wtorek
| 07 kwietnia 2020
Tomasz Cukiernik | 19 grudnia 2019

Zielony Ład to destrukcja gospodarki

Zielony Ład to destrukcja gospodarki

Unijny pakiet mobilności to zdaniem ekspertów branży transportowej nic więcej niż ochrona zachodnich rynków przed konkurencją z peryferyjnych państw Unii. Z kolei wykluwający się Europejski Zielony Ład może być gwoździem do trumny polskiej gospodarki.

– Polska będzie w swoim tempie dochodzić do neutralności klimatycznej, zgodnie ze swoimi celami

– ogłosił premier Mateusz Morawiecki podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli.

Pozorne zwycięstwo

PiS mówi o polskim zwycięstwie w Brukseli. Ale to tylko ćwierć prawdy. Po pierwsze, to nie jest zwycięstwo, tylko przesunięcie wykonania surowego wyroku w czasie. Mianowicie w konkluzjach przyjętych przez Radę Europejską 12 grudnia napisano wyraźnie, że "na tym etapie jedno państwo członkowskie [Polska – przyp. TC] nie może zobowiązać się do realizacji tego celu, a Rada Europejska powróci do tego w czerwcu 2020 roku". To oznacza przesunięcie problemu zaledwie o pół roku. Zresztą prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że to "tymczasowe wyłączenie". Po drugie, polskie przedsiębiorstwa z wielu branż (energetyka, ciepłownictwo, hutnictwo, cementownie) i tak będą zmuszone do bezsensownych zakupów prawdopodobnie coraz droższych uprawnień do emisji dwutlenku węgla.

Zwycięstwo byłoby wtedy, gdyby Bruksela zapewniła, że przestanie się wtrącać do polskiej gospodarki, polskiego przemysłu, polskiej energetyki itd. A to nigdy nie nastąpi, bo nie po to nas wciągnęli do Unii, żebyśmy ich teraz nie słuchali. Wstępując do UE, przestaliśmy decydować o fundamentalnych, strategicznych kwestiach państwowych. To jest sytuacja absolutnie niedopuszczalna, a odpowiedzialni za nią są wszyscy ci, którzy stręczyli Polsce Unię i politycy, którzy podpisali cyrografy, strasząc, że alternatywą jest Białoruś, Władywostok i białe niedźwiedzie. Niestety, nadal w to wierzą. Ale w aktualnej sytuacji ci wszyscy politycy powinni być sądzeni za zdradę stanu.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów próbuje uspokajać, że "proces dochodzenia do neutralności klimatycznej będzie wspomagany przez Fundusz Sprawiedliwej Transformacji wysokości 100 mld euro". Jednak prezydent Macron ostrzegł, że pieniądze z tej puli nie będą dla Polski dostępne, jeśli Warszawa nie zgodzi się na cel w postaci neutralności węglowej do 2050 roku. Co więcej, problem w tym, że kwota ta dotyczy całej Unii Europejskiej, a sama Polska ma na tej transformacji stracić – według danych Krajowego Ośrodka Zarządzania i Bilansowania Emisjami – co najmniej 500 mld euro. Tyle mniej więcej wynosi roczny polski Produkt Krajowy Brutto. W tym kontekście NSZZ "Solidarność" uważa, że "zaakceptowanie drogi forsowanej przez KE oraz najbogatsze kraje UE oznaczać będzie dla Polski katastrofę gospodarczą, m.in. konieczność likwidacji całych gałęzi przemysłu oraz drastyczny spadek poziomu życia naszych obywateli".

Jak zwykle chodzi o pieniądze. Coraz większe pieniądze. Z konkluzji przyjętych przez Radę Europejską wynika, że transformacja będzie wymagała znacznych funduszy publicznych i prywatnych. Urszula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, wspomniała o gigantycznej kwocie 3 bilionów euro (to 6-letni PKB Polski). Będzie co rozkradać. Z kolei Europejski Bank Inwestycyjny zamierza wesprzeć unijną transformację kwotą 1 biliona euro w latach 2021-2030. Chodzi oczywiście o kredyty, dzięki którym ma zamiar nieźle się obłowić. W tym celu ma się także odchodzić od zasad wolnego rynku. Prawo unijne zostanie tak zmienione, by możliwa była szeroka pomoc publiczna do osiągnięcia tego wydumanego celu, a aby ratować konkurencyjność unijnej gospodarki, która ucierpi z powodu nowej polityki, proponuje się wprowadzenie granicznego podatku węglowego. Co więcej, przedsiębiorstwa eksportowe w krajach pozaunijnych będą zmuszane do spełniania najwyższych standardów ochrony środowiska i bezpieczeństwa. To wszystko przede wszystkim oznacza wyższe ceny dla firm i konsumentów w krajach Unii Europejskiej.

