niedziela
| 16 grudnia 2018

"Moja babcia mówiła mi, że znalazła kasetkę schowaną na półce w pokoju taty. W środku znajdowały się zdjęcia moje i mamy oraz moje rysunki z dzieciństwa, w tym laurka do świętego Mikołaja. To wystarczająco dużo, by zrozumieć…" (Monika Miller dla wSensie.pl)

Co zrozumieć? To jedyne zdjęcia byłej żony i córki, jakie znajdowały się w posiadłości zmarłego w Konstancinie. Dlaczego ukrył je w głębi półki w biurku? W swoim mieszkaniu kilka ulic dalej, Monika Miller, córka Leszka Millera jr i Irena Miller, była żona zmarłego, dzielą się niełatwymi dla nich refleksjami.

– Każdy w rodzinie wiedział, że partnerka taty zabroniła mu kontaktu z mamą i koleżankami ojca

– mówi 23-letnia Monika Miller, modelka, która za sprawą kontrowersyjnych tatuaży i wypowiedzi nierzadko skupiała na sobie zainteresowanie mediów. Tym razem, bez makijażu, wygląda inaczej, niż na sesjach fotograficznych.

– Nie widziałam taty w jego domu przez ostatnie 5 lat. Nie byliśmy pokłóceni. Woleliśmy się widywać w domu u dziadka

– opowiada córka, tłumacząc, że azylem do spotkań mógł być dom byłego premiera, ale nie dom, w którym jej ojciec mieszkał z partnerką.

– Zobaczyłam tatę w jego domu dopiero po jego śmierci. Bardzo go kochałam…

– mówi łamiącym się głosem Monika. Modelka nie wygląda dziś na swoje 23 lata. Raczej jak bezbronne dziecko…

O śmierci informuje jako pierwszy portal wSensie.pl Za tym serwisem temat podejmuje Wirtualna Polska i właśnie dla wp.pl wypowiada się dotychczasowa partnerka Millera juniora Katarzyna Sobkowiak. Jednak jej opowieść o zażyłości ze zmarłym jest zupełnie inna, niż wersja córki.

– Byłam w domu. Ja go znalazłam. I to było najgorsze, co mnie w życiu spotkało. Zastać tak osobę, którą się kocha. To było koło 11-12 w południe. Spałam na dole, bo mieliśmy sprzeczkę, a on był wtedy u góry. Jeszcze koło 2-3 w nocy zszedł na dół i potem zamknął się w sypialni na górze

– mówi kobieta, która od ponad 5 lat żyła, jak twierdzą znajomi zmarłego, w dość burzliwym związku z Millerem.

Okoliczności śmierci nie są jasne. Zdaniem Sobkowiak, pomiędzy nią, a Leszkiem Millerem juniorem doszło do poważnej kłótni. Mężczyzna źle ją zniósł, nie jest tajemnicą, że miewał stany depresyjne.

Dlaczego Katarzyna Sobkowiak odnalazła ciało dopiero w południe? Nie wiadomo. Z ustaleń wSensie.pl wynika, że policja zabezpieczyła materiał organiczny spod paznokci partnerki zmarłego. Najmocniejszy jednak okazał się emocjonalny wpis córki Leszka Millera juniora, Moniki.

"Najgorsza gnida na świecie, jeżeli ktoś ma z nią jakikolwiek kontakt, radzę usunąć ją lub mnie ze znajomych. Pijaczka, ćpunka, morderczyni"

– napisała w tonie oskarżenia na jednym z profili społecznościowych.

Zupełnie inaczej brzmi wspomnienie relacji ze zmarłym ogłoszone przez Sobkowiak w rozmowie przeprowadzonej niedługo po śmierci z "Super Expressem": "Był najukochańszą osobą w moim życiu. (…) Bardzo się o mnie troszczył i był smutny, jak ja byłam smutna. Wspierał mnie zawsze. Cóż mogę powiedzieć. Bardzo duża strata dla wszystkich, którzy go znali".

Słów Sobkowiak nie podzieliła nie tylko córka i była żona zmarłego, których fotografie chował w biurku, ale także rodzice Leszka Millera juniora. Jak ustaliliśmy, były premier z żoną po informacji o śmierci syna zażądali od Katarzyny Sobkowiak jak najszybszego opuszczenia domu w Konstancinie. W tym czasie o śmierci zostały zawiadomione była żona oraz córka, Monika Miller, która z dziadkami przebywała na wakacjach zagranicą.

