czwartek
| 24 października 2019

Kampania w pełni. Mróz nie mróz, słota nie słota, aby zostać posłem czeka ciężka robota. Oczywiście, że rym jest strasznie słaby, ale i kampania głowy nie urywa.

Jedni wyzywają swoich rodaków od świń walających się w błocie – tylko dlatego, że ci przyjmują księdza po kolędzie, za co jakiś "no name" wypowiadający te słowa otrzymuje gromkie brawa od księdza, który jednak był bez sutanny i koloratki, więc się chyba nie liczy. Inni przebierają się za rycerzy – nie wzywając jednocześnie nikogo do krucjaty – bez sensu…

PiS jeździ po Polsce i zleca "Gazecie Polskiej" walenie w Konfederację, Konfederacja próbuje – nawet skutecznie – utrzymać równowagę i to przy dość silnym wietrze, a zdesperowana Karolina Gasiuk-Pichowicz postanowiła rozdawać ulotki na warszawskiej "patelni. Niestety, nikt jej tam nie rozpoznał. Wszystko widać na nagraniu, które udostępniła Pani Kamila w Internecie [czy napisałem wcześniej Karolina? Faktycznie, przepraszam – to przez pomyłkę].

Widzimy na nim Panią poseł, która szura butami przed wejściem do stacji Metra Centrum i raz wyciąga rękę, to znów ją z jakiejś obawy chowa. Raz chce wręczyć ulotkę, to znów zdaje się tego wstydzić. W sumie nie ma się czemu dziwić. Normalny człowiek wychodzący z podziemnej kolejki w sporym europejskim mieście w poniedziałkowy poranek, nie lubi naganiaczy – czego była przyjaciółka Ryszarda Petru zdaje się nie rozumieć.

Pan Robert ze Słupska gada coś o spisku meduzy i czarnych sotni Watykanu przeciwko praworządności w Polsce – na konferencji zorganizowanej u stóp Jasnej Góry brakowało tylko tego aktora Pieczkowskiego [mógł wystąpić błąd w nazwisku przyp. red.] co występuje w Superstacji.

Jednym zdaniem życie w naszym Lechickim Imperium płynie jak zawsze. Tymczasem jakiś palant obdzwonił sporą liczbę szkół, w których odbywają się dziś matury, informując, że "znajduje się w nich bomba", a artystka z Płocka obraziła moją Matkę, robiąc jej aureolę z gejowskiej flagi, do ust wkładając banana. Szczęście, że jestem katolikiem – bo w zasadzie to powinienem prać po pyskach.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Marek Miśko
Author: Marek Miśko
O Autorze
Redaktor Naczelny wSensie.pl. Dziennikarz i scenarzysta radiowy. Pracował między innymi w RDC, Programie Pierwszym oraz Teatrze Polskiego Radia gdzie zajmował się postprodukcją radiową. Ojciec trzech synów, mąż jednej żony, kibol jednej drużyny (L).
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.