piątek
| 19 lipca 2019

Ewa Zajączkowska i Dariusz Loranty na zaproszenie red. Rafała Otoki-Frąckiewicza skomentowali zjawisko ekoterroryzmu w Polsce, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, ile kosztuje ekoterroryzm i kto stoi za ekoaktywistami. Transmisja na portalu wpolsce.pl odbyła się 13 czerwca 2019 r.

Red. Rafał Otoka-Frąckiewicz zaczął od wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu i ustaleń związanych z energetyką, które zostały podpisane podczas tej wizyty. Prowadzący zwrócił uwagę na możliwość oprotestowywania przez ekoaktywistów budowy elektrowni jądrowej w Polsce, co może doprowadzić do dekarbonizacji, której tak bardzo wymaga od nas Zachód.

– Ekologów, czy obrońców praw zwierząt trzeba podzielić na dwie grupy, bo jest wśród niech część osób, które dbają o środowisko. Znam wielu aktywistów i specjalistów w zakresie ekologii, którzy podchodzą do tematu w sposób racjonalny. Natomiast oni nie mają nic wspólnego z tymi, którzy protestują, którzy przypinają się do drzew, którzy wchodzą na budynki partyjne, na budynki rządowe i krzykliwymi hasłami próbują zwrócić na siebie uwagę. Ekoaktywiści [przyp.red.] przypinają się do drzew, przypinają się do maszyn, zagrażają swojemu życiu i zrzucają potencjalną odpowiedzialność za utratę tego życia lub jego uszkodzenie np. na leśników. Jeżeli taki aktywista przypina się do drzewa, któremu grozi zawalenie, a niestety drzewo zeżarte przez kornika ma to do siebie, że niepostrzeżenie może się zawalić, a tego zawalenia nie słychać, to może po prostu zrobić sobie krzywdę. (...) Narażając swoje życie przede wszystkim wpędzają leśników, czy myśliwych w ogromną odpowiedzialność, bo gdy byłam na X Hubertusie w Węgrowie, pojawili się ekolodzy, którzy protestowali przeciwko odstrzałowi dzików i oni normalnie siadali pod nabitymi lufami strzelb

– mówiła Zajączkowska na antenie portalu wpolsce.pl

Dariusz Loranty zwrócił uwagę na rys psychologiczny osób, które stają po stronie organizacji ekoaktywistycznych.

– Ja ich nazywam nadwrażliwcami o dosyć dobrej stopie ekonomicznej. To jest nadwrażliwość, empatia nad wyraz, nieświadomość realnego stanu i pewien stan materialny, który pozwala na tego rodzaju działania. Wielu z nich posiada umiejętności wspinaczkowe, skałkowe, taternickie i oni po prostu demonstrują to, co umieją

– mówił Loranty.

Red. Otoka-Frąckiewicz przytoczył przykład Puszczy Białowieskiej, gdzie ekoaktywiści doprowadzili do ogromnych strat i wymarcia hektarów lasu, stawiając pytanie, kto właściwie za to płaci.

– Zawsze w takich działaniach trzeba postawić tezę: follow the money. Czy to będzie protest dotyczący budowy elektrowni jądrowej, bo na pewno te protesty będą, trzeba zwrócić uwagę komu ten interes będzie przeszkadzał. Przekop Mierzei Wiślanej – są protesty, trzeba zwrócić uwagę komu to przeszkadza, na pewno Niemcom i Rosji. Puszcza Białowieska od dawien dawna nie jest pierwotnym lasem, tylko jest lasem gospodarczym, na którego terenie są rezerwaty zachowane w najbardziej możliwej pierwotnej formie, jaka została zachowana choćby po dwóch wojnach światowych. Musimy pamiętać, że w okresie dwóch wojen światowych Puszcza Białowieska była masowo wycinana, więc nie ma mowy o pierwotnym lesie i jest to las gospodarczy. Komuś ta gospodarka leśna musiała najwidoczniej przeszkadzać, bo to są zyski dla państwa

– skomentowała Zajączkowska.

Rafał Otoka-Frąckiewicz zaznaczył, że ekoaktywiści w Polsce protestowali przeciwko wycince drzew w Puszczy Białowieskiej, natomiast nikt nie podniósł głosu, gdy wycinano Las Bawarski.

– Chciałem państwu powiedzieć, że jeżeli mamy jakieś złoże geologiczne, to wstępne rozpoznanie złóż w Polsce ma co najmniej 60-80 lat. Po niemieckich tzw. "ziemiach odzyskanych" jest dużo dokładniejsze rozpoznanie geologiczne. W Niemczech oni doskonale wiedzieli o tych złożach, las państwowy sprzedano prywatnej firmie z ponad 15-letnim okresem wyprzedzenia. Ta firma zgodnie z planami rozpoczęła przygotowania i oczywiście ruszyli wtedy ekolodzy do działań blokujących, ale policja postąpiła tak, jak powinna postępować, bo strzelano do tych ludzi [z gumowych kul – przyp.red.]. Nikogo oczywiście nie zabito, ale po prostu tam nie było dyskusji takiej, jak jest u nas

– wyjaśnił Dariusz Loranty na antenie portalu wpolsce.pl.

Komentatorzy mówili także o zaniechaniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego w zakresie ekoterroryzmu w Polsce. Pojawił się również temat powiązań Ministerstwa Sprawiedliwości z aktywistami organizacji prozwierzęcych i ich adwokatami w Polsce.

– W momencie, kiedy robiłam swój reportaż na temat działania organizacji prozwierzęcych w Polsce, doszłam do pewnego tropu, gdzie są osoby powiązane właśnie z tymi organizacjami, z prezesami największych organizacji prozwierzęcych w Polsce, które są filiami brytyjskich, czy niemieckich fundacji i te osoby siedzą z Kancelarii Prezydenta, w Najwyższej Izbie Kontroli...

– powiedziała red. Zajączkowska.

W programie omówiono także bezpieczeństwo energetyczne Polski i próbę wepchnięcia nas w uzależnienie od dostaw gazu z Niemiec. Jaki związek z tym mają ekoaktywiści? Zobaczcie sami cały program na portalu wpolsce.pl, klikając TUTAJ.

EZ/Fot. Screen YouTube Telewizja wPolsce


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.