wtorek
| 13 listopada 2018

Z byłym wicemarszałkiem Zarządu Województwa Wielkopolskiego Przemysławem Piastą rozmawia Michał Miłosz.

Panie marszałku, jak Pan ocenia obecne wybory samorządowe, szczególnie w Poznaniu?

W tej chwili w Polsce nie ma siły politycznej, którą w 100 lub choćby 90 proc. popieram. Wskazanie jakiegoś konkretnego komitetu wyborczego to poręcznie politycznego weksla, na co zupełnie nie mam chęci. Nie czuję się w żaden sposób predysponowany do udzielania komukolwiek tego typu rad. Choćby dlatego, że w ostatnim czasie sam zbyt często podejmowałem decyzje nietrafne. Po trzecie, wybory samorządowe to na szczęście w dużej mierze ciągle wybory konkretnych osób, nie tylko szyldów. Znam wielu porządnych ludzi kandydujących z komitetów, z którymi zupełnie się nie identyfikuję i na odwrót. Nawet na w miarę przyzwoitych listach znajdzie się sporo aparatczyków, karierowiczów i zwykłych szuj. Nie ma reguły.

Jak widzę, nie jest Pan miłośnikiem Tęczowego Jacka, co według "GW" się PiS-owi nie kłania?

W przypadku elekcji na urząd Prezydenta Miasta Poznania będę natomiast głosował przede wszystkim przeciw. Smuci mnie, że moje ukochane miasto z roku na rok staje się coraz bardziej prowincjalnym grajdołem. Już poprzednia władza doprowadziła nas na skraj równi pochyłej. Aktualna dała natomiast wielki krok do przodu. Nie zaryzykuję stwierdzenia, że każdy kontrkandydat byłby lepszy niż obecnie urzędujący prezydent, jednak poprzeczka została zawieszona na tyle nisko, że trzeba się wybitnie postarać, by jej nie przeskoczyć. Jest pewien poziom dna, który wciąż opada.

Czy wybory samorządowe, jak to głoszą wszelakie media, to nasz "święty obowiązek"?

Tutaj pozwolę sobie na mały apel w sprawie frekwencji. Drodzy Znajomi, jeśli w dniu wyborów nie będziecie wiedzieć, na kogo chcecie zagłosować, po prostu nie idźcie na wybory. Prawo wyborcze, jak sama nazwa wskazuje, jest prawem, nie obowiązkiem. Dlatego, jeśli macie zagłosować na kogoś dlatego, że ładnie wygląda na plakacie lub dlatego, że znacie go/ją z telewizji, dajcie sobie spokój. Oddacie w ten sposób decyzję osobom, które podejmą ją na podstawie jakichś racjonalnych przesłanek. Nie ma się czego wstydzić. W końcu przyznanie się do niewiedzy świadczy o prawdziwej mądrości.

Czy wreszcie mamy szansę wybrania uczciwych ludzi do samorządu? Widząc, jak pan prof. Adam Wielomski wrzuca zdjęcia obecnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości wraz z ich plakatami i ulotkami z poprzednich wyborów raczej śmiem w to wątpić...

Nie ważny komitet, ważne miejsce. Poza tym nie oszukujmy się – liczy się przede wszystkim miejsce na liście, poparcie dla komitetu i konstrukcja ordynacji wyborczej. Ordynacja  i system liczenia głosów to zresztą temat na osobny, poważny tekst.

Dziękuję za rozmowę.

Fot. Umpoznan,CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Opublikował:
Michał Miłosz
Author: Michał Miłosz
O Autorze
Absolwent historii i filologii polskiej na UŁ, podyplomowych studiów ekonomicznych dla dziennikarzy na INE PAN oraz kursu MON dla korespondentów w rejonach działania Polskich Kontyngentów Wojskowych.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.