poniedziałek
| 17 grudnia 2018

Zapowiadane na początek przyszłego roku podwyżki cen prądu uderzą nie tylko w gospodarstwa domowe, gdzie według niektórych wyliczeń cena prądu w skali roku wzrośnie o 30-40 procent, lecz także we wszelką krajową produkcję. Przedsiębiorstwa państwowe oraz rolnicy domagają się rekompensat, za które, jako podatnicy zapłacimy podwójnie, bo zwiększona cena prądu zostanie przerzucona na nas, konsumentów.

Sadownicy zużywają tak dużo prądu, bo mają chłodnie, w których przechowują jabłka, by móc je sprzedać w późniejszych miesiącach. Teraz cena skupu jest tragiczna. Sadownicy liczą, że ta cena będzie w końcu lepsza, ale jeśli za prąd będą musieli zapłacić 60-70 procent więcej niż w ubiegłym roku, czy teraz, to jest to dramatyczna sytuacja

– zaznacza przewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Jest to również niekorzystne dla samorządów, dla szpitali, szkół, gdzie zużycie prądu jest gigantyczne, jak w przypadku szpitali, gdzie placówki funkcjonują całą dobę. To jest również fatalna sytuacja dla kolei. Koleje Mazowieckie mówią o nawet 70-procentowej podwyżce, więc jest to kilkaset milionów więcej. I kto za to zapłaci? Samorząd albo ci, którzy podróżują kolejami

– dodaje polityk.

W rolnictwie nie tylko sadownicy zderzą się z wysokimi cenami prądu. Podwyżki dotkną cały sektor rolny.

– W każdym elemencie naszego życia wykorzystujemy prąd. Zapłacą za to przedsiębiorcy, usługodawcy, a to jest obciążenie nie tylko dla konsumentów i gospodarstw rodzinnych, co odczujemy. Rząd zamiast obniżać wszystkim ceny prądu, proponuje rekompensaty, których nie będzie dało się udźwignąć i zapłacimy za to wszystko podwójnie

– wyjaśnia przewodniczący PSL.

To prawda, że za podwyżki cen prądu zapłacimy podwójnie, bo koszty z nimi związane zostaną przerzucone na produkt finalny, czy wykonaną usługę, a rekompensaty będą wypłacane z budżetu państwa, który przecież składa się z naszych pieniędzy, zabranych w podatkach.

– Ta podwyżka dotknie nas podwójnie: w domu, gdy otrzymamy rachunek za prąd i w sklepie, gdy będziemy płacić za różne produkty. Chleb już zdrożał, nie tylko przez cenę zboża, ale przez zapowiadaną podwyżkę prądu. Tego nie zrekompensują żadne pieniądze obiecywane przez rząd

– podsumowuje Władysław Kosiniak-Kamysz.

Fot. wSensie

Opublikował:
Ewa Zajączkowska
Author: Ewa Zajączkowska
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.