piątek
| 22 listopada 2019

W przyrodzie nie ma stabilizacji. Wraz ze zmieniającymi się warunkami środowiska gatunki ewoluują, co przejawia się tym, że przewagę w populacji zdobywają osobniki najlepiej przystosowane do aktualnych warunków. Przykładów jest wiele.

W okresie rewolucji przemysłowej w Anglii zauważono, że motyle pewnego gatunku, wśród których zwykle przeważało ubarwienie białe, w miastach nagle zrobiły się czarne. Wyjaśnienie okazało się proste. Zadymienie spowodowało okopcenie jasnych pni drzew na których siadały motyle. Dawniej osobniki ciemne, dobrze widoczne na jasnym tle, były wyłapywane przez ptaki. Teraz wszystko się zmieniło. To białe motyle zaczęły znikać nim zdążyły się rozmnożyć. W efekcie pozostały prawie wyłącznie motyle ciemne. Drugi przykład: pospolity motyl brudnica mniszka w XIX i pierwszej połowie XX wieku znany był jako szkodnik lasów swierkowych. Ponieważ w tym czasie na terenach ówczesnych Niemiec zaczęto masowo wprowadzać lite drzewostany sosnowe, które zdominowały obszary leśne, przewagę zaczęły zdobywać te motyle, których gąsienice zasmakowały w igłach sosnowych. W rezultacie brudnica mniszka stała się przede wszystkim szkodnikiem sosny. Takie przykłady można mnożyć.

Podobnie jest z politykami. Ich "środowiskiem" są preferencje wyborców. Jak wytłumaczyć, że w Europie Zachodniej i Ameryce rewolucję obyczajową usankcjonowały w większości wypadków partie podające się za chrześcijańskie, pomagając przegłosować ustawy zezwalające na aborcję i "małżeństwa" jednopłciowe. Ustawy te podpisywali bez mrugnięcia okiem prezydenci i monarchowie deklarujący się jako praktykujący katolicy. Pierwszy dał przykład katolicki prezydent USA John Kennedy. Czy odrzucili dotychczasowe przekonania? Z ich wypowiedzi wynika, że nie, ale uważnie śledzili nastroje społeczne. Od czasu rewolucji obyczajowej 1968 roku środowiska aborcjonistów, a także aktywiści homoseksualni prowadzili ożywioną działalność mającą na celu oswojenie społeczeństw z ich postulatami i przekonanie ich, że są one słuszne. Przy braku zdecydowanego i umiejętnego przeciwdziałania ze strony przeciwników to postępowanie przyniosło skutek. Wyborcy uwierzyli, że aborcja jest "prawem człowieka" a "biednym dyskryminowanym" homoseksualistom należy się wsparcie. Politycy chadeccy widząc nastroje wyborców woleli zadziałać wbrew własnym przekonaniom niż oddać władzę partiom lewicowym.

Polska pod rządami prawicy jest jednym z ostatnich bastionów normalności w Europie. Ale fanatycy "postępu" przypuścili wściekły atak. Mają polityczne, medialne oraz finansowe (głównie od Sorosa) poparcie z Zachodu. Jeśli szybko nie zostaną wdrożone intensywne działania edukacyjne, uświadamiające jakim złem jest aborcja, że homoseksualizm nie jest normalny a stosunki analne są bardzo groźne dla zdrowia (powodują uszkodzenie śluzówki odbytu), że chociaż homoseksualiści stanowią ok. 1,5 proc. społeczeństwa, to odpowiadają za 40 proc. przypadków pedofilii, okaże się wkrótce, że i nasze społeczeństwo dało się otumanić, a politycy szybko dostosują się do poglądów wyborców. Widać to już zresztą po ewolucji stanowiska PO. Niestety, takie są prawa ekologii.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Piotr Lutyk
Author: Piotr Lutyk
O Autorze
Dr inż. Piotr Lutyk - leśnik, specjalista w zakresie ochrony ekosystemów, były naczelnik Wydziału Ochrony Ekosystemów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.