czwartek
| 18 kwietnia 2019

Władze w Polsce się zmieniają, ale szybkie tempo podnoszenia opodatkowania i różnego typu składek na ubezpieczenia społeczne nie podlegają korzystnym dla Polaków modyfikacjom. Efektem jest dramat państwa i narodu.

Jak co roku, także w tym, tradycyjnie już podniesiono wysokość obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne oraz płacę minimalną. W ciągu siedmiu lat rządów PO-PSL składki ZUS dla przedsiębiorców od 2008 do 2015 roku wzrosły o 52 proc., a składki preferencyjne dla nowych przedsiębiorców zwiększyły się w tym czasie o 51 proc. Z kolei za rządów PiS od 2015 do 2019 roku składka podstawowa wzrosła o 20 proc., a preferencyjna o 25 proc. Łącznie w latach 2008-2019 miesięczne składki ZUS dla przedsiębiorców zostały podniesione z 717,77 zł do 1316,97 zł, czyli o 83,5 proc., podczas gdy składki preferencyjne z 295,72 zł do 555,89 zł, czyli o 88 proc. Problem dotyczy aktualnie około 1,5 miliona osób prowadzących własną działalność gospodarczą.

Koszty wzrosły o 120 proc.

Jeszcze szybsze tempo wzrostu dotyczy urzędniczo regulowanej płacy minimalnej, która w 2008 roku była na poziomie 1335,56 zł (ubruttowione brutto), w 2015 roku wynosiła 2112,95 zł, a w 2019 roku podskoczyła do 2710,8 zł. Co to oznacza? Nie tylko więcej pieniędzy w kieszeni pracownika, ale także zwiększenie wydatków przedsiębiorców na ubezpieczenie społeczne i podatki. W 2008 roku te wydatki pracodawców wynosiły 490,39 zł, podczas gdy w 2019 roku zwiększyły się do 1077,01 zł miesięcznie. W latach 2008-2015 koszty pracodawcy z tytułu opłacenia podatków i opłat pracownika, zarabiającego płacę minimalną, wzrosły o prawie 69 proc., podczas gdy w latach 2015-2019 te same koszty zwiększyły się o 30 proc. Łącznie w latach 2008-2019 koszty te zwiększyły się aż o 120 proc.

Tymczasem zgodnie z kalkulatorem inflacji dostępnym na stronach Ministerstwa Finansów od stycznia 2008 roku do stycznia 2019 roku poziom inflacji w Polsce sięgnął 22 proc. I to głównie w ostatnich latach na skutek większej konsumpcji, co jest efektem m.in. programu 500 plus, wzrostu innych wydatków socjalnych oraz kosztów funkcjonowania państwa, w tym także biurokracji. Dlaczego w takim razie składki płacone przez osoby prowadzące działalność gospodarczą zwiększyły się aż czterokrotnie? Dlaczego koszty pracodawcy z tytułu opłacenia pracownikowi zarabiającego płacę minimalną podatków i opłat wzrosły aż 5,5 razy więcej?

Ale mocno dojone są nie tylko osoby prowadzące własną działalność gospodarczą i ludzie zarabiający minimalne wynagrodzenia. Podobnie szybko wzrastają składki na ubezpieczenia społeczne dla innych grup pracowników, a jednocześnie – mimo inflacji – od 12 lat kwota wolna od podatku od dochodów osób fizycznych pozostaje na tym samym poziomie i nadal wynosi ledwo 3091 zł. Co więcej, 1 stycznia br. weszła w życie tzw. danina solidarnościowa dla najbogatszych Polaków – 4-proc. podatek od nadwyżki rocznego dochodu ponad 1 mln zł, z którego dochód ma iść na cele socjalne.

Te wszystkie działania mają niestety także mniej widoczny i mniej widowiskowy skutek. Podnoszenie podatków i składek na ubezpieczenia społeczne oznacza wzrost cen produktów i usług dla konsumentów, czyli nas wszystkich. Widać to wyraźnie, kiedy robimy codzienne zakupy. Bo tych kosztów przedsiębiorcy nie zapłacą z własnej kieszeni, gdyż musieliby zamknąć swój biznes. Przerzucą je natomiast na swoich klientów w postaci wyższych cen za oferowane towary i usługi. W efekcie siła nabywcza tego, co zarobiliśmy, spada jeszcze bardziej.

Dramat narodu i państwa

Jaki jest skutek prowadzenia przez lata takiej antyspołecznej polityki? Wyjaśnia to europoseł Michał Matusik z PolExitu.

– Po wielkiej emigracji z Polski po powstaniach uciekło 30 tysięcy ludzi. I to był straszny dramat. A teraz 3 miliony uciekły. 100 razy więcej. I to jest dopiero dramat narodu i dramat państwa. Ludzie są podstawowym zasobem 

– mówi europoseł Marusik.

– Najaktywniejsi, najambitniejsi, najzdolniejsi ludzie uciekają, bo tu się nie można dorobić, bo tu się pracuje nie na siebie, tylko na władze. Bo cały nasz dochód, cały nasz zarobek, cały nasz dorobek jest obłożony tak dużymi haraczami, że my właściwie pracujemy na naszych okupantów. Jesteśmy bydłem dojnym i jesteśmy dojeni jak nie takimi, to innymi instrumentami

– tłumaczy.

Dlatego tak ważne jest obniżanie opodatkowania pracy. Tak, żeby polskim emigrantom opłacało się wrócić do porzuconej ojczyzny, bo tu warunki życia byłyby lepsze niż gdziekolwiek indziej. Niestety, nie widać na horyzoncie siły politycznej, która potrafiłaby przejąć władzę, a następnie zrzucić z barków Polaków te wszystkie fiskalne ciężary. Debiutujący w polityce prof. Robert Gwiazdowski proponuje likwidację PIT-u i składek na ZUS w obecnej formie na rzecz jednolitego 25-proc. podatku od funduszu wynagrodzeń, co ma pozostawić więcej pieniędzy w kieszeniach Polaków. Choć kierunek jest dobry, to wydaje się, że pomysł jest zbyt mało radykalny.

Ale pojawia się nadzieja na rynkowy wzrost płac. Wkrótce z Polski do Niemiec wyjedzie część Ukraińców. Wtedy dopiero pracodawcy będą musieli jeszcze bardziej niż obecnie konkurować między sobą o polskich pracowników, podnosząc im wynagrodzenia. Tylko czy to zbyt mocno nie uderzy w gospodarkę? Chyba że władze w Warszawie wprowadzą środki zaradcze, by pałace nie rosły, w postaci masowej imigracji z Filipin czy Bangladeszu…

Minimalne miesięczne składki społeczne płacone przez przedsiębiorców w latach 2007-2019 w złotych. Opracowanie własne na podstawie podatki.biz.

 wykres29 01

Fot. Aleksandra Kasperska

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor trzech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.