wtorek
| 13 listopada 2018

We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt zmian przygotowany przez resort sprawiedliwości. Polegają one głównie na zwiększeniu kar za niedopilnowanie zwierząt, w tym m.in. za nieostrożność w trzymaniu zwierzęcia, stwarzanie zagrożenia czy za szczucie psem.

Czy propozycje ministerstwa sprawiedliwości są potrzebne? Zapytaliśmy o to Marię Sowińską z Polskiego Klubu Kynologicznego.

– Uważam, że tak i jestem za. Właściciel jest po to, żeby odpowiadał za swoje zwierzę. Nie może ono biegać, bezpańsko wychodzić gdzie chce. Zwierzęta zachowują sie i reagują instynktownie tak, jak natura je do tego przygotowała i przysposobiła. My udomowilismy niektóre z nich i towarzyszą nam w życiu, mówię tu i psach i kotach, czyli zwiętach domowych. Odpowiadamy za nie za ich zachowanie tak w domu jak i miejscach publicznych

– powiedziała w rozmowie z naszym portalem Maria Sowińska. Dodała, że "ważna jest opieka i traktowanie swojego psa".

W propozycji ministerstwa sprawiedliwości zwiększono m.in. karę za szczucie zwierzęciem. Czy aż tak często zdarzają się tego typu przypadki?

– Nawet w zeszłym tygodniu byłam świadkiem takiego dla mnie głupawego przypadku. Mężczyzna, prowadził na smyczy swojego owczarka niemieckiego, potężnego, długowłosego. Z drugiej strony szedł zaś pan z jorkiem. I wtedy ten pierwszy – dla mnie człowiek nieodpowiedzialny – zdjął kaganiec swojemu psu, stanął, próbował zainicjować starcie psów za to, że wystraszony jork szczekał tak naprawdę alarmował właściciela że boi się. No trzeba mieć trochę z głową nie w porządku, żeby wszczynać taką bójkę i w taki sposób rozwiązywać problemy. Jesteśmy cywilizowanymi ludźmi i powinniśmy jakby takie sprawy rozwiązywać poprzez zaincjowanie odpowiedniego zachowania, np. przejść na druga stronę, poczekać aż pies przejdzie. Należy po prostu wiedzieć, jak zachować się w takiej sytuacji

– powiedziała nasza rozmówczyni.

– Mniejsze zwierzęta są bardziej krzykliwe. Jak to mówię, to są tzw. "dzwonki", które na wszystko wokół szczekają. Są czasem takie rasy, których trudno jest tego oduczyć. Właściciel jednak też powinien umieć panować nad swoim psem. Jeżeli zdarza się taka rzecz, że idziemy na ulicy i pies zaczyna szczekać mniejszy na większego, bo tak zazwyczaj bywa, to powinniśmy umieć uspokoić to swoje zwierzę. Żeby nie zaczepiało tego większego, bo wiadomo, że jedno kłapnięcie szczęką tego dużego może spowodować okropne szkody u tego mniejszego. Powinniśmy zdawać sobie z tego sprawę

– wyjaśniła Maria Sowińska z Polskiego Klubu Kynologicznego.

– Jeśli chodzi o proponowane zmiany, to być może należałoby się przyjrzeć temu z bliska i w adekwatnych przypadkach dać jakieś rozporządzenia odnośnie odbycia szkoleń przez właścicieli. Tak np. jest w Anglii, Szwecji czy w Niemczech. Bo to nie psy są winne – winni są właściciele, którzy nie umieją i nie potrafią rozpoznać mowy ciała psa

– podsumowała.

Fot. Pixabay


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.