wtorek
| 15 października 2019

Ks. Tomasz Kancelarczyk skomentował na profilu społecznościowym sprawę ks. Michała Macherzyńskiego, o którym zrobiło się głośno w mediach po tym, jak zapowiedział "rozpoczęcie nowego etapu życia, przy boku Justyny". W opinii prezesa Fundacji Małych Stópek, to zdrada Jezusa Chrystusa, ale także wiernych Kościoła.

"Kochani. Dziś rano odprawiłem ostatnią Mszę św. i pożegnałem się kapłaństwem. To były piękne lata mojego życia głównie dzięki Wam! Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny. Dziękujemy za tak liczne słowa wsparcia i serdeczności, które spływają w naszą stronę. Pozdrawiamy!"

– napisał na profilu Facebook ks. Michał Macherzyński.

Ks. Tomasz Kancelarczyk odniósł się do sytuacji na swoim profilu społecznościowym. Stanowczo skrytykował postawę księdza oraz wprost nazwał to zdradą Jezusa Chrystusa i wiernych Kościoła.

"Księże łomot się Tobie należy. Szokującą dla mnie była informacja, że śląski kapłan, mnie osobiście nie znany, ksiądz Michał Macherzyński na zakończenie procesji Bożego Ciała powiedział »dziś rano odprawiłem ostatnią Mszę świętą. Pożegnałem się z kapłaństwem. To były piękne lata mojego życia głównie dzięki Wam! Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny«. Na dodatek szokujące dla mnie było i to, że – jak podają media – otrzymał od wiernych brawa. Myślę, że ksiądz Michał Macherzyński oszukuje siebie i innych"

– napisał ks. Kancelarczyk.

"30 lat temu leżąc krzyżem w prezbiterium katedry swojej diecezji nie finalizował umowy o pracę na czas określony z Kościołem jako pracodawcą, ale przyrzekał służbę Jezusowi Chrystusowi w modlitwie, posłuszeństwie i bezżenności do końca swoich dni. Ten ksiądz nie zakończył jakiegoś etapu swojego życia, ale sprzeniewierzył się przyrzeczeniu, które złożył Panu Bogu i wiernym Kościoła. Takie coś nazywa się zdradą i o zgrozo tu ta zdrada jest ubierana w szaty uczciwości... bo ksiądz "nie będzie prowadził podwójnego życia". Otóż będzie prowadził podwójne życie, bo zawsze ze święceniami kapłańskimi w tle"

– dodawał prezes Fundacji Małych Stópek.

"Ksiądz Michał ze swojego odejścia z kapłaństwa zrobił »oczyszczające« go szoł, ale ani on, ani media pokazujące go w pozytywnym świetle nie mówią tego, że grzech pozostanie grzechem i jako taki domaga się zgoła innej reakcji. Święty Piotr – mimo wcześniejszych zapewnień wierności – wypierając się Jezusa, nie usprawiedliwia swego czynu i nie mówi, że kończy pewien chrystusowy etap swojego życia, ale płacze skrywając twarz w swoich rękach. Zwracam się bezpośrednio do »bohatera« tego wydarzenia – księże Michale – taka powinna być Twoja reakcja na Twój grzech na romans z kobietą, nawet jeżeli skutkowałby pozostawieniem służby kapłańskiej. Ksiądz po 30 latach od święceń nie wie gdzie grzech, a gdzie cnota? Rozumiem, że w naszym życiu księżowskim – ale i każdego innego człowieka różne rzeczy mogą się wydarzyć – bo z jednej gliny jesteśmy ulepieni. Te same emocje i namiętności, nami targają, ale grzech to jest grzech i nie zmieni tego żadne medialne przedstawienie"

– napisał.

"A co do reakcji wiernych na słowa tego księdza, to jakoś nie chce mi się wierzyć w te oklaski, chyba że skrzywione sumienie proboszcza przez lata »duszpasterstwa« ukształtowało skrzywione sumienie wiernych. Zrobiłem mały eksperyment i rozpocząłem kazanie w ostatnią niedzielę słowami księdza Michała Macherzyńskiego o porzuceniu kapłaństwa i dalszej drodze z Justyną. Zrobiłem to, nie tłumacząc, że to nie są moje słowa. I co? Nie było oklasków, ale smutek i przerażenie, a gdy wyjaśniłem, że to nie o mnie chodzi, wyraziłem nadzieję, że gdybym to ja powiedział te słowa, to oni po Mszy sprawiliby mi niezły łomot – uruchamiając swoje parasolki, torebki czy też laski. A mogą na to sobie pozwolić, gdyż we wspólnocie parafialnej jesteśmy w wyjątkowej relacji, oni mnie utrzymują i modlą się za mnie. Ja też się za nich modlę i od moich słów często zależą ich życiowe wybory. To jest więź rodzinna. Rodzicom i rodzeństwu wolno skarcić nawet ostro swojego syna czy brata – aby odwrócił się od zła. Nie tylko wraziłem taką nadzieję otrzymania od nich ostrej reprymendy, ale i sam im to zasugerowałem, co zostało przez nich zaaprobowanie kiwnięciem głowy z wielkim uśmiechem. Mało mnie obchodzi co na to powie rzecznik praw obywatelskich, ale taką reakcję polecam w innych parafiach gdzie księża tracą rozum. Odpowiedź powinna być jedna …łomot"

– krytykował ks. Tomasz Kancelarczyk.

Tomasz Kancelarczy, Facebook/PJ/Fot. Tomasz Kancelarczyk, Facebook


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.