– Kiedy przyszła ta wiadomość, byłam w Grecji z dziadkami. Jeszcze tego samego dnia przylecieliśmy do kraju. Spotkanie moje z tatą było straszne. Tata leżał sam. Trwały czynności policyjne. Ciało zostawiono bezwładnie. Nie miał nawet poduszki pod głową…

– wspomina Monika i zaczyna płakać.

W tym czasie do mieszkania wchodzi pani Irena, była żona zmarłego, mama Moniki. Pytam o śmierć męża, o żal wyrażany przez córkę. Kobiety nie są konkretne w swoich pretensjach. Hamują się w słowach.

– Nie chcę rozmawiać o tej kobiecie. Leszek stracił możliwość decydowania o sobie samym. Był dla niej pewnego rodzaju skarbonką, banknotem

– mówi Irena Miller i chce uciąć rozmowę. Poproszona o rozwinięcie informacji o współuzależnieniu zmarłego od partnerki pozostaje lapidarna i oszczędna w słowa.

– Partnerka nadużywała alkoholu. Nie chce nic więcej dodawać. Chciałabym tylko, żeby prawda o jego horrorze wyszła kiedyś na jaw; żeby jego znajomi, którzy byli obok, nie milczeli

– dodaje pani Irena i kończy naszą oficjalną rozmowę. Wychodzę.

Wszystkie pytania zebrane w rodzinie czy wśród proszących o zachowanie anonimowości przyjaciół zmarłego ubieram w pytania dziennikarskie do Katarzyny Sobkowiak.

Czy wobec tego prawdą jest, że Katarzyna Sobkowiak była tej nocy pod wpływem środków zmieniających świadomość? Czy miała problemy alkoholowe? Czy jej niepełnoletnia córka już w 2013 roku miała nadzór kuratora sądowego? Na te i wiele innych pytań była partnerka zmarłego nie zechciała nam odpowiedzieć. Pozostają więc jedynie relacją jednej strony.

Zapytana przez nas policja o podjęte czynności odpowiada lapidarnie.

– Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w tej sprawie. W związku z powyższym wszelkie pytania należy kierować do w/w prokuratury

– informuje insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji.

– Prokuratura nie udziela żadnych informacji odnośnie przebiegu tego postępowania ani czynności wykonywanych w jego toku

– ucina z kolei prokurator Łukasz Łapczyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, zapytany m.in. o to, czy funkcjonariusze policji z Piaseczna zabezpieczyli komputery i inne nośniki pamięci; czy wystąpiono po bilingi rozmów i SMS-ów (z naszych ustaleń wynika, że podczas kłótni Millera i Sobkowiak potrafili SMS-ować, przebywając w jednym domu; wynika też, że policja po przybyciu na zgłoszenie nie zabezpieczyła na miejscu np. części nośników pamięci)?

Zdaniem naszego informatora, znajomego zarówno rodziny Millerów, jak i Katarzyny Sobkowiak, ostatnia rozmowa i kłótnia mogły dotyczyć stale przewijającego się wśród partnerów sporu. Tematem miało być małżeństwo, na które Leszek Miller junior miał nie chcieć się zgodzić. Jak ustaliliśmy, para nie była nawet zaręczona.

Pogrzeb zmarłego miał miejsce na cmentarzu w rodzinnym Żyrardowie. Z naszych ustaleń wynika, że Katarzynę Sobkowiak poproszono, by nie przychodziła na pogrzeb. Miało to być życzenie premiera Leszka Millera i reszty rodziny.

Katarzyna Sobkowiak z córką nie zastosowały się do tej prośby.

***

Leszek Miller junior popełnił samobójstwo. Informację o śmierci przekazał serwis wSensie.pl 27 sierpnia. Ciało zmarłego zostało po śmierci skremowane, a sprawę przyczyn decyzji o samobójstwie bada policja i prokuratura. Rodzice zmarłego otrzymali kondolencje m.in. od Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego, Donalda Tuska czy Lecha Wałęsy.

"Zapadł mi szczególnie w pamięci telefon od papieskiego jałmużnika, kardynała Konrada Krajewskiego, który starał się mnie i żonę wesprzeć, pocieszyć i podtrzymać na duchu. Przekazał wyrazy współczucia od papieża Franciszka i zadeklarował wspólną modlitwę za syna"

– napisał były premier we wspomnieniu o swoim dziecku opublikowanym na stronie "Super Expressu".

Fot. Arch. rodzinne

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.