niedziela
| 25 października 2020
Redakcja | 14 września 2020

Krzysztof Bosak przyjechał zobaczyć jak naprawdę wygląda hodowla norek. Czy inni politycy odwiedzą fermę?

Krzysztof Bosak przyjechał zobaczyć jak naprawdę wygląda hodowla norek. Czy inni politycy odwiedzą fermę?

Krzysztof Bosak wybrał się na fermę norek w Kaszewskiej Woli na Mazowszu, żeby pokazać, jak wygląda hodowla i zadać pytania o materiał Onetu. Przedstawiciel Konfederacji jest dopiero drugim parlamentarzystą, który pojawił się obejrzeć hodowlę.

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło pakiet "Piątka dla zwierząt", który zakłada między innymi zakaz hodowli na futra. Według nowych przepisów wszystkie hodowle zwierząt futerkowych w Polsce miałyby zniknąć w ciągu roku, a sami przedsiębiorcy nie dostaną żadnego odszkodowania.

W sobotę poseł Konfederacji Krzysztof Bosak odwiedził jedną z funkcjonujących w Polsce ferm. Dzień później opublikował w internecie materiał ze swojej wizyty.

"Tak jak zapowiadałem wczoraj na youtube już jest materiał z wczorajszej wizyty na fermie norek. Pokazuję jak to wygląda i zadaję pytania o rzeczy z materiału Onetu. W sumie 49 minut bez cięć i montażu (z jednym łączeniem 2 plików)"

– Przeszedłem przez wiele wiat, szukając zwierząt, które by cierpiały, byłyby zranione, z którymi byłoby coś nie tak. Zapraszam zobaczcie jak to wygląda

– powiedział Krzysztof Bosak, który umówił się i przyjechał na fermę z własnej inicjatywy.

Podczas wizyty właściciel fermy Szczepan Wójcik wraz z kilkoma pracownikami tłumaczył, jak działa ferma, jak hodowane są zwierzęta i pokazywał wiaty ze zwierzętami i odpowiedział na szereg pytań, które interesują opinię publiczną. Wyjaśniał m.in. dlaczego clou sprawy stanowi karma.

– Karma dla norek to produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Jest to tak naprawdę produkt uboczny, który powstaje przy produkcji drobiu, ryb oraz zboża, bowiem w Polsce około 70 proc. zboża nie nadaje się do konsumpcji przez człowieka. […] Są dwie możliwości prawne, żeby z tymi produktami ubocznymi coś zrobić. Można je zutylizować w konwencjonalny sposób w firmach utylizacyjnych, a ponad 90 proc. takich firm stanowi kapitał niemiecki. Taka ubojnia ma więc dwie możliwości albo te odpady sprzedaje do hodowców zwierząt futerkowych i na tym zarabia albo płaci za utylizację konwencjonalną, czyli za spalenie. Na dobrą sprawę ferma norek to najbardziej ekologiczna firma zajmująca się utylizacją produktów ubocznych przemysłu mięsnego   

Hodowca przypomniał też, dlaczego w jego najlepiej pojętym interesie leży dobrostan zwierząt.

– Właśnie dlatego, że jestem nastawiony na zysk chcę, żeby te zwierzęta miały jak najlepsze warunki. Żebym zarobił na futrze muszę spełnił jak najlepsze warunki. Jeśli zwierzęta nie będą miały dobrych warunków, to nie będą miały dobrego futra. […] Jeżeli byłbym producentem kurtek, czy zależałoby mi na tym, żeby produkować kurtki porwane czy całe?

– mówił Szczepan Wójcik.

Hodowca podejrzewa, że zapowiedziany zakaz hodowli oraz publikacja reportażu Onetu atakującego jego hodowlę są ze sobą powiązane i mogą być zaplanowanym atakiem lobby przeciwnego branży. Jak wskazuje, w materiale Onetu autorstwa Janusza Schwertnera pojawił się szereg manipulacji, np. w kwestii psów.

– To były psy pasterskie, szkolone. Tam nie było zagryzania tych zwierząt, tylko było zaganianie. Ale co jest bardzo istotne, na materiale Onetu ewidentnie było widać, jak widać było kiedy pracownik wypuszczał to zwierzę i szczuł tymi psami. To była jawna manipulacja.  

Szczepan Wójcik tłumaczył, że zwierzęta, które zachorują, trafiają do ambulatorium, gdzie są leczone.

Krzysztof Bosak pytał czy organizacje określające się jako ekologiczne, podały kiedykolwiek jakie warunki należy zapewnić zwierzętom futerkowym

– Pytałem ich wielokrotnie, jakie warunki powinniśmy spełnić. Oni powiedzieli, że tu nie chodzi o podniesienie dobrostanu tylko o likwidację produkcji w ogóle, czego nie ukrywają. Ewentualnie takie podniesienie kosztów produkcji, żebyśmy się sami zamknęli. Oni tego nie ukrywają

– mówił hodowca.

Także politycy nie są na hodowlach częstymi gośćmi. Trzy lata temu fermę oglądał poseł Paweł Szramka z Kukiz’15. Nigdy na fermach nie pojawił się żaden polityk lobbujący za zamknięciem hodowli. Krzysztof Bosak jest dopiero drugim posłem, który osobiście obejrzał fermę.  

– Pani poseł Maciejewska, która jest jedną z głównych lobbystek na rzecz zamknięcia hodowli zapytana, czy była kiedykolwiek na fermie odpowiedziała, że nie była i nie chce być

– powiedział Szczepan Wójcik.

Hodowca zaprosił wszystkich polityków i dziennikarzy, żeby celem podjęcie świadomej i odpowiedzialnej decyzji, obejrzeli hodowlę przed głosowaniem

– Chciałem namówić również red. Schwertnera żeby skorzystał z zaproszenia.

– powiedział Krzysztof Bosak.

YouTube Świat Rolnika /GG/ Fot. Facebook Bosak2020


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.