niedziela
| 09 sierpnia 2020
Razprozak | 19 grudnia 2019

Klękaj i całuj buty – niewolniku poprawności politycznej

Klękaj i całuj buty – niewolniku poprawności politycznej

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Polska, centrum wielkiego miasta, na przykład rynek w Krakowie, albo Krakowskie Przedmieście w Warszawie. Happening, kilku ludzi z mikrofonami albo megafonem coś gada, przysłuchuje się mała garstka osób (i nie mam tu na myśli KOD-u). Zaciekawiony podchodzisz bliżej i słuchasz jak kilku polskich patriotów opowiada o niesprawiedliwości dziejowej i zachęca, żeby każdy kto ma żydowskie pochodzenie, klęknął przed nimi i przed polską flagą, przepraszając i pokutując za zbrodnie NKWD dokonywane na polskim narodzie. Jakby tego było mało, w pewnym momencie Polak każe klęczącym Żydom pochylić się i... całować mu buty. Żydzi pokornie pochylają się, przepraszają, całują polskie buty i wyrażają skruchę za zbrodnie żydowskich siepaczy NKWD.

Michnikowi po takiej akcji poziom cholesterolu wypieprzyłoby poza wszystkie normy konstytucyjne, a funkcjonariusze jego mediów odłożyliby wszystko inne na bok, grzejąc temat w wydaniach specjalnych. Tokarczukowa wysmażyłaby o tym wydarzeniu takie dzieło, że drugiego Nobla by jej przyznali w trybie pilnym. Mówiąc krótko, wybuchłaby afera, jakiej Polinogrodzianie jeszcze nie widzieli. A wiecie, że w USA takie sytuacje są... na porządku dziennym? Tylko oczywiście z zupełnie innymi bohaterami, w zupełnie innych rolach.

Scenariusz jest zawsze ten sam. Grupka Murzynów przemawia do przysłuchujących się przechodniów, wymusza na nich poczucie winy i wywyższa się ponad nimi, wykorzystując zidiocenie społeczeństwa zindoktrynowanego i odmóżdżonego za pomocą poprawności politycznej i kultu tolerancji. Ta groźna sekta powołuje się na wycięte z kontekstu wersety biblijne, sugerując, że są ludem Bożym, wybrańcami Stwórcy, i cały świat powinien okazywać im szczególne względy. Choć sami podają się za czarnych hebrajskich Izraelitów (sekta nazywa się Black Hebrew Israelites), to słyną z nienawiści do Żydów – zresztą nie tylko Żydów, ale i ludzi rasy białej.

Przewidywali, że w 2000 roku na Ziemię zstąpi Mesjasz, który wymorduje białasów. Jeden z liderów tej patologicznej sekty, Mayakaahla Ka, naucza swoich wiernych, że każdy biały, którego Chrystus osobiście nie zamorduje, stanie się niewolnikiem Ludu Bożego (czyli sekty czarnych rasistów). Pomyślisz – po co się przejmować jakąś grupką psycholi, przecież nikt ich nie traktuje poważnie. I tu się mylisz. Na nagranych filmikach widać ludzi – w tym młodych, na przykład studentów – którzy, jak zahipnotyzowani albo odurzeni jakimś mocnym towarem, ulegają psychozie tych czarnych nazioli i... oddają im hołd. Sekta ma siedzibę w Nowym Jorku (i liczne filie w innych miastach) i ciągle się rozrasta, pozyskując nowych członków, aktywnie działa w mediach społecznościowych.

W trwającym prawie dwie godziny filmie dokumentalnym "Bogowie z Times Square", pokazana jest następująca scena. Na ruchliwej ulicy, na chodniku leży biały mężczyzna. Członek sekty Czarnoskórych Hebrajczyków przygniata go do ziemi, stawiając nogę na jego plecach. Przez mikrofon informuje gapiów, że to przedsmak ceny za zbrodnie białych. Do kamerzysty podchodzi inny przedstawiciel tego murzyńskiego narodu wybranego i informuje: "Ty będziesz następny, biały chłopczyku. Wszyscy biali ludzie, przygotujcie się na wojnę. Idziemy po was, biali chłopcy. Prawdziwymi Żydami są czarnoskórzy. Szykujcie się na wojnę, białe chłopczyki. Będziecie niewolnikami. Klękaj przede mną albo wypi***alaj stąd. Czemu jestem agresywny? Bo jesteś diabłem. Znam cię lepiej niż ty znasz samego siebie".

Kolejny kaznodzieja przemawia do swoich wiernych (na ulicy, w biały dzień): "Biali ludzie, zostaliście zesłani na Ziemię jako diabły". W międzyczasie wstał z gleby mężczyzna przygnieciony do ziemi pod butem kapłana. Wstał, otrzepał się i poszedł w swoją stronę, ale dogonił go realizator filmu i zapytał co nim kierowało, kiedy zgodził się dać się publicznie tak upokorzyć. Mężczyzna odparł: "Ja wierzę w Boga, ale nie wyznaję żadnej konkretnej religii. Obca jest mi nienawiść. Jeśli ktoś chce mną gardzić za czyny moich przodków, to jego sprawa. Jeśli chcą mnie zabić, pozwólcie im, jeśli dzięki temu mają się lepiej poczuć". Nadążacie...? Poprawność polityczna i propaganda tolerancji przybrała już tak groteskowe wymiary, że gość jest gotów dać się zadeptać na śmierć, byle mniejszości lepiej się poczuły dzięki jego śmierci! No mówcie co chcecie, ale z takimi rycerzami to my tej cywilizacji nie obronimy.

