niedziela
| 18 sierpnia 2019
Redakcja | 16 lipca 2019

Tak się kończy zabawa w ekologię. Kupiła fermę szynszyli i zagłodziła je na śmierć! "Zaczęły się zjadać z głodu"

Tak się kończy zabawa w ekologię. Kupiła fermę szynszyli i zagłodziła je na śmierć!

Puchaty Patrol - Stowarzyszenie na rzecz Ratowania Szynszyli i Małych Zwierząt poinformowało za pośrednictwem Facebooka o skandalicznej sytuacji na jednej z ferm futerkowych szynszyli w okolicy Poznania. Sprawa dotyczy 19-latki, która za chwilówki kupiła fermę wartą 16 tys. zł. W starym, wynajętym chlewie znajdowało się ponad 650 zwierząt. Gryzonie były skrajnie odwodnione i niedożywione. "Szynszyle zaczęły się zjadać z głodu. Były powygryzane do gołej skóry..." - informuje stowarzyszenie.

W środę nastolatka zwróciła się o pomoc do stowarzyszenia, ponieważ jak informuje Puchaty Patrol "zorientowała się, że brakuje jej poideł i ma problem z klatkami".

"Pierwsza wizyta zepsuła nam nastroje, gdy tylko dziewczyna podjechała rowerem pod stary, wynajęty chlew. Poprowadziła nas do środka i nim ujrzeliśmy co jest za drzwiami usłyszeliśmy: "tu biegają luzem". Pierwszy szok przeżyliśmy łapiąc wolnobiegajace szynszyle. Wtedy jeszcze myśleliśmy o odkładaniu ich na miejsce. W fermie z której pochodziły każda miała metryczkę przy swojej klatce. Dopiero z czasem do nas dotarło, że to nie był najważniejszy problem. Szynszyle nie miały wody od 3 dni, bo system nawadniania został zniszczony a miski były puste. W trzech kuwetach zalanych przez przegryziony wężyk pływały rozkładające się kilkudniowe zwłoki. W jednej wśród zwłok swoich dzieci siedziała mokra i przemarznięta matka. W innej kuwecie leżała martwa matka z której dzieci spijały ostatki wody. Zabraliśmy się za rozdysponowanie resztek karmy i naprawianie systemu poidełek. Dobrze, że mieliśmy dziesięć metrów wężyka oraz dużo drutów

- czytamy na stronie stowarzyszenia.

Walka trwała blisko 8 godzin. Zwierzęta były skrajnie odwodnione, a część z nich była w stanie hipotermii. Niestety, wiele z nich przegrało walkę o życie. Stowarzyszanie poinformowało o sprawie Państwową Inspekcję Weterynaryjną. Pieniądze na zakup gryzoni nastolatka miała dostać od rodziców, którzy jak się okazało, o niczym nie wiedzieli.

"Pojechaliśmy do jej rodziców. Nic nie wiedzieli. Byli załamani. Okazało się, że dziewczyna nie dostała pieniędzy od swoich rodziców lecz wzięła pożyczkę, chwilówkę na wykup fermy. Nie pracuje, nie ma ani grosza. Pojechaliśmy tam z rodzicami, którzy płakali z rozpaczy. Okazało się że przez ostatnie trzy dni na 650 szynszyli miała jedynie trzy opakowania płatków kukurydzianych z biedronki.... Znowu brakowało wody. Znaleźliśmy kolejne martwe młode. Kilkanaście samiczek z ropomaciczem. Samca któremu inne szynszyle zgryzły skórę z czaszki. Początki grzybicy, muchy. Tam szynszyle zaczęły się zjadać z głodu. Były powygryzane do gołej skóry..."

- relacjonuje "Puchaty Patrol", który pomimo przyjęcia kilkudziesięciu zwierząt wymagających najpilniejszej opieki, bezradnie rozkłada ręce patrząc na ogrom tragedii. Na fermie wciąż rodzą się młode szynszyle, których jest ponad 600!

"Wszystkie szynszyle są do adopcji i większość do leczenia. Potrzebne są domy tymczasowe, fundusze, karma i zioła. To tragedia na nieznaną wcześniej skalę. Bolesna prawda jest taka, że te szynszyle miały na fermie raj. U nas, po napojeniu, maluchy zaczęły tyć ze 100 do ponad 130g w kilka godzin! Bardzo prosimy o pomoc. Potrzebujemy jej jak nigdy. Przepraszamy za drastyczne zdjęcia. Ale to co widzieliśmy i czuliśmy na miejscu kolejną noc przy oświetleniu z latarek jest nie do opisania"

- apeluje Puchaty Patrol - Stowarzyszenie na rzecz Ratowania Szynszyli i Małych Zwierząt.

Stowarzyszenie czeka na ustalenia Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, która w poniedziałek przeprowadziła kontrolę na fermie. Młodzieńcza brawura nastolatki wstrząsnęła internautami, którzy dopytują, kiedy zapadnie wyrok za znęcanie się nad zwierzętami.

Niestety, pseudo obrońcy zwierząt, którzy często za wszelką cenę stają po ich stronie, sami często skazują je na tortury i śmierć. Tak było m.in.w przypadku eko-aktywistów, którzy chcąc wypuścić na wolność norki z jednej z ferm pod Toruniem, doprowadzili do śmierci 2 tys. zwierząt.

facebook.com/MS/Fot. Flickr tomo CC BY 2.0 


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.