niedziela
| 24 marca 2019

Gdyby umarł ktoś mi bliski, nie miałabym siły chodzić po mediach i szczuć na opozycję polityczną...

Niejednokrotnie straciłam w swoim życiu kogoś bliskiego i doskonale pamiętam, co się ze mną działo przez okres przygotowań do pochówku, podczas samego pogrzebu i pewien czas trwania żałoby... Nie przyszłoby mi wówczas do głowy, by wspierać organizację, podczas finału której, osoba mi bliska straciłaby życie. Nigdy nie pomyślałabym również o tym, by chodzić do mediów i sączyć jad nienawiści na jakąkolwiek opcję polityczną.

Gdy traciłam kogoś bliskiego, potrzebowałam jedynie ciszy i spokoju, by móc przeżyć wszelkie emocje, a nie medialnego rozgłosu. Ktoś może stwierdzić: "ale to wdowa po prezydencie, ona nie mogła milczeć, zawsze była na świeczniku, więc nic dziwnego, że i teraz udziela się w mediach". OK, ale klasa wymaga tego, by żądać zachowania ciszy nad trumną, a nie wykorzystywać śmierć męża do ataku na PiS.

"Ciszy nad tą trumną być nie może i gwarantujemy wam, że jej nie będzie"

– grzmi totalna opozycja, próbując zepchnąć odpowiedzialność za morderstwo dokonane przez niezrównoważonego człowieka, na partię rządzącą.

I choćby nie wiem co PiS w tej sprawie zrobił, każdy gest, każde słowo, każda reakcja, będzie przekazywana przez totalniactwo, jako mowa nienawiści oraz to, co doprowadziło do śmierci Pawła Adamowicza. A wdowa po byłym prezydencie? Wtóruje temu przekazowi. Może liczy na powrót do łask w Platformie Obywatelskiej i start z jakiegoś biorącego miejsca w wyborach, bo przecież co ona biedna ma teraz począć?

Żałoba? A co to jest i na co to komu, cytując klasyka. Nienawiść do mordercy? Też nie. O zwątpieniu w Boga, które często przychodzi wraz z żalem za odebranie ukochanej osoby, również nie wspominam, bo ciężko mówić o silnej wierze w rodzinie, która promuje LGBT i inne dewiacje.

– Nie czuję i nie mam w sercu nienawiści do tego człowieka, który zabił Pawła ani nienawiści do jego rodziny

– mówiła na antenie TVN wdowa po Pawle Adamowiczu.

Słusznie, to się chwali, bo jest wyrazem dojrzałości, mimo tragedii, jaka ją spotkała. Gorzej, gdy przejdziemy do drugiej części wypowiedzi...

– Ja mam ból w sercu, cierpienie, żal. Ale wiem, że to zachowanie człowieka, który siedział w więzieniu i był indoktrynowany reżimową telewizją, że to, co się dzieje, ten hejt, ta nienawiść spowodowała, że on był takim jakby owocem tej sianej nienawiści

– mówiła dalej.

Na litość boską, kobieto! Nawet w takiej chwili nie potrafisz powstrzymać się przed atakiem na PiS? Z tego, co pamiętam, morderca na scenie krzyczał, że torturowali go w więzieniu, gdzie trafił za rządów PO. To jaką on telewizję oglądał, skoro targnął się na życie prezydenta, wywodzącego się z tego środowiska? Może właśnie tę, do której udzielasz wywiadu?

Magdalena Adamowicz mówiła również o lęku przed tym, że ktoś o 6 rano zapuka do drzwi jej domu. Mówiła także o urzędach skarbowych, które "wymyślały absurdalne zarzuty, kontrolowały rodzinę, nękały rodziców". Jaka partia nasłała CBA na rodzinę Adamowiczów w 2013 roku?

I to wszystko po śmierci swojego męża...? Nie mieści mi się to w głowie.

Oczywiście, nie wiem, co dzieje się teraz w głowie wdowy po Pawle Adamowiczu. Nie zamierzam hejtować i rozsiewać mowy nienawiści, choć i tak zostanę o to oskarżona. Chcę zachować zasadę nieatakowania wdowy i sierot, bo przecież dwie młode dziewczyny straciły swojego ojca. I doskonale wiem, co muszą czuć, bo będąc w podobnym wieku jednej z nich, straciłam swojego tatę. Jednak chodzenie do mediów 3 dni po pogrzebie i szczucie na inną partię oraz próba zbicia kapitału politycznego na zabójstwie męża, to po prostu moralne dno.

Fot. Agnieszka Radzik


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.