Inny filmik na YouTube. Sekta przemawia, młody biały chłopak (ok. dwudziestki) w butach Najacza pokornie słucha. W pewnym momencie kapłan rasistowskiej murzyńskiej sekty rzuca rozkaz: "Kłaniaj się nam". Chłopak jest zdezorientowany, w jego mózgu trwa walka między resztkami zdrowego rozsądku i godności, a wtłaczaną mu do głowy od urodzenia medialną poprawnością polityczną i poczuciem winy za swój kolor skóry. Stawia opór – twierdzi, że bardzo szanuje swoich rozmówców, ale nie chce klękać. Ci są jednak nieugięci. "Kłaniaj się nam, tu i teraz". Chłopak ulega. Klęka i szybko wstaje. To zdecydowanie za mało. Lider Czarnych Izraelitów nakazuje mu, żeby klęknął i pozostał na kolanach, zaczyna na niego krzyczeć. Wystraszony i odmóżdżony młody mężczyzna ostatecznie ulega. Klęka. Kiedy każą mu opuścić głowę, opuszcza. Pora na ostatni etap upokorzenia. Biały chłopak w Nike'ach pochyla się i... całuje buty każdego Murzyna stojącego wokół niego. Stojąca obok dziewczyna (jego narzeczona?) nie wytrzymuje tego festiwalu zeszmacenia i kretynizmu, szarpie go za ramię i odchodzą. Kurtyna. Właśnie obejrzeli państwo przedstawienie pod tytułem "Co lewica robi z mózgu społeczeństwa w XXI wieku".

Na filmiku z San Fransisco, mężczyzna ok. 30-tki, w bluzie z kapturem, również klęka, pochyla się i całuje buty swoim panom. Panowie podsuwają buty swojemu niewolnikowi i z uśmiechem satysfakcji robią mu smartfonami zdjęcia podczas gdy wykonuje tę czynność. Gdy ma opory, tłumaczą: "Całuj nasze buty. To najmniejsze co możesz dla nas zrobić". Gdy już biały niewolnik wykonał swój obowiązek, wysłuchał na koniec sloganu: "Śmierć Ameryce". Kolejny filmik, tym razem w stanie Karolina Północna. Sekta przemawia do dwojga białych przechodniów – jeden to mężczyzna około 30-tki, kilka kroków dalej – piękna kobieta w podobnym wieku. Kapłan czarnej sekty przemawia: "Kiedyś byliśmy królami, ale zabrano to co do nas zależy i zrobiono z nas niewolników. Nie wystarczy, że nas przeprosicie słowami albo powiecie, że żałujecie – musicie to udowodnić czynami". Następnie każą im klękać, pochylić głowę i podstawiają im buty do wycałowania. Ci klękają, pochylają głowy, i zlizują kurz z butów swoich panów. Po kolei, każdemu z nich. Widzicie, to jedna z przewag konserwatyzmu nad lewicowością – konserwatysta nigdy nie będzie całował butów jakiegoś kretyna, który wydaje mu rozkazy. Nigdy. W momencie takiego upokorzenia, człowiek automatycznie przestaje być konserwatystą, przestaje być istotą rozumną. Staje się bezmózgim bękartem liberalnej propagandy.

Nie sposób wymienić i opisać tu wszystkich takich sytuacji, bo było ich na pęczki i ciągle dochodzą nowe przykłady skretynienia zachodniego społeczeństwa – jeśli odczuwacie masochistyczną potrzebę obejrzenia tego na własne oczy, wklepcie sobie na YouTube frazę "Black Hebrew Israelites boots kissing". A wspominam dziś o tym, bo kilka dni temu w Jersey City doszło do tragedii. Policjant (który zasłynął kiedyś bohaterskim uratowaniem kobiety zaatakowanej przez gwałciciela) chciał wylegitymować dwóch podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Został zastrzelony. Ogólnie tego dnia zmarło czterech ludzi (policjant i trzy inne osoby), a także zdechło dwóch sprawców tej strzelaniny. Jak wynika z policyjnego śledztwa – sprawcy mieli powiązania z... sektą Czarnych Hebrajskich Izraelitów. Powoli przechodzą od słów do czynów. Zaczęło się od klękania i podstawiania butów do całowania, skończy się na mordowaniu otępionych mas, zgodnie z zapowiedzą: "Szykujcie się na wojnę". A lewica dalej ma problem z przyznaniem, że agresywnie antysemicka sekta Czarnych Żydów, nawołująca w biały dzień, na środku ruchliwej ulicy, do zniewolenia białej rasy i nazywająca białych ludzi diabłami, jest większym problemem niż chowające się po krzakach naziolki, masturbujące się do portretu swojego Fuhrera.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Razprozak
Author: Razprozak
O Autorze
Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania badacz historii. W wolnych chwilach lubi "troszkę podekomunizować Polskę". Któregoś dnia przestało mu się nie chcieć i zaczął działać. Jego Facebookowy profil (Raz prozą, raz rymem — walczymy z propagandowym reżimem) jest odkryciem roku konserwatywnego Internetu.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.