poniedziałek
| 16 września 2019

Brexit może zostać przesunięty nawet na przyszły rok. Brytyjski parlament przyjął ustawę, która ma zablokować wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez umowy. Izba Gmin odrzuciła również wniosek premiera Borisa Johnsona o samorozwiązanie i rozpisanie przedterminowych wyborów.

Posłowie brytyjskiej Izby Gmin przegłosowali w środę wieczorem, większością 329 głosów do 300, ustawę zabraniającą rządowi wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez umowy. Jak poinformowało BBC, za ustawą głosowali posłowie opozycji oraz buntownicy z obozu Torysów, którzy nie zgadzają się z polityką premiera Borisa Johnsona, który konsekwentnie stoi na stanowisku, że Wielka Brytania powinna wyjść z Unii zgodnie z ostatnio uzgodnionym terminem - 31 października 2019 roku – bez względu na to, czy uda się podpisać z Brukselą porozumienie o wyjściu czy nie.

Przeciwnicy brexitu bezumownego złożyli projekt ustawy zabraniający wyjścia bez umowy i właśnie udało im się go przeforsować w Izbie Gmin. Liczą oni, że dzięki tej ustawie Londyn zyska więcej czasu na wynegocjowanie umowy z Brukselą. Brytyjskie media piszą o możliwości przełożenia terminu brexitu na 31 stycznia 2020 roku.

Główną kwestią sporną pomiędzy Wielką Brytanią a UE jest sprawa unii celnej oraz granicy między Irlandią i Irlandią Północną. Zgodnie ze stanowiskiem stronnictwa Borisa Johnsona, jeżeli strony chcą uniknąć twardego brexitu, to z porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej musi zostać usunięty zapis dotyczący tzw. backstopu, czyli tymczasowego pozostania przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE. Backstop ma gwarantować brak powrotu kontroli paszportowych oraz celnych między Irlandią a Irlandią Północną. To z kolei, w praktyce oznaczałoby utrzymanie Wielkiej Brytanii w unii celnej z Unią Europejską do czasu innego uregulowania spornej kwestii. Boris Johnson podkreślił, że takie rozwiązanie jest dla Londynu nie do zaakceptowania. Unia zaś, jak do tej pory, kategorycznie sprzeciwia się powrotowi twardej granicy między Irlandiami i opowiada się za warunków umowy brexitowej wynegocjowanej przez byłą brytyjską premier Theresę May.

Po środowym przegłosowaniu zakazu brexitu bezumownego - zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią - premier Boris Johnson złożył wniosek o przedterminowe wybory. Chciałby on, by odbyły się one jeszcze w październiku, przed planowaną datą wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Jednak i to głosowanie premier przegrał. Za wnioskiem głosowało tylko 298 posłów, a potrzeba było większości dwóch trzecich, czyli 434 posłów.

Przypomnijmy, że we wtorek - a więc tuż prze głosowaniem ws. brexitu - rząd Johnsona stracił większość w parlamencie. Poseł rządzącej Partii Konserwatywnej Philip Lee opuścił formację i dołączył do ugrupowania Liberalnych Demokratów. Liberalni Demokraci potwierdzili transfer parlamentarzysty w ich szeregi. Partia Konserwatywna rządziła dotychczas dzięki porozumieniu z północnoirlandzką Demokratyczną Partią Unionistów, ale po wtorkowej decyzji Philipa Lee, straciła większość mandatów w Izbie Gmin.

polskatimes.pl, dorzeczy.pl /GG/ Fot. Fot. BackBoris2012 Campaign Team


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.