poniedziałek
| 22 lipca 2019

Kwoty zebrane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy nie mają żadnego wpływu na funkcjonowanie polskiej służby zdrowia przede wszystkim dlatego, że głównym problemem nie jest brak pieniędzy, a złe zarządzanie.

W 2019 roku państwo polskie zaplanowało wydać na służbę zdrowia około 101 mld zł (88,7 mld zł wyniosą wydatki NFZ, a z budżetu państwa 11,19 mld zł plus ponad 1 mld zł na inwestycje w szpitalach i na realizację programów polityki zdrowotnej oraz inne, drobniejsze pozycje w wysokości kilku-kilkudziesięciu milionów złotych). To gigantyczna kasa. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wydatki na prywatne leczenie. Jest to kwota około 40 mld zł rocznie. Z kolei jak oświadczyła sama Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, podczas 27. Finału zebrano 92,1 mln zł (dla porównania, podczas 26. Finału rok wcześniej udało się zebrać więcej, bo ponad 105,5 mln zł). Oznacza to, że wydatki publiczne i prywatne na służbę zdrowia są aż 1500 razy wyższe niż kwota zebrana przez szumną imprezę promowaną przez TVN!

1209 dni w kolejce

O tej dysproporcji oraz o wymiarze propagandowym zbiórki Jerzego Owsiaka napisał na jednym z portali społecznościowych Łukasz Foltyn, twórca Gadu-Gadu. Jego zdaniem pacjenci nie mają żadnej korzyści z działania WOŚP, gdyż problemem nie jest brak sprzętu (na co idą pieniądze zebrane przez WOŚP), a brak pieniędzy na większą liczbę etatów dla lekarzy i pielęgniarek (co jest najwyższym kosztem leczenia szpitalnego). Moim jednak skromnym zdaniem wzrost nakładów na etaty i tak nie poprawiłby sytuacji, jak uważa Foltyn. Dlaczego? Otóż w grudniu 2018 roku kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia przez Najwyższą Izbę Kontroli wykazała, że mimo zwiększenia w 2017 roku w porównaniu z rokiem 2016 nakładów na świadczenia zdrowotne o 5,4 mld zł sytuacja nie uległa znaczącej poprawie. Co więcej, na koniec 2017 roku, w przypadku jednej trzeciej świadczeń, czas oczekiwania pacjentów na leczenie wydłużył się. Na przykład w marcu 2016 roku do poradni hepatologicznej trzeba było czekać średnio 72 dni, a w grudniu 2017 roku – 154 dni, z kolei do poradni chorób zakaźnych odpowiednio 52 dni i 107 dni. W 2017 roku w rehabilitacji leczniczej najdłużej oczekiwano na świadczenia w oddziale paraplegii i tetraplegii (paraliżu dwu- i czterokończynowego w wyniku przerwania rdzenia kręgowego), bo 1209 dni, a na wszczepienie stawu kolanowego pacjenci musieli czekać średnio 656 dni. We wrześniu 2018 roku polskiemu bokserowi Marcinowi Najmanowi NFZ wyznaczył termin naprawy barku na listopad roku… 2024.

Brakuje konkurencji i menadżera

Z raportu NIK wynika jednoznacznie, że wydatki na publiczną służbę zdrowia od 2010 roku rosną z roku na rok. Czy ktokolwiek z pacjentów odczuł poprawę? W 2019 roku czeka nas dalszy wzrost tych wydatków i to również nie poprawi sytuacji. Dlaczego? Bo zły jest system zarządzania i organizacji publicznej służby zdrowia, której na dodatek brakuje prywatnej konkurencji. Dopóki będziemy mieli państwowy monopol w postaci NFZ, wydatki (koszty) będą coraz wyższe, a poziom usług będzie fluktuował – na zmianę lekko się poprawiał, albo dużo bardziej pogarszał. To skutek tego, że w państwowym systemie zawsze będzie królowało marnotrawstwo i korupcja. Nie jest odchyleniem od normy sytuacja, gdy niezmiernie drogi sprzęt przez lata stoi w szpitalu niewykorzystywany. Sama NIK wskazuje, że zdarzają się przypadki, kiedy ceny wyrobów medycznych płacone przez NFZ są wyższe od cen tych wyrobów… dostępnych na wolnym rynku. NIK zwraca też uwagę na brak kompleksowego systemu informatycznego w NFZ, co pozwoliłoby na ograniczenie nieprawidłowości, które szacunkowo sięgają nawet 6,5 mld zł, czyli są 70 razy wyższe niż pieniądze zebrane w tym roku przez WOŚP. Latem 2018 roku media podały sprawę naczelniczki w Departamencie Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, która wykazywała nieprawidłowości przy wydawaniu decyzji refundacyjnych. Dostała za to awans i premię? Nie. Została zwolniona z pracy.

Problemem publicznej służby zdrowia nie jest zbyt mało pieniędzy w systemie, tylko nieumiejętność zarządzania nimi przez państwowych menadżerów. Tak jak i państwowa kultura, państwowa administracja czy państwowa pomoc społeczna również państwowa służba zdrowia jest w stanie wydać (zmarnować) dowolną dodatkową sumę pieniędzy. Ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że NIK, tak jak NFZ, jest niereformowalna. Mimo jednoznacznych wyników kontroli Izby, które wskazują, że wzrost wydatków nie poprawia sytuacji w służbie zdrowia, NIK także w tym roku wsparła… Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski bezrefleksyjnie przekazał przedmioty na orkiestrową aukcję. Urzędnik nie uczy się na błędach.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.