wtorek
| 13 listopada 2018

21 października, a w wielu miejscach 4 listopada, dowiemy się, kto będzie rządził w samorządach. I o ile przestaliśmy zwracać uwagę na to, że walka o prezydenturę największych miast, a szczególnie Warszawy, zupełnie nie wpisała się w proceduralne ramy kampanii wyborczej, to teraz – na dwa miesiące przed pierwszą turą – gra zaczyna się na dobre. A może właściwym byłoby powiedzieć: na złe.

Rafał Trzaskowski jak Komorowski? Nie sądzę. Po pierwsze dlatego, że były prezydent po prostu taki był – nudny, wujkowaty, przaśny. Jego liczne wpadki i blamaże nie były efektem zaspania (nomen omen przysypiający Bronisław Komorowski to jeden z tych obrazków, które ciężko zapomnieć), ale konsekwencją jego natury. A czy Trzaskowski jest, jakim go widzimy? Wydaje się być całkiem wprawnym aktorem. Wiemy, że potrafi mieć cięty język, bezsprzecznie jest człowiekiem inteligentnym. Posłuchał chyba jednak złych doradców. Może usłyszał gdzieś, że w Warszawie dobrze być przeintelektualizowanym snobem, który gardzi oczywiście wszystkim, co nosi jakiekolwiek ślady patriotyzmu (no, chyba że patriotyzm będziemy rozumieć jako sprzątanie po psie, to wtedy tak). Nie ma nic złego w szperaniu w książkach i kupowaniu dżemu u Dominikanów, wręcz przeciwnie – wydaje się to być przemiłym sposobem na spędzenie wolnego popołudnia. Jednak czy trzeba przy okazji z pogardą odnosić się do tysięcy rodaków, którzy zamiast kameralnego jarmarku, wybierają Defiladę? Nie ma nic złego w zamiłowaniu do literatury francuskiej. Jest natomiast coś złego i ze wszech miar niepokojącego w świadomym wykluczaniu się ze wspólnoty narodowej. Nie ma nic złego w tym, że komuś nie odpowiada spędzanie Święta Wojska Polskiego razem z tysiącami Polaków, biorąc udział w oficjalnych uroczystościach. Jest natomiast coś paskudnego w wykpiwaniu rekonstruktorów.

Dlaczego całościowe porównywanie Trzaskowskiego do Komorowskiego uważam za niezbyt trafione? Byłemu prezydentowi wydawało się, że druga kadencja należy mu się jak psu buda. Podobnie jak sprzyjającym mu "elitom”. Do kanonu przeszły już zaklęcia Adama Michnika o ciężarnej zakonnicy na pasach. Natomiast Rafał Trzaskowski… Trzaskowski zachowuje się, jak gdyby mu się po prostu nie chciało. Nie tyle, że uważa, iż ma wygraną w kieszeni, ale po prostu mu się nie chce. Jak już coś robi, to bez większego zaangażowania i dość powierzchownie. Wystarczy wskazać na spotkania z warszawiakami, którymi lubi się chwalić – jak twierdzi, odbyło się ponad 150. Problem zaczyna się wtedy, gdy okazuje się, że za "spotkanie” z mieszkańcami Warszawy, kandydat Koalicji Obywatelskiej uważa… udział w "Marszu Wolności” PO.

Za pewnością to, co łączy byłego prezydenta Polski i potencjalnego przyszłego prezydenta Warszawy, to stare, dobre straszenie PiS-em i przekaz oparty na "antyPiS-ie”. Rafał Trzaskowski nie zaprezentował jeszcze swojego hasła wyborczego, więc podpowiadam: Nie dopuszczę PiS-u do władzy. Głupie i mało oryginalne? Nie głupsze i nie mniej oryginalne, niż kolejne wypowiedzi na temat partii rządzącej. Kandydat na prezydenta stolicy odkrył na przykład niedawno, że Patryk Jaki – uwaga, uwaga – jest powiązany z rządem! Wiedzieliście państwo? Wiceminister sprawiedliwości ma coś wspólnego z władzą. No kto by pomyślał…

Trzaskowski zatracił proporcje. Pomimo swojego naturalnego potencjału, zepchnął się sam do narożnika totalnych oszołomów. Konstruktywnych propozycji brak, więc nie pozostało mu wiele poza straszeniem faszyzmem (zieeeew) i podejmowaniem niezrozumiałych prób delegalizacji ONR (good luck). Dodatkowo, jest odtwórczy. Z pogłębiającą się zadyszką próbuje utrzymać tempo narzucone przez Patryka Jakiego, jednak zaczyna gonić własny ogon. Składa obietnice, które albo są już w trakcie realizacji, albo zostały już kiedyś złożone - i to przez jego partię. Rafale Trzaskowski, odstaw Twittera i weź się do  roboty. Warszawa Ci odjeżdża.

Fot. Agnieszka Radzik/wSensie.pl

Opublikował:
Zuzanna Dąbrowska
Author: Zuzanna Dąbrowska
O Autorze
Zuzanna Dąbrowska – Dziennikarka z wykształcenia i pasji. Reporterka Radia Maryja, zajmująca się przede wszystkim życiem Sejmu.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.