poniedziałek
| 22 października 2018
Marta Maciejewska | 13 lipca 2018

Socha ("STOP NOP"): Chcemy informacji o NOP i nieetycznych szczepionkach związanych z aborcją

Justyna Socha

Już ponad 121 tys. osób podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy znoszącej obowiązek szczepień ochronnych. Podpisy zostały przekazane do Kancelarii Sejmu. O projekcie i sytuacji rodziców w Polsce rozmawialiśmy z Justyną Sochą, Prezesem Zarządu Stowarzyszenia "STOP NOP".

Szacujemy, że dzięki inicjatywie obywatelskiej trafiliśmy bezpośrednio do miliona osób, które poznały nasze prawdziwe motywy. Nie wypaczone przez środowiska, dla których wygodna jest obecna, patologicznej sytuacja, która szkodzi dzieciom. Chcemy tylko szacunku dla naszych podstawowych praw, które są respektowane w 20 krajach Europy. Dzięki równie silnej determinacji rodziców wkrótce dołączą do nich Włochy, co zapowiedziała nowa minister zdrowia. Chcemy większego bezpieczeństwa poprzez konieczność udzielenia informacji o możliwych powikłaniach i szczepionkach – również nieetycznych związanych z aborcją – oraz przeprowadzenia dokładnego wywiadu przez lekarza przed i po szczepieniu

– mówiła Justyna Socha.

– Większość osób, które nie chcą już szczepić, wcześniej szczepiło dzieci i doświadczyły one niepożądanych odczynów poszczepiennych, powikłań poszczepiennych, które są opisane w ulotkach szczepionek, w rozporządzeniu ministra zdrowia, w literaturze naukowej. Ci rodzice przede wszystkim stracili zaufanie do systemu ochrony zdrowia, do instytucji państwa, bo z tym problemem zostali sami

– dodała.

– To jest główny motyw, który spowodował, że założyliśmy stowarzyszenie o nazwie "STOP NOP", czyli Stop Niepożądanym Odczynom Poszczepiennym i taka też jest intencja obywatelskiej ustawy o dobrowolności szczepień, żeby ograniczyć liczbę niepożądanych odczynów poszczepiennych, bo w tej chwili szczepienia są wymuszone u osób, które mają powody, żeby nie szczepić, które nie chcą, żeby ich dzieci cierpiały po wymuszonych szczepionkach. Na kolejną dawkę dziecko może zareagować ostrzej, gwałtowniej, niektóre szczepienia kończą się też śmiercią. Te przypadki łączy jedno: nie trafiają do statystyki, do systemu rejestracji NOP, na podstawie którego ocenia się, czy system szczepień w Polsce jest bezpieczny, czy są w nim szczepionki, które nie powinny być stosowane i jaka jest, tak naprawdę, pełna skala powikłań poszczepiennych

– tłumaczyła prezes zarządu Stowarzyszenia.

Prezes zarządu "STOP NOP" odniosła się także do problemu szczepionek produkowanych w oparciu o linię komórkową z aborcji oraz postawy środowisk popierających aborcję.

– Przede wszystkim, nasz projekt na ulicach popierały wszystkie środowiska. Powikłania poszczepienne nie omijają żadnego środowiska, bez względu na światopogląd. Podczas zbiórki podpisów nie spotkaliśmy się z otwartym poparciem, bądź negowaniem naszej ustawy wspomnianych przez panią środowisk. Natomiast jeśli chodzi o jednostki, to z nami na ulicach podpisy zbierały zarówno osoby o poglądach lewicowych, jak i prawicowych, bo jak mówię, wszyscy mamy dzieci i wszyscy chcemy ich dobra

– mówiła Socha.  

– Nas najbardziej boli to, że rodzice nie są informowani o tym procederze, o tym, że jedna szczepionka obowiązkowa – odra, świnka, różyczka – dwóch producentów tego typu jest podawana dzieciom i właśnie nasz projekt ma ten problem rozwiązać, że rodzice będą informowani przez lekarza, które to są szczepionki i będą mieli prawo wyrażenia sprzeciwu, prawo żądania alternatywy, bo takie alternatywy są na świecie, natomiast państwo polskie takiej alternatywy rodzicom nie daje

– stwierdziła.

Justyna Socha przyznała, że liczy na to, że parlamentarzyści nie będą kierować się jedynie względami politycznymi przy rozpatrywaniu obywatelskiego projektu.

– Mamy nadzieję, że posłowie nie będą patrzeć na to, co dyktują im liderzy partii, tylko będą patrzeć na dobro swoich dzieci i na dobro przyszłych pokoleń. Zdajemy sobie sprawę, że poparcie dla idei dobrowolności szczepień to są lata jeszcze budowania świadomości, edukacji. Na pewno te setki tysięcy rozmów, które odbywały się w rodzinach, na ulicach, które miały skłonić do poparcia projektu, myślę tę świadomość znacznie zwiększyły i myślimy, że na chwilę obecną to jest główny sukces tej inicjatywy, bo można założyć, że 1/40 polskiego społeczeństwa poznała nasze prawdziwe motywy i zrozumiała, że to jest w ich interesie

– oceniła.

– My idziemy do Sejmu po sukces, po dobrowolność szczepień. To jest nasz główny cel i stowarzyszenie będzie działać, dopóki tego celu nie osiągnie. Co roku na ulicach Warszawy będzie podwajała się osób protestujących przeciwko przymusowym szczepieniom, jeśli tego celu nie osiągniemy. Rok temu było nas 10 tys., tym roku 20 tys. Protest ten stał się wydarzeniem międzynarodowym. Rodzice na całym świecie się jednoczą, upominając się o swoje podstawowe, rodzicielskie prawo decydowania w sprawach zdrowia i życia dziecka, po prostu o autonomię swoich rodzicielskich decyzji

– podsumowała Justyna Socha.

Fot. Facebook Justyna Socha


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.