piątek
| 19 kwietnia 2019

Podczas połączonych komisji rolnictwa i środowiska 19 lutego starły się dwie idee. Odstrzał sanitarny dzików kontra wstrzymanie redukcji populacji tej zwierzyny.

Na początku głos zabrał minister środowiska Henryk Kowalczyk, zwracając uwagę na dezinformację, jaka zapanowała w tej sprawie od początku roku, gdy do mediów wyciekła informacja o odstrzale ponad 200 tys. dzików w ciągu dwóch miesięcy. Minister mówił również m.in. o tym, jak ekolodzy przeszkadzają w polowaniach oraz odnosił się do opinii, które mówią, że polowania przyczyniają się do rozprzestrzeniania się afrykańskiego pomoru świń. Nie zabrakło także komentarza do stanowiska Komisji Europejskiej, która pochwaliła rząd RP za walkę z ASF w obecnej formie.

 

 

Krytycznie do działań Ministerstwa Środowiska oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w związku z walką z ASF odniósł się przewodniczący Komisji Rolnictwa, dr Jarosław Sachajko, zarzucając partii rządzącej opieszałość.

– Jeżeli nie byłoby dzików, tego wektora, który przenosi tę chorobę, to nie byłoby problemu. Jeżeli dalej będziemy opowiadać, a nie robić, bo tutaj po trzech stronach nawet można znaleźć problem – zarówno po stronie myśliwych, jak i po stronie dwóch ministerstw: rolnictwa i środowiska – jest problem. Ta sprawa powinna być załatwiona trzy lata temu, kiedy Prawo i Sprawiedliwość doszło do władzy...

– mówi przewodniczący Sachajko.

 

 

Na posiedzeniu komisji nie zabrakło także głosu aktywistów ekologicznych z Greenpeacu, Koalicji "Niech Żyją!", Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot, czy Animal Rescue Poland. Główne zarzuty aktywistów dotyczyły braków w zachowaniu zasad bioasekuracji wśród myśliwych, leśników i pracowników Inspekcji Weterynaryjnej. Aktywiści zarzucali również, że walka z ASF ma cel polityczny i chodzi tylko i włącznie o uspokojenie rolników. Ich zdaniem odstrzał do poziomu 0,1 dzika na km2 w strefach, gdzie występuje ASF i 0,5 dzika na km2 w strefach niezagrożonych, to zbrodnia na przyrodzie. Niektórzy aktywiści uznali również, że ASF jest rolnikom na rękę. Taki pogląd spotkał się z rozbawieniem rolników obecnych na posiedzeniu komisji.

Z drugiej strony rolnicy apelują do myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego oraz Inspekcji Weterynaryjnej, by polowania na dziki były na szerszą, bardziej skuteczną skalę.

– Stosowany jest pewien rasizm, bo zmniejszana jest ranga trzody chlewnej, a dzik jest w poszanowaniu. (...) Dzisiaj te organizacje proponują nam jakby takie cofanie się do tyłu [przyp.red.], czyli zamykanie gospodarstw, nakładanie bioasekuracji. Za przeproszeniem, ja z opryskiwaczem ze środkiem dezynfekcyjnym mam jechać w pole, bo większe prawa ma tam grzebiący na mojej własności dzik...

– mówi Janusz Lech, rolnik z powiatu siedleckiego.

 

 

Prof. Krzysztof Niemczuk z Państwowego Instytutu Weterynarii wyjaśnia z kolei, że są cztery istotne działania, które należy wykonać wspólnie, bez większego nacisku na któryś z nich, by skutecznie wyeliminować ASF. Zdaniem specjalistów należy regulować populację dzika przez odstrzał, wynajdywać padłe dziki, zachowywać bioasekurację i chronić granice państwa przed napływem skażonego mięsa lub zarażonej dzikiej zwierzyny.

– Jeżeli nie będziemy mówili o odstrzale dzików, tylko skupimy się na bioasekuracji, to znamy w Polsce przypadki gospodarstw, w których wystąpił afrykański pomór świń, a liczba sztuk w tych gospodarstwach była od dwóch do ponad sześciu tysięcy. Trudno sobie wyobrazić, że właściciel gospodarstwa, w którym jest sześć tysięcy sztuk trzody chlewnej, który żyje z tego od pokoleń, nie zastosował wszystkich zasad bioasekuracji, a więc musiał zadziałać jakiś inny czynnik

– wyjaśnia prof. Niemczuk.

 

 

Przedstawiciele resortów coraz śmielej mówią o walce o wpływy z obcym kapitałem, czy atakami, jakie spotykają polityków w związku z prowadzonymi działaniami na rzecz środowiska, czy gospodarki rolnej. Wiceminister rolnictwa, Szymon Giżyński zwrócił uwagę na walkę o interesy.

– Zdefiniowałem ASF jako taki system połączonych ze sobą interesów. Kiedy zaczął się ASF? W 2014 roku. Od czego? Od niewydanej decyzji o odstrzale tego jednego ogniska. Przecież wszystko zaczyna się od jednego-dwóch ognisk, wszystko. (…) Zaraz później, kiedy to zaczęło się już jakoś pojawiać, co zrobiono? Ustanowiono pierwszą strefę. Pierwsza strefa była początkiem ASF-u w Polsce, bo pojawił się interes. Pojawiła się sytuacja, w której wielki zakład zaczął dyktować ceny...

– mówi Szymon Giżyński.

 

 

Ministerstwo Środowiska zapytane, czy wyciąga rękę do organizacji ekologicznych, które stoją okoniem i są mocne tylko wtedy, gdy przyjaźni im politycy organizują posiedzenia zespołów, na których mają zdecydowaną przewagę czasową, w artykułowaniu swoich argumentów odpowiada jasno:

– My zawsze wyciągamy rękę do wszystkich, którzy chcą z nami rozmawiać, różnie bywa z odpowiedzią. To tak jak było w przypadku Puszczy Białowieskiej, my niejednokrotnie występowaliśmy z prośbą włączenia się do prac, do dzisiaj nie udało się tego osiągnąć. (…) To jest temat, który powinien na pewnym etapie rozgrywać się w gabinetach i myślę, że wtedy mielibyśmy dużo mniej problemów i mielibyśmy dużo mniej nakręcanego społeczeństwa

– zaznacza wiceminister Małgorzata Golińska.

 

 

Z pewnością jednak to jeszcze nie koniec dyskusji o ASF. Choroba nie została jeszcze zwalczona, pojawiają się nowe ogniska i zapewne aktywiści znajdą niejeden sposób na rozkręcenie choćby małej aferki, związanej z polowaniami na dziki.

Fot. wSensie


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.