piątek
| 20 września 2019

Profesor medycyny sprzedaje lody, by przeżyć – o kubańskiej rzeczywistości opowiada polski ksiądz Adam Wiński, który jest proboszczem parafii w Bayamo.

Na placu Rewolucji w Bayamo widziałem wczoraj wieczorem manifestację. O co w niej chodziło?

Tu są regularne manifestacje, aby wyrazić to, że cały naród popiera rewolucję i rząd socjalistyczny. Na zakończenie manifestacji uczestnicy dostaną darmowe piwo. Poza tym w pracy muszą podpisać, że byli obecni, bo jeśli tego nie zrobią, grożą im konsekwencje odcięcia premii, przeniesienia na gorszą placówkę. To jest taki przymuszony wolontariat.

Czyli w rzeczywistości ci manifestujący Kubańczycy nie popierają reżimu?

To jest społeczeństwo bardzo pogodne. Oni potrafią się nawet z tych swoich przejściowych trudności i z tego wszystkiego śmiać, a tak naprawdę oni wiedzą, jak mogłoby być, gdyby nastąpiły pewne zmiany. 

Chyba jednak nie do końca wiedzą, skoro z braku pieniędzy nie wyjeżdżają za granicę, więc nie mają, skąd czerpać tej wiedzy…

Mają telewizję, każdy ma rodzinę na zewnątrz i taki Kubańczyk otrzymujący od nich pomoc, żyje na poziomie dosyć dobrym. Poza tym tu się kombinuje i ludzie z tego żyją. Tu jest takie zupełne przymknięcie oka na to wszystko i taka otwartość, że z pracy – tak jak u nas była taka mentalność – nie kradnie się, tylko się wynosi pewne rzeczy. Poza tym w trakcie pracy można robić jakąś dodatkową działalność i mieć z tego pieniądze. Ludzie muszą tutaj kombinować, aby zwyczajnie przeżyć.

Jak jeszcze kombinują?

Kiedy w szpitalu brakuje rękawiczek, kubańscy lekarze mają na to swoje wytłumaczenie. "Przecież Fidel powiedział, że dobry lekarz to taki, który nie brzydzi się pacjenta i ma z nim bezpośredni kontakt, a rękawiczki ograniczają kontakt z pacjentem" – mówił jeden z profesorów medycyny. Nikt nie powie, że nie ma rękawiczek, że nie ma strzykawek w szpitalu, ale ideologia i wytłumaczenie jest dobre. I człowiek na wysokim poziomie głęboko w to wierzy. Druga historia tego profesora jest taka: nie wyjechał nigdy poza kraj, bo nie chciał, więc zarabia pensję kubańską. I wieczorami ze swoją żoną profesor uniwersytetu, lekarz, dyrektor polikliniki stomatologicznej jeździ wózeczkiem po ulicy i sprzedaje lody, żeby zarobić na życie. Z kolei człowiek, który jest dyrektorem szkoły, popołudniami wymienia na ulicy dolary, ale żadna praca nie hańbi, wręcz przeciwnie, uszlachetnia.

Prowadzenie działalności gospodarczej, nawet tylko tej drobnej, dozwolonej też chyba nie jest proste.

Na tych, którzy prowadzą własną działalność gospodarczą nakłada się takie podatki, które nieraz są nie do udźwignięcia. Ale że Kubańczyk potrafi i jak to się mówiło kiedyś w Polsce: "zakombinuje i załatwi", to jakoś to wszystko działa, ale oni są ogromnie uciskani i muszą płacić ogromne koszty. Poza tym prowadzenie jakiejkolwiek działalności wymaga różnych materiałów, które są niedostępne i tu pojawia się pierwsza trudność, którą spotykają.

Czy zdaniem księdza jest szansa na to, że reżim komunistyczny na Kubie upadnie, że to się zmieni, czy jednak w najbliższym czasie nie ma na to szans?

Pewne rzeczy już się zmieniają w mentalności ludzi, bo jak coś nie działało, to wcześniej mówili, że nie działa transport, nie działa edukacja itd., a teraz mówią, że to "system nie działa". W ustroju oddzielono dwie funkcje: pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Kuby, którym został Raul Castro, brat Fidela i prezydenta, który choć też – co oczywiste – jest z partii komunistycznej, to jest już z innej opcji i innego pokolenia. Nie był uczestnikiem rewolucji [aktualny prezydent Miguel Díaz-Canel urodził się w roku 1960 – przyp. TC]. Teraz, jeśli cokolwiek nie działa, zrzuca się winę na prezydenta. Ale zmiany powoli przyjdą, muszą przyjść. Myślę, że prostym rozwiązaniem byłoby pozwolić ludziom na lepszy przepływ kapitału i różnego rodzaju środków z zagranicy, wtedy społeczeństwo – jako bardzo inteligentne – poradziłoby sobie. Poza tym wdziać, że ludzie się budzą, denerwują się, zaczynają wydawać swoje opinie. To było społeczeństwo takiego kurczaka pod nagrzewnicą: jak ma jedzenie i ma ciepło, to nie będzie się odzywał. Społeczeństwo uśpione. Widać już pewne drobne oznaki przebudzenia.

Jednak mimo wszystko opozycja jest bardzo słaba i w większości siedzi w więzieniu…

Tak to wyglądało i tak to wygląda. Opozycja na Kubie nie istnieje, bo wszyscy popierają linię rządu. Za granicą jest kilku działaczy głoszących pewne wartości i potrzebę zmian. Ale to nie jest opozycja wobec rządu, bo dokonano silnej identyfikacji patriotyzmu z partią komunistyczną. Jak ktoś głosi cokolwiek przeciw partii, to nie jest patriotą i nie jest Kubańczykiem. To jest ta różnica. W Polsce wróg był wyraźny. Wiedzieliśmy, kto jest kim, a tutaj każdy akt przeciwko partii jest atakiem na państwo. W każdym osiedlu jest komitet obrony rewolucji, który pilnuje tego, żeby ludzie myśleli tak, jak powinni myśleć. I to jest smutne.

Czy przed przyjazdem na Kubę ksiądz miał jakieś obawy związane z tym krajem?

Dzięki Bogu, nic nie wiedziałem o Kubie, bo gdybym wiedział, to bym się na to nie zgodził. Piękne jest to, że obawy ludzkie są, ale one znikają, jak misja nie staje się pracą, doktryną, nawracaniem, ale staje się twarzą konkretnych ludzi. Jak mówię "Kuba, parafia", to widzę konkretnych ludzi, sytuacje, ich problemy i wtedy wszystko staje się prawdziwe i piękne. 

Dziękuję za rozmowę i życzę księdzu, by Kuba szybciej się przebudziła.

Rozmawiał Tomasz Cukiernik

Wywiad został przeprowadzony 17 lutego br. w Bayamo.

 

Fot. Tomasz Cukiernik

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.