czwartek
| 02 kwietnia 2020
Redakcja | 13 lutego 2020

Konfederaci z mównicy sejmowej wykładali parlamentarzystom podstawy ekonomii

Konfederaci z mównicy sejmowej wykładali parlamentarzystom podstawy ekonomii

"Mój Boże, jak ciężko w ekonomii dowieść, że dwa i dwa daje cztery. Gdy to się uda, słychać krzyk: »To takie oczywiste, nudzisz nas«. Potem głosowanie. Znowu tak, jakby nic nie zostało powiedziane" – zauważył wiele lat temu francuski prawnik, ekonomista i polityk, Frédéric Bastiat w swojej książce "Co widać i czego nie widać". W środę w Sejmie odbyła się debata na temat ustawy budżetowej na rok 2020. Przy tej okazji przedstawiciele Konfederacji: Janusz Korwin-Mikke, Konrad Berkowicz i Jakub Kulesza, po raz kolejny starali się w prostych słowach wyłożyć kilka podstawowych praw ekonomii zgromadzonym na Sali Posiedzeń posłom.

Poseł Konrad Berkowicz przekonywał, że błędne jest samo założenie jakoby w kasie państwowej musiało znajdować się jak najwięcej pieniędzy. Tego dnia w Sejmie przebywały wycieczki szkolne, które przysłuchiwały się dyskusji budżetowej.

– Uczniowie właśnie wysłuchują tej debaty, a państwo tzn. Platforma, PiS, PSL, SLD – czyli cztery partie, które rządzą Polską od kilkudziesięciu lat, kłócicie się między sobą komu zabrać, komu dać w ramach tego budżetu. Tymczasem cały ten budżet został skonstruowany – podobnie jak wszystkie poprzednie budżety przez ostatnie kilkadziesiąt – lat, na błędnych założeniach. Założenie to brzmi, że im większy jest budżet, tym lepiej. Im więcej państwo może wydać i pomóc ludziom, tym lepiej. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Im budżet jest mniejszy i im mniej państwo może wydać pieniędzy, tym lepiej

– usiłował tłumaczyć parlamentarzystom poseł Konrad Berkowicz.

– Powodów jest kilka. Mówiłem już na poprzednim posiedzeniu o czterech sposobach wydawania pieniędzy [Miltona Friedmana – przyp. red.], z których jeden – wydawanie nie swoich pieniędzy na cudze potrzeby, jest najmniej efektywny. Im zatem więcej wydamy z budżetu, tym więcej po prostu zmarnujemy. Ale jest jeszcze inny powód. Otóż, im większy jest budżet, tym Polacy mniej mają w portfelach. Żeby było to oczywiste: pieniądze w budżecie biorą się z podatków. Państwo nie zarabia żadnych pieniędzy. Im mniej Polacy mają w swoich portfelach, tym mniejszą mają władzę nad gospodarką

– kontynuował Berkowicz.

– Kto rządzi gospodarką w normalnych warunkach? W normalnym kraju gospodarką rządzą konsumenci. Oni mając pieniądze i decydując, komu zapłacą, a komu nie, rządzą gospodarką. Przedsiębiorcy służą im jak najlepiej, żeby przekonać ich, że to oni zasługują najlepiej na te pieniądze, a nie konkurencja. Wtedy wszyscy służą sobie nawzajem i gospodarka działa dobrze

– powiedział podczas posiedzenia plenarnego Konrad Berkowicz.

– Kto natomiast rządzi gospodarką, gdy budżet jest ogromny? W tym momencie ponad połowa pieniędzy zabierana jest w podatkach. Gospodarką rządzą wtedy wielkie, na ogół zagraniczne korporacje. Dlatego, że wielkie korporacje stać na to, żeby wynająć tabuny prawników, świetnych lobbystów, w skrajnych przypadkach zapłacić łapówkę żeby wylobbować sobie takie prawo, taki sposób wydawania pieniędzy, taki system podatkowy, który im będzie sprzyjał, a rodzimą drobną konkurencję, konsumentów wytną w pień i będą ich wykorzystywać. Przykładem są wielkie zagraniczne hipermarkety, które nie płacą tych podatków, które muszą płacić rodzimi przedsiębiorcy. Zwykły przedsiębiorca czy konsument nie ma szans w zderzeniu z aparatem fiskalnym, a wielkie korporacje radzą sobie doskonale. (…) Trzeba wreszcie oddać władzę polskim konsumentom, oddać im ich pieniądze, a budżet ograniczyć do niezbędnego minimum

– stwierdził polityk.

W trakcie dyskusji głos zabrał także Janusz Korwin-Mikke, który zwrócił uwagę na to, że problem leży także w samej istocie ustroju opartego o demokrację. Przypomniał, że kiedy 30 lat temu byłem posłem, inni parlamentarzyści mówili mu, że też chcieliby mówić tak jak on, ale nie mogą, ponieważ nie zostaliby wówczas wybrani na kolejną kadencję.

– Wygadujecie te głupoty, bo inaczej was nie wybiorą. Jesteście ludźmi nieszczęśliwymi. Macie socjalizm, czyli system, w którym budżet jest totalny. W normalnym państwie pieniądze z dróg idą na drogi, a nie mogą iść na kolejnictwo. Muszą iść na drogi. Jeżeli budżet jest totalny i można przerzucać z jednego działu do drugiego, to wówczas cała Polska staje się zbiorowiskiem ludzi, którzy się kłócą o pieniądze

– powiedział z mównicy sejmowej poseł Korwin-Mikke.

– Wygadujecie nonsensy. Na przykład Pani Izabela Leszczyna mówi, że zasiłki demoralizują ludzi, a za chwilę ma pretensje, że z 500 zł. zrobiło się 350. Skoro zasiłki demoralizują, to jak się zmniejszyły, to chyba dobrze, a nie źle?

– zapytał retorycznie lider partii KORWiN.

– To z czym mamy do czynienia obecnie, co widać w budżecie, to nie żaden neoliberalny wymysł, tylko stara, sprawdzona szkoła europejskiej socjaldemokracji, czyli zwiększania wydatków publicznych. Ale niestety rezerwy się kończą, kończy się czas rozdawnictwa – co widać po tym budżecie. Zaczyna się czas strzyżenia. Widać to po najnowszych planach rządu na podnoszenie kolejnych podatków

– mówił z kolei przewodniczący koła poselskiego Konfederacji Jakub Kulesza.

sejm.gov.pl, Konfederacja Facebook /GG/ Fot. Sejm RP, CC BY 2.0, Flickr.com


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.