czwartek
| 18 kwietnia 2019

Nowy wiceminister Cyfryzacji, Adam Andruszkiewicz, znany z ponadprzeciętnej aktywności w pisaniu interpelacji i zapytań poselskich, polityk kontrowersyjny ze względu na zawartość merytoryczną tych samych interpelacji i zapytań dwukrotnie wystosował zapytania posleskie do ministra Kultury, pytając wprost, czy planowany jest wykup gruntów legendarnego szańca z czasów Powstania Listopadowego i jak pisał Mickiewicz, "rozjemczej mogiły". Kilka dni temu Andruszkiewicz zagłosował przeciwko poprawce, o którą-wydawało się-jeszcze niedawno walczył.

16 stycznia w Sejmie odbyło się głosowanie nad poprawką nr 57 do budżetu na 2019 r. złożoną przez Kukiz’15 i polegającą na wykupie gruntów Reduty Ordona z rąk prywatnych deweloperów i osób prawnych.

– To, że jakiś PSL poza jednym posłem głosował za uratowaniem Reduty to nic szokującego. Platforma się podzieliła. W Nowoczesnej wyłamała się i zagłosowała za Redutą tylko jedna posłanka, Katarzyna Lubnauer. Cały Kukiz’15 poparł poprawkę. Przeciwko zagłosował PiS i m.in. dwóch posłów. Adam Adruszkiewicz, który jeszcze niedawno dwa razy pisał zapytania poselskie ws. Reduty Ordona i Marek Jakubiak, co jeszcze bardziej szokuje, bo Jakubiak wprost domagał się uczynienia z reduty cmentarza wojennego, a do tego potrzebny jest formalnie wykup ziemi przez Skarb Państwa!

– mówi wSensie.pl Sebastian Tyszczuk ze Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich, który od lat zajmuje się tematem ochrony Reduty Ordona.

– Przez ostatnie lata wielu polityków obiecywało ratunek dla Reduty. Większość z nich to liderzy PiS, którzy właśnie zagłosowali przeciwko Reducie. Do tego grona pseudo obrońców szańca należy zaliczyć Marię Anders, która przed wyborami w 2015 roku obiecywała i wskazywała na konieczność ochrony tego cmentarza wojennego kryjącego dziesiątki grobów poległych obrońców oraz szturmujących. Pani Anders, krótko po wyborach została Przewodniczącą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i mając bezpośredni wpływ na objecie terenu ochroną, nic nie zrobiła. Kolejnym politykiem, który postanowił zająć się ratowaniem Reduty Ordona, był poseł PiS Grzegorz Puda, który w dniu 25 sierpnia 2016 r. składał do ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Piotra Glińskiego, zapytanie poselskie dotyczące stanu prawnego i przyszłości Reduty Ordona. Teraz zapadł się pod ziemię. No i wspomniany Adam Andruszkiewicz. Obecny wiceminister Cyfryzacji składał w sprawie ochrony cmentarza wojennego, za jaki uważał Redutę Ordona aż dwa zapytania poselskie, jedno w dniu 22 maja 2017, a drugie w 11 sierpnia tego samego roku

– przypomina Tyszczuk.

– Andruszkiewicz niespełna dwa lata temu wprost pytał ministra Glińskiego "czy planowany jest wykup nieruchomości, na których była posadowiona Reduta", w domyśle, przez Skarb Państwa. Ale na tym nie koniec. Największym asem, u którego Reduta Ordona wzbudziła olbrzymie zainteresowanie, był Marek Jakubiak, który kandydując na urząd prezydenta Warszawy, dokładnie w 187. rocznicę bitwy to jest 6 września 2018 roku, zwołał na Reducie konferencję prasową, na której ogłosił zamiar ustanowienia tu cmentarza wojennego, co wiąże się z powstaniem obowiązku wykupienia terenu przez Skarb Państwa

– dodaje Tyszczuk.

Zarówno posłowie PiS, czy parlamentarzyści tacy jak Andruszkiewicz, czy Jakubiak głosowali przeciwko zagwarantowaniu środków w budżecie na wykup terenów Reduty Ordona.

Pytany przez nas 18 stycznia minister Andruszkiewicz do dzisiaj nie odniósł się do swojego głosowania z 16 stycznia.

W 2005 r., po ustaleniach, że w przy ul. Na Bateryjce na warszawskiej Ochocie znajduje się Reduta Ordona, samorząd warszawski sprzedał większość jej gruntów prywatnych deweloperom. Od tego czasu większość grobów została okradziona przez rabusiów, część przebadano archeologicznie (także na zlecenie deweloperów, którzy zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego wciąż teoretycznie mogą budować tam wielopiętrowe budynki z usługami).

Reduta Ordona, legendarna, ale realna, po latach odnaleziona, szaniec z wiersza wieszcza, gdzie pochowano w wilczych dołach Polaków i Rosjan w 1831 r. (część z nich nadal tam spoczywa) przypomina dzisiaj śmietnik, a jedyne miejsce, które kosztem Działa nr 54 powstało i funkcjonuje z powodzeniem na jego terenie i terenie bitwy, jest meczet (Ośrodek Kultury Muzułmańskiej).

Fot. Robert Wyrostkiewicz 

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.