wtorek
| 23 lipca 2019
Ewa Zajączkowska | 02 maja 2019

Wiktor Szmulewicz (KRIR): wieś to nie jest sanatorium, wieś to miejsce produkcji rolnej

Wiktor Szmulewicz (KRIR): wieś to nie jest sanatorium, wieś to miejsce produkcji rolnej

Ustawa odorowa, mimo zapewnień Ministerstwa Środowiska, że nie stanowi dla rolników zagrożenia, budzi ogromne obawy i kontrowersje właśnie wśród tej grupy społecznej. Rolnicy mówią, że ich inwestycje są zagrożone. Krajowa Rada Izb Rolniczych ocenia projekt Ministerstwa Środowiska jednoznacznie negatywnie.

Ustawa ma chronić mieszkańców wsi, ale problem polega na tym, że mieszkańcy wsi – są różni. Jest grupa producentów rolnych, która była tam od zawsze i produkowała żywność, ale jest także druga grupa mieszkańców, którzy z produkcją rolną mają bardzo mało wspólnego – przeprowadzili się z miasta.

– Ja tylko chcę powiedzieć jedną rzecz. Wieś to nie jest sanatorium. Jak ktoś się decyduje na mieszkanie na wsi – do czego zachęcam – to musi godzić się, że z produkcją rolną wiążą się uciążliwości

– ocenił Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych w programie "Polska na Serio".

Zdaniem Krajowej Rady Izb Rolniczych rolnictwo już teraz boryka się z problemem nadmiernego obciążenia i obłożenia wieloma rygorystycznymi restrykcjami. Oprócz problemów z budową budowli inwentarskich ustawa może stworzyć wiele problemów, jeśli rolnicy zechcą powiększyć swoje gospodarstwo. 

– U nas, w większości kraju, są wsie zwarte, rozproszonych gospodarstw jest mało. Jeżeli ja mam mniej więcej 70 sztuk bydła, mój sąsiad obok ma mniej więcej tyle samo, to już jest 140 sztuk bydła. Z drugiej strony, w promieniu ok. 300 m sąsiad ma ok. 30-40 sztuk bydła – więc łącznie mamy ok. 200 sztuk dużego bydła. Sąsiedzi, którzy chcieliby budować się obok nas albo powiększać swoją produkcję, nie będą mogli w tym miejscu się rozwijać, bo przekroczą liczbę 210 sztuk

– wyjaśnił prezes KRIR.

– Wiele osób zaczyna myśleć, że ograniczanie produkcji rolnej będzie korzystne dla mieszkańców. Jeszcze raz powtarzam – wieś to nie jest sanatorium. Wieś to miejsce produkcji rolnej, tak samo strategicznej, jak np. obronność kraju, służba zdrowia i oświata. Wyżywienie jest podstawową rzeczą, którą człowiekowi należy zapewnić i wpływa na nasze bezpieczeństwo oraz zdrowie

– dodawał Wiktor Szmulewicz.

Zdaniem Wiktora Szmulewicza, ustawa odorowa w znaczny sposób ingeruje we własność prywatną i nie zabezpiecza interesu polskich rolników. Czy Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Środowiska powinny zadbać o interes rolników na polskiej wsi, czy też przyjezdnych, kupujących tańsze grunty w okolicach gospodarstw rolnych? To pytanie zadają sobie dzisiaj nie tylko producenci rolni, ale także Krajowa Rada Izb Rolniczych.

Fot. Aleksandra Kasperska

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.