poniedziałek
| 22 października 2018
Marta Maciejewska | 13 czerwca 2018

Wróblewski dla wSensie.pl: RODO oznacza wyższe ceny dla zwykłych konsumentów, a dla małych firm wyższy próg dostępu do rynku

Tomasz Wróblewski WEI

25 maja weszło w życie unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, a nasze skrzynki mailowe zalała fala "spamu". RODO dotyczy bowiem wszystkich podmiotów, które na terenie Unii Europejskiej przetwarzają dane osobowe. Czym jest RODO i jakie zmiany przyniesie w praktyce? – o tym rozmawialiśmy z Tomaszem Wróblewskim, prezesem Warsaw Enterprise Institute.

Co w praktyce zmieni RODO?

RODO jest przede wszystkim narzędziem protekcjonistycznego interwencjonizmu państwa. Oznacza wprowadzanie trudnych do spełnienia barier dla wielu największych amerykańskich firm w celu ograniczenia ich dominacji na europejskim rynku i zwiększenia szans francuskich, czy niemieckich koncernów technologicznych. Jak każdy protekcjonizm, dla zwykłych konsumentów oznacza wyższe cenny, a dla małych firm wyższy próg dostępu do rynku, związany z kosztami jakich wymaga  dostosowanie się do wymogów.

Czy rzeczywiście nowe regulacje w zakresie ochrony danych osobowych były potrzebne?

RODO nie wprowadza żadnej rewolucji z punktu widzenia ochrony danych konsumenta, jedyne co robi to wprowadza szokująco wysokie kary za niewspółmierne czyny przy bardzo jednoznacznej wykładni prawnej nowych przepisów. To zostawia ogromne pole do interpretacji a więc też litygacji. Nie przypadkiem najgłośniej jest o RODO w krajach takich, jak Polska gdzie mamy sporą nadprodukcję prawników. Dwa kolejne państwa gdzie RODO zdominowały media to Włochy i Francja.

Jak skomentuje pan fakt, że rodzice dziecka, które ucierpiało w wypadku szkolnego autobusu na Zakopiance, przez kilka godzin nie mogli się dowiedzieć, w którym szpitalu przebywa ich dziecko. Wszyscy w placówkach powoływali się na RODO.

Historia wypadku potwierdza moje wcześniejsze twierdzenie o nieprecyzyjności zapisów. Z pewnością to nie było intencją autorów rozporządzenia.

Kto zyska na wprowadzeniu RODO?

Z pewnością skorzystają na tym prawnicy. Krótkoterminowo producenci oprogramowania, ale to będzie pozorna korzyść. Deweloperzy oprogramowania i informatycy, na dłuższą metę stracą, ponieważ RODO będzie pożerało znaczące środki firm technologicznych, co sprawi, że mniej pieniędzy zostanie na opracowywanie nowych innowacyjnych aplikacji, czy systemów. W efekcie przepaść między rozwiniętymi państwami jak USA a UE zwiększy się, a kraje azjatyckie jak Indie, Korea, Japonia, dostaną swoją szansę  na odebranie europejskim koncernom drugiego miejsca na podium.

Fot. Facebook Warsaw Enterprise Institute


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.