poniedziałek
| 17 grudnia 2018

Polscy marynarze porwani w Nigerii! Czy sytuacja jest tak dramatyczna, jak opisują to media? Czym kierują się porywacze? Jakie są ich powiązania i czy można temu jakoś zaradzić? Na te pytania odpowiedział Piotr Szalaty, ekspert z zakresu bezpieczeństwa, firma Paladin Tac oraz prowadzący program "Safety Check" na antenie wSensie.pl. Nie raz także pływał jako dowódca ochrony na statkach w najniebezpieczniejszych rejonach świata.

Nigeria. Co to za terytorium, gdyż dawno nie słyszało się o atakach w tamtym rejonie?

Nie jest to do końca prawda. W sierpniu miał miejsce ostatni atak. W 2015 r. również porwano statek z polską załogą, natomiast wtedy działania polskich służb przyniosły efekt w postaci uwolnienia załogi, za co należą się wyrazy uznania.

Dlaczego dochodzi do takich ataków?

Na świecie są trzy miejsca, gdzie dochodzi do ataków pirackich. Wschód Afryki, czyli Somalia, gdzie działają piraci somalijscy. Cieśnina Malaka i morza azjatyckie oraz zachód Afryki, czyli Zatoka Nigeryjska. Władze tych państw nieprzychylnie patrzą na uzbrojone załogi. Statki handlowe, które pływają bez ochrony, są najłatwiejszym celem do opanowania.

Czy istnieje sposób na skuteczną walkę z piratami?

Oczywiście, że tak. Wystarczy dopuścić załogi, które będą posiadały broń lub zawodowych ochroniarzy z branży Maritime Security, którzy znają procedury i pokierują załogą. Nigdzie na świecie nie porwano statku, na którym była uzbrojona załoga. Był też czas, gdy pływały nieuzbrojone załogi MarSec i nadal wykonywały swoje zadania, barykadując się z marynarzami w maszynowni – tzw. Cytadeli.

Gdy dojdzie do porwania statku, gdzie jest przetrzymywana załoga? Co jej grozi? Jakie są warunki przetrzymywania zakładników?

Załogi są traktowane różnie. Znamy relację ludzi, którzy nawet kilka lat byli przetrzymywani. Nie są to "luksusy" mówiąc groteskowo. Zazwyczaj jest też tak, że niektóre grupy są bardziej lub mniej agresywne. Im dłużej to wszystko się rozwleka, tym sytuacja tych ludzi staje się bardziej dramatyczna. Piraci są bardziej powiązani z grupami przestępczymi niż z grupami radykalnego islamu.

Jak wygląda procedura uwolnienia zakładników? Dyplomacja czy może rozwiązania siłowe?

W 99 proc. jest to pośrednictwo dyplomatyczno-biznesowe.

Czyli płacimy porywaczom za uwolnienie załogi?

W wielkim skrócie można tak powiedzieć, natomiast nikt nie ujawnia, jeśli biorą w tym udział służby państwowe, sposobu, żeby nie upowszechniać pewnej praktyki. Jest kilka firm z branży ochrony morskiej, których dochody stanowi między innymi pośrednictwo między armatorem a grupami przestępczymi.

Czy w Twojej ocenie, jako eksperta sytuacja, która miała miejsce, jest niebezpieczna? Czy naszym marynarzom grozi niebezpieczeństwo i jak szybko uda się ich uwolnić?

Mówienie teraz czegokolwiek jest wróżeniem z fusów. Jeżeli uzbrojeni przestępcy porywają ludzi dla okupu, to sama sytuacja oczywiście jest niebezpieczna.  Tak naprawdę niewiele wiadomo. Z praktyki poprzedniej wiemy, że porywaczom nie zależy na maltretowaniu i zabijaniu porwanych ludzi. Zależy im na pieniądzach.

Statek został porwany, ataki mają miejsce od wielu lat. Co musi się stać, żeby armatorzy zrozumieli, że trzeba wysyłać uzbrojone załogi?

To nie jest wina armatorów, dlatego że prawo państw stanowi, że np. Nigeria nie życzy sobie uzbrojonych załóg. Państwo samo w sobie boi się lub akceptuje, że to, co ma miejsce, się dzieje. Znamy wiele przykładów, że ludzie, którzy wpłynęli z bronią na wody terytorialne Nigerii lub Indii, a nie mieli upoważnienia, trafiali do więzienia. To nie jest wina armatorów, tylko możliwości prawnych. Oczywiście, duże państwa takie jak USA, Rosja, czy Chiny mogą sobie pozwolić na więcej, bo inna będzie sytuacja prawna statków pod banderą amerykańską. Natomiast ci "mniejsi" muszą się dostosować do prawa i nie mogą go złamać, bo będą trafiać do więzienia.

Nigeria nie zgadza się na to, żeby po jej wodach pływały uzbrojone załogi, ale z drugiej strony nie potrafi poradzić sobie z piratami. Czy to nie hipokryzja?

Świat jest pełen hipokryzji  

Fot. Paladin Tac

 

Opublikował:
Oliver Pochwat
Author: Oliver Pochwat
O Autorze
Dziennikarz. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zainteresowania: polityka, konflikty światowe, historia, relacje polsko-ukraińskie, rekonstrukcja historyczna.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.