeby pokazać, gdzie one były. Gdyby to była ustawa, która miałaby się zajmować usunięciem z obiegu publicznego tego sformułowania, to ona by to sformułowanie explicite zawierała w swoim tekście. Tego tam nie ma. Cały ten spin, który propagandziści PiSu puszczają na wewnątrz w Polsce, mówiąc Żydzi, Amerykanie, wszyscy inni, ale to głównie chodzi o Żydów, nie pozwalają nam bronić naszego dobrego imienia, mianowicie tego, żeby nam imputowano organizację obozów koncentracyjnych, jest bez sensu, bo nikt na świecie w ogóle w ten sposób, z intencją przypisywania tego Polakom nie formułuje tej tezy

– powiedział historyk.

Jan Tomasz Gross podsumował swoją wypowiedź obarczając rządzących winą za rzekomo szerzący się w Polsce antysemityzm.

– Chciałbym wierzyć, że jakieś pozytywne efekty z tego wynikną, tzn., że wzbudzenie zainteresowania tą tematyką, nawet w sposób całkowicie okropny i mający na celu fałszowanie historii, będzie miało jakieś pozytywne efekty, ale wydaje mi się, że pierwszy i podstawowy efekt, jaki nastąpił w tej chwili w Polsce, to jest przywołanie tych duchów antysemityzmu i uruchomienie i uaktywnienie tego drzemiącego w polskim społeczeństwie, jak się okazuje bardzo głęboko, sentymentu ksenofobii w stosunku do innych. Przy czym ten inny to jest przede wszystkim, jak się okazuje Żyd. Prawo i Sprawiedliwość jest za to odpowiedzialne w stu procentach, że wykorzystuje i gra na tego rodzaju sentymentach, po to, żeby we własnym mniemaniu zbić sobie jakąś wyborczą kasę. To jest niemal w dosłownym sensie powtórzenie tego, co gen. Moczar, szef UB w komunistycznej Polsce rozegrał 50 lat temu. Kaczyński jest w jakimś sensie następcą Moczara i tak to będzie zapisane w księgach historycznych, wydaje mi się, że w odstępie 50 lat jakieś instytucje rządowe, reprezentujące rząd w Polsce, uruchomiły antysemityzm jako oficjalną politykę. To jest straszne

– zakończył Gross.

 

wp.pl/marma/Fot. Twitter Salon24.pl


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij