wtorek
| 15 października 2019

W Sejmie odbędzie się dziś drugie czytanie projektu nowelizacji prawa o ruchu drogowym, które ma nałożyć dodatkowe obciążenia finansowe wobec przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów. Mimo krytyki ze strony Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego, którzy wystosowali w tej sprawie pismo do premiera Mateusza Morawieckiego, rząd forsuje zmiany, przez które może upaść wiele tysięcy polskich firm. "Nie stać nas na takie koszty" – mówi w rozmowie z naszym portalem Andrzej Bogdanowicz dyrektor generalny OZPTD.

Projekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym, ma podobno wprowadzić do polskiego prawa regulacje unijne. Pracownicy transportu zwracają uwagę, że forsowane zmiany wymuszają na właścicielach stacji kontroli pojazdów zapłatę dodatkowego 3,5 proc. podatku, przeznaczonego na zapewnienie prawidłowej jakości badań technicznych pojazdów.

– Wprowadzenie takich zmian to upadek kilku tysięcy przedsiębiorców prowadzących stacje kontroli pojazdów, których nie stać na dodatkową daninę

– mówił Andrzej Bogdanowicz dyrektor generalny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego.

Nasz rozmówca przekonuje, że procedowane w Sejmie zmiany daleko wybiegają ponad to, czego żąda od nas Unia Europejska.

– Forsowany projekt ustawy to zdecydowanie więcej, niż wymaga od nas Unia Europejska. Wymogi dyrektywy zostały już wdrożone. Wszystkie procedury, które obowiązują w toku badania technicznego, już działają. W tym także unijny system oceny i wydawania werdyktu o tym, czy pojazd może uczestniczyć dalej w ruchu drogowym czy nie. Z dyrektywy pozostało nam jedynie wdrożyć punkt mówiący o tym, że diagności, którzy wykonują badania muszą być okresowo szkoleni oraz ten, który dotyczy koordynacji nadzoru oraz punktu kontaktowego do wymiany informacji z zagranicą

– podkreślał.

– Tą ustawą buduje się całkowicie nową instytucję, 400 nowych etatów i opodatkowuje się 3,5-procentowym podatkiem przedsiębiorców, którzy mają tą instytucję budować i utrzymywać

– dodawał.

Kwoty, o których mowa, są naprawdę duże. Według OZPTD to 70 mln złotych rocznie. Łącznie ze wszystkimi kosztami różnych innych opłat kontrolnych, nadzorczych, w skrajnych przypadkach nawet do dwóch miliardów złotych. 

– To lobbing, ale nie ze strony zachodnich firm transportowych, a raczej z innego punktu. Zauważmy, że praktycznie z krajów tj. Słowacja, Czechy, Węgry, jesteśmy ostatnim, który ma w rękach polskich przedsiębiorców system badań technicznych pojazdów. Tam już wszędzie jest niemiecka DEKRA. Wszystko jest przejęte. My przetrwaliśmy najdłużej, ale widzimy, że czeka nas ten sam los. Najpierw chcą nas przejąć, a potem sprzedać jednemu operatorowi zagranicznemu. Pierwszy krok to transportowy dozór techniczny, który już od paru lat systematycznie nas tutaj kontroluje i dopuszcza stacje. W tym momencie także dopuszcza diagnostów. Z roku na rok jest coraz gorzej

– przekonywał dyrektor OZPTD.

Fot. PxHere/Domena publiczna


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.