Eliminacja węgla to początek

Amerykański ekonomista prof. William Nordhaus uważa, że rezygnacja z paliw kopalnych na rzecz odnawialnych źródeł energii doprowadzi do zapaści gospodarczej. W wyniku dotychczasowego prowadzenia unijnej polityki energetyczno-klimatycznej już teraz produkcja wielu branż (stal, cement, aluminium) przenoszona jest z Unii Europejskiej do Rosji, Turcji czy Chin. No dobrze, skoro tak bardzo chcą, to niech sobie sami szkodzą na Zachodzie, ale dlaczego mamy się godzić na to, żeby nas wciągali do tego bagna?

– To [zamykanie przemysłu węglowego – przyp. TC] nie jest naszą racją stanu. To tak, jakby Arabia Saudyjska rezygnowała z wydobycia ropy naftowej

– ocenił w Telewizji Trwam Paweł Sałek, doradcza prezydenta ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej.

Pamiętajmy, że transformacja energetyczna w Polsce trwa cały czas. Systematycznie zmniejsza się udział węgla w produkcji energii elektrycznej. W 1990 roku udział ten wynosił 98 procent, podczas gdy w 2018 roku już tylko 78,2 procent. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że w 2017 roku udział energii ze źródeł odnawialnych w konsumpcji energii elektrycznej, cieplnej i w transporcie wyniósł 10,9 procent, podczas gdy w 2004 roku było to 6,9 procent. Poza OZE Polska przede wszystkim stosunkowo szybko przechodzi na gaz ziemny. Udział gazu w miksie energetycznym wzrósł z 5,6 procent w 2017 roku do 7,2 proc. w 2018 roku, czyli tylko w ciągu roku aż o niemal 30 procent, podczas gdy jeszcze 10 lat temu udział ten wynosił ok. 3 procent, a w 1990 roku – zero. Według raportu Forum Energii w 2017 roku produkcja energii elektrycznej z gazu wyniosła ok. 9,5 TWh, a w 2018 roku 12,2 TWh, czyli 2,7 GWh więcej.

Niestety, eliminacja węgla to tylko początek. Eurodecydenci chcą zrezygnować (i zmusić do tego także Polskę) ze wszystkich paliw kopalnych. Również z ropy naftowej i gazu ziemnego, na który w szybkim tempie przechodzi polska energetyka, by sprostać wymaganiom unijnego pakietu energetyczno-klimatycznego! A przecież ogrzewanie gazowe promowane jest także wśród gospodarstw domowych w Polsce w ramach walki ze zjawiskiem smogu!

Wszyscy chcemy żyć w czystym środowisku, oddychać czystym powietrzem i pić czystą wodę. Jednak trzeba odróżnić kwestie ochrony środowiska od ideologii tzw. globalnego ocieplenia. Na przykład spalanie węgla w elektrowniach z elektrofiltrami nie wywołuje smogu, a już niska emisja – tak. Z kolei energetyka ze źródeł odnawialnych, która ma rzekomo chronić klimat, ma bardzo zły wpływ na środowisko (wydobywanie metali ziem rzadkich do budowy wiatraków, utylizacja fotowoltaiki).

Do 2050 roku Unia Europejska ma być neutralna klimatycznie. Ale chyba nawet najwięksi optymiści nie wierzą, że za 30 lat Eurosojuz jeszcze będzie istniał. Tym bardziej że w Brukseli coraz częściej widać rozdwojenie jaźni i ciągłe zmiany priorytetów. Najpierw Komisja Europejska wymuszała stosowanie biopaliw w paliwach, co podniosło ceny tych ostatnich, a teraz do roku 2030 chce biopaliwa… wyeliminować, bo obudziła się, że przyspieszają procesy wylesiania. To pokazuje, ile warta jest każda unijna polityka. Może za 10 lat Bruksela zauważy, że jednak wiatraki szkodzą środowisku i należy przejść na energię pedałowania? W międzyczasie ten, kto miał na OZE zarobić, już zdąży zbić fortunę.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Tomasz Cukiernik
Author: Tomasz Cukiernik
O Autorze
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i komentator gospodarczy, a z zamiłowania – podróżnik. Autor czterech książek (m.in. „Dziesięć lat w Unii” i „Socjalizm według Unii”) oraz około tysiąca artykułów opublikowanych w polskiej prasie i Internecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.