czwartek
| 20 czerwca 2019

W Polsce precyzyjne zapisy dotyczące prawa bankowego opracowywane są nie w Ministerstwie Finansów czy w Komisji Nadzoru Finansowego, ale w Ministerstwie Sprawiedliwości. Chodzi bowiem o walkę z tzw. lichwą. Przygotowano szereg zapisów – stricte finansowych (dotyczących np. kredytów konsumenckich, pożyczek, stóp procentowych) – i okraszono je ulubionym w resorcie Zbigniewa Ziobry "zwiększaniem dotkliwości kar" czy powiększaniem wachlarza czynów zabronionych. I tak kolejna już wadliwa wersja ustawy antylichwiarskiej forsowana jest właśnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a nie resorty merytoryczne, które zajmują się sferą finansów i bankowością.

Już w lutym bieżącego roku 31 organizacji nie zostawiło "suchej nitki" na przedłożonym projekcie. Tym razem wersja tzw. antylichwy – która zdaniem wielu ekspertów napisana jest po to, by zwalczać legalnie działające firmy pożyczkowe i wesprzeć SKOK-i – została zaopiniowana przez ciało działające przy premierze Mateuszu Morawieckim.

W opinii z 12 kwietnia 2019 r. o projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania lichwie, wydanej przez Radę Legislacyjną przy Prezesie Rady Ministrów – ta składa się w grona wybitnych naukowców – można przeczytać, że projekt musi być notyfikowany w Komisji Europejskiej. To jednak detal w porównaniu z wagą merytorycznej oceny projektu. Dalej, Rada dyplomatycznym, grzecznym, rzeczowym głosem wystawia "jedynkę" antylichwie Zbigniewa Ziobry.

"Równocześnie jednak należy mocno podkreślić, że projekt zredagowany jest w sposób wymagający pilnej i daleko idącej korekty, a także zawiera propozycje przepisów, które – z uwagi na ich liczne wadliwości konstytucyjne, systemowe, merytoryczne i techniczno-legislacyjne – nie powinny znaleźć się w ostatecznej wersji projektu i w przyszłej ustawie. Dlatego też w konkluzji należy stwierdzić, że opiniowany projekt – aby mógł stanowić przedmiot dalszych prac legislacyjnych – wymaga gruntownej i starannej poprawy, przy uwzględnieniu zastrzeżeń i uwag podniesionych w niniejszej opinii"

– czytamy w opinii Rady.

Co na to Ministerstwo Sprawiedliwości? Wzięło sobie uwagi do serca w trosce o tworzenie dobrego prawa? Nieszczególnie... Skierowało projekt bez najmniejszych zmian sugerowanych przez Radę na Komitet Stały Rady Ministrów. Czy tym samym Ziobro zakpił z Morawieckiego? Na to wygląda.

Po filmie Sekielskich resort sprawiedliwości wygenerował (a właściwie minister wyjął z szuflady projekt nowelizacji i dodał kilka zdań o zwiększeniu kar) pakiet zmian prawnych zwalczających pedofilię, a zrobił to tak szybko, że przez pośpiech wykreślił kilka czynów pedofilskich z rejestru czynów zabronionych. Kompromitacja bez dwóch zdań.

W przypadku antylichwy pośpiech tłumaczyć można albo głupotą, albo kalkulacją. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę opinię eksperta Interii i zadamy sobie fundamentalne pytanie: cui bono?

"Projekt w specyficzny sposób dyskryminuje firmy pożyczkowe względem banków i SKOK-ów. Ministerstwo zignorowało fakt, że rynek kredytów konsumenckich jest uregulowany unijną dyrektywą (jej implementacją jest ustawa o kredycie konsumenckim), która przewiduje równe warunki prowadzenia działalności dla wszystkich kredytodawców, więc nie można dowolnie wprowadzić rozwiązań, które są z nią sprzeczne np. w odniesieniu do zasad badania zdolności kredytowej"

– mówił Interii anonimowy ekspert rynku finansowego.

Czy to jest powód, który tak nagli polityków do przeforsowania durszlakowatych zapisów prawnych? To pytanie zadają sobie także firmy pożyczkowe, które pójdą prawdopodobnie na dno po wejściu w życie pakietu antylichwiarskiego, który z lichwą wyleje z kąpieli szereg normalnych firm (nie licząc w tym zapewne chronionych SKOK-ów).

Fot. SejmLog

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.