piątek
| 20 września 2019

Repolonizacja znaków drogowych staje się faktem. Już niedługo na polskich i niemieckich drogach pojawią się dwujęzyczne nazwy miast. O szczegółach akcji opowiedział nam inicjator zmian – poseł Sylwester Chruszcz.

Pomysłodawcą wprowadzenia zmian dotyczących polskiego nazewnictwa na drogowskazach jest poseł Prawa i Sprawiedliwości (wcześniej Kukiz'15) i wiceprzewodniczący Komisji Infrastruktury Sylwester Chruszcz. Parlamentarzysta składał w tej sprawie szereg interpelacji zarówno do Parlamentu Europejskiego, jak i Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ na skutek czego, znaki drogowe za granicą zostały wymienione. Teraz przyszedł czas na Polskę. Nowe rozporządzenie ma sprawić, że kierowcy nie będą się już kierować np. w stronę "Breslau", lecz w stronę Wrocławia.

– Początek batalii to był rok 2007, kiedy jeszcze byłem wiceprzewodniczącym Komisji Infrastruktury w Parlamencie Europejskim, wtedy wytoczyliśmy batalię o to, żeby zmienić znaki drogowe w Niemczech, żebyśmy nie jechali na "Breslau", "Posen", czy "Warschau", tylko do Wrocławia, Poznania, czy Warszawy

– przypomniał parlamentarzysta.

Polityk zaznaczył, że w Europie nazewnictwo dróg jest regulowane przez tzw. konwencję wiedeńską, podpisaną przez wszystkie europejskie kraje.

– Zgodnie z prawem europejskim nazwy na znakach reguluje konwencja wiedeńska z 1962 r. Jest tam dokładnie napisane, że powinniśmy jechać do miejscowości, których nazwy są zapisane etnicznie, czyli Niemcy zgodnie z obowiązującym prawem musieli dopisać do swoich znaków polskie nazwy ulic. (...) Kierowcy z Portugalii czy też Irlandii mogą nie wiedzieć, co to jest "Breslau" czy "Posen"

– zauważył polityk.

Poseł wyjaśnił także, że niemieckie nazwy zostaną zastąpione polskimi lub będą występowały w dwóch językach. Jako pierwsza będzie widoczna nazwa polska, a następnie niemiecka, wzięta w nawias.

– Blisko dwa lata temu doprowadziłem do zwołania posiedzenia Komisji Infrastruktury w Sejmie, gdzie przedstawiłem ten problem, że dzisiaj na polskich znakach mamy nazwy "Kaliningrad", "Vilnius", czy "L'viv". My też chcemy mieć dwujęzyczne nazwy. Powinniśmy jechać do: Królewca, Wilna, Lwowa czy Budziszyna. Po dwóch latach ciężkiej pracy wypracowaliśmy to rozporządzenie. Od dwóch tygodni mamy wprowadzone takie prawo, że zmienimy te nazwy i w ciągu najbliższych lat będziemy mieć takie znaki także w Polsce

– powiedział w rozmowie z nami poseł Sylwester Chruszcz.

Jak przekonuje parlamentarzysta, nowe rozporządzenie poza ułatwieniem dla kierowców i turystów ma także inny, bardzo ważny wymiar.

– Jest to wymiar polityczny i społeczny, ponieważ Wilno czy Królewiec mają polską formę językową. To zawsze był dla nas Królewiec i jedziemy zawsze do Królewca czy do Lwowa. Nie naruszamy europejskiego prawa. Turyści będą wiedzieli, gdzie się kierują, a my Polacy będziemy jeździć do miejscowości, których nazwy są w naszych sercach, w naszej kulturze, w naszej historii

– podkreślił polityk.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Magdalena Szymczyk
Author: Magdalena Szymczyk
O Autorze
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Swoje hobby powoli zamieniam w pracę. Uwielbiam historie o zwykłych ludziach, którzy robią niezwykłe rzeczy.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.