niedziela
| 21 lipca 2019

Opozycja i jej zwolennicy mają kolejnego męczennika za postępową Europę i nową, lepszą Polską. Jest nią Elżbieta Podleśna, która została zatrzymana przez reżim klero-kaczystowsko-faszystkowski. Sprawa dotyczy rozklejania przez "męczenniczkę" wlepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej i Dziecka Bożego otoczonym aureolą w kolorach tęczy.

Nie trzeba było długo czekać na płacz i lament wszelkiej maści postępowców, profesorków, celebrytów i polityków. Do sprawy odniosła się nawet Amnestia International, która wezwała do "zaprzestania nękania pokojowych demonstrantów i aktywistów". Szkoda, że mordowani Afrykanerzy nie mogą liczyć na podobne apele. Podobnie zresztą Alfie Evans, którego AI nie była w stanie bronić, zasłaniając się kultowym: "nie mamy wglądu w sytuację chłopca i nie znamy wszystkich okoliczności". Oczywiście już pojawiły się argumenty, że "tęcza nie obraża", że "wolność sztuki", "wolność myśli". Że to nie było obrażanie uczuć religijnych. Jakoś dziwnym trafem podobne argumenty nie pojawiają się, gdy ktoś śmie obrazić islam, judaizm, buddyzm, czy homoseksualistów. Właśnie tak wygląda "tolerancja" w praktyce...

Kiedy patrzę na to, co wyrabia lewica, mam dziwne wrażenie, że chyba zaczyna się powtórka z historii – a dokładnie z lat 30. – w Rzeszy. Tam też początkowo były tylko niegroźne "incydenty". Takim wyrażeniem określano wyszydzanie Gwiazdy Dawida. Były też produkcje filmowe pokazujące Żydów, jako "zło całego świata". Potem doszło malowanie obraźliwych haseł na synagogach i profanowanie świątyń, na Kryształowej Nocy i komorach gazowych kończąc.

Brzmi jak fikcja literacka? To poświęćcie 10 minut na szukanie w Internecie informacji o tym, jak profanuje się krzyż, jakie napisy pojawiają się na kościołach. Zapomnieliście już o filmie "Kler" i jego pokłosiu? Profanacje rzeźb z wizerunkami świętych, obrażanie duchownych –  to już ma miejsce. I nie odbywa się "gdzieś daleko", ale tu – w Polsce.

Kiedyś Winston Churchill powiedział, że faszyści w przyszłości będą sami nazywali siebie antyfaszystami i niestety, te słowa okazują się prorocze.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Oliver Pochwat
Author: Oliver Pochwat
O Autorze
Dziennikarz. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zainteresowania: polityka, konflikty światowe, historia, relacje polsko-ukraińskie, rekonstrukcja historyczna.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.