czwartek
| 23 maja 2019

Temat mało świąteczny, ale okazuje się, że "Układ zamknięty" to nie tylko filmowa fikcja. Jeżeli prywatni przedsiębiorcy nie chcą podzielić losu Częstochowskich Zakładów Graficznych, lepiej nie brać udziału w przetargach organizowanych przez ministerstwa.

Portal Onet.pl doszedł do afery, w której przełamano monopol Wojskowego Zakładu Kartograficznego na drukowanie maturalnych i gimnazjalnych arkuszy egzaminacyjnych. Ministerstwo Edukacji Narodowej płaciło Wojskowemu Zakładowi Kartograficznemu około 34 mln zł, jednak z roku na rok te przychody będą maleć nawet o połowę.

Wszystko za sprawą "bezczelnej" prywatnej firmy z Częstochowy, która wzięła udział w przetargu organizowanym przez MEN i zaproponowała wykonanie usługi o 8 mln zł taniej, wygrywając starcie. Wojskowy Zakład Kartograficzny, będąc spółką podlegającą pod Ministerstwo Obrony Narodowej, wygrywał przetargi na drukowanie arkuszy nieprzerwanie od 2005 roku. A tu nagle jakiś "prywaciarz" śmiał to kółeczko wzajemnej adoracji i zysku rozerwać.

Atak zaczął się od pisania donosów przez WZK do prokuratury i Urzędu Komunikacji Elektronicznej oraz zaskarżania przetargu, co doprowadziło do procesu sądowego. Jak czytamy na portalu money.pl, 8 stycznia 2018 roku do Częstochowskich Zakładów Graficznych z nakazem prokuratorskim wkroczyła policja.

Przejęte podczas przeszukania dokumenty od razu zostają wykorzystane przez Wojskowy Zakład Kartograficzny w rozprawie przeciwko częstochowskiej firmie prywatnej. Z ustaleń prokuratury wynika, że dokumenty trafiły w ręce WZK nielegalnie. Częstochowskie Zakłady Graficzne wygrywają w sądzie z Wojskowym Zakładem Kartograficznym, co mobilizuje spółkę państwową do mocniejszego natarcia.

Kolejne donosy, oszczerstwa, przypisywanie fałszerstw, prośby kierowane do Zbigniewa Ziobry o objęcie śledztwa szczególnym nadzorem doprowadzą do kolejnego przeszukania Częstochowskich Zakładów Graficznych, zatrzymania dwóch pracowników, zabezpieczenia serwerów i danych technologicznych oraz handlowych firmy oraz dokumentacji dotyczącej kolejnych przetargów. Przypomina się Wam już film z Januszem Gajosem w roli prokuratora oraz Kazimierzem Kaczorem, który grał naczelnika Urzędu Skarbowego?

Różnica między filmem "Układ Zamknięty", a historią Częstochowskiego Zakładu Graficznego polega na tym, że mimo usilnych prób wsadzenia do więzienia pracowników częstochowskiej firmy, sąd puszcza ich wolno, a prokuratura nie stawia zarzutów. Okazuje się również, że Wojskowe Zakłady Kartograficzne mogą brać mniej pieniędzy za druk arkuszy egzaminacyjnych. Rynek zweryfikował, jak to tłumaczą? Skąd! Po prostu nie udało im się zniszczyć prywatnej firmy na tyle, by dalej trzymać drogi monopol.

Fot. Pixabay


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.