czwartek
| 22 lutego 2018
 

Krzysztof Kosior (prawnuk Witolda Pileckiego) dla wSensie.pl: Musimy przedstawiać historię w sposób prawdziwy

Marta Maciejewska: niedziela, 04 luty 2018
Krzysztof Kosior

Krzysztof Kosior, prawnuk rotmistrza Witolda Pileckiego, w rozmowie z wSensie.pl opowiedział m.in. o swoim pradziadku, wartościach, jakie mu przyświecały, o prawdzie historycznej, patriotyzmie i holokauście.

Prawnuk Witolda Pileckiego powiedział, co stanowiło największą wartość dla ochotnika do Auschwitz.

– To, co zawsze rotmistrz podkreślał najmocniej, co ja wiem od swojej babci, to jest prawda. Myślę, że dążność do tego, żeby prawda wypłynęła na wierzch i była na wierzchu to jest ta wartość, którą od Rotmistrza możemy wyciągnąć, jako najważniejszą. Ale również miłość

– powiedział Krzysztof Kosior.

Prawnuk rotmistrza odniósł się także do niełatwego tematu holokaustu i walki o prawdę historyczną.

– Musimy mieć na uwadze, że temat holokaustu jest tematem trudnym i wiele osób odbiera go w sposób bardzo emocjonalny. I to jest zrozumiałe. Oczywiście, my musimy naszą historię przedstawiać w sposób prawdziwy. Obozy nie były przez Polaków budowane. To określenie "polskie obozy śmierci" czy "polskie obozy koncentracyjne" jest nieprawdziwe i ludzie na Zachodzie bardzo często o tym nie wiedzą. Nie wiedzą chociażby, że Auschwitz było budowane pierwotnie dla polskich elit, polskiej inteligencji. Dopiero później w 1942/1943 roku tam zaczęto masowo mordować Żydów. Myślę, że rozmowy, spokojne, to jest ten sposób, który należałoby tutaj przyjąć. Pamiętajmy też zawsze, że to nie jest tak, że wszyscy Polacy, wszyscy Żydzi coś mówią, robią. To są jednostki, które są najgłośniejsze i czasami chcą na tym w jakiś sposób wypłynąć. Nie dajmy się prowokować. Myślę, że musimy po prostu konsekwentnie powtarzać swoje, przygotować jakiś dobry przekaz do mediów międzynarodowych, ponieważ jesteśmy odbierani kiepsko na Zachodzie. Musimy nad tym popracować, poprawić to, tak mi się wydaje. To jest zadanie dla dyplomatów i polityków, nie dla mnie. Natomiast ja życzyłbym sobie, żebyśmy mówili o tym w sposób prawdziwy, ale też spokojny. Nie dajmy się ponosić emocjom, bo to nikomu nie będzie służyć

– podkreślił Kosior.

Poprosiliśmy także o odsłonięcie rąbka tajemnicy, jak rodzina rotmistrza reaguje na doniesienia o odnalezieniu szczątków bohatera.

– My się już troszkę przyzwyczailiśmy, bo już tyle razy przeżyliśmy radość i zawód, że teraz jest właściwie spokojnie. Trochę tych komunikatów jest mniej i one są mniej wybuchowe niż kilka lat temu, czy miesięcy. Czekamy spokojnie. Wiemy, że zespół prof. Szwagrzyka robi wszystko, co w jego mocy, żeby te szczątki odnaleźć. Czy to się uda, nie wiadomo. Dla mnie, tak osobiście, pomnik dla Witolda Pileckiego, w sensie takiego upamiętnienia, to jest to, że pamięć o nim jest przywracana. Tak naprawdę dla mnie osobiście te szczątki nie są aż tak ważne. Natomiast rzeczywiście dla dzieci Witolda, dla mojej babci, dla mojego dziadka wujecznego, myślę, że byłoby miło, gdyby mogli na prawdziwym grobie swojego ojca świeczkę zapalić. Czekamy, nie emocjonujemy się nadmiernie. Trzymamy kciuki

– odparł Krzysztof Kosior.

 

Redaktor: Marta Maciejewska

Zdjęcia i montaż: Barbara Goliasz/wSensie

Fot. wsensie.pl


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij