wtorek
| 07 lipca 2020
Razprozak | 24 lutego 2020

Alternatywna feminorzeczywistość

Alternatywna feminorzeczywistość

Judy Chicago to dość ciekawy przypadek jak na feministkę. Wprawdzie wiele schematów się powtarza (Żydówka, rodzinne tradycje fascynacji komunizmem i marksizmem), ale sama o sobie twierdzi, że wychowanie w judaistycznym modelu rodziny nie wpłynęło na jej feministyczne poglądy i na jej życiową misję walki z płcią męską. Paula Harper, feministyczna histeryczka i historyczka sztuki, recenzowała jedno z "dzieł" madame Chicago następująco: "Judy Chicago w swojej nowej pracy kontynuuje dzieło, z którego jest znana przez całą swoją karierę - rzuca wyzwanie tabu i odkrywa nowe lądy. (Recenzentka zaczęła jak normalna - dop. RP). Podchodzi niebezpiecznie blisko do tego, co było zakazanym terytorium dla artystek - twarze przedstawianych przez nią mężczyzn są groteskowe, wykrzywione przez wściekłość lub przez żądzę władzy. (Recenzentka powoli popuszcza swoim feministycznym chorym emocjom, aż wreszcie zrzuca maskę i kończy jak na typową marksistowską, zakompleksioną psychopatkę przystało). MĘŻCZYŹNI KONTROLUJĄ KOBIETY, GARDZĄ PRZYRODĄ, IGNORUJĄ RÓŻNOPŁCIOWOŚĆ I RYZYKUJĄ NUKLEARNĄ DESTRUKCJĄ PLANETY, A WSZYSTKO W IMIĘ MĘSKOŚCI".

Pani Hettie Judah z "The Guardian" recenzuje jedną z wystaw Judy Chicago, pod tytułem "Gdyby kobiety rządziły światem", i pyta: ,"Jaki byłby to świat? Czy budynki miałyby kształt macicy? Czy Bóg byłby kobietą? Czy istniałaby przemoc? Czy zarówno kobiety, jak i mężczyźni byliby delikatni?" Cóż, nawet żeby cały świat zabudować wieżowcami w kształcie cipek i tamponów, potrzebna jest ta surowa, nieokiełznana siła robocza, która będzie zap***ała z cegłówkami, mieszała beton i harowała w skwarze i na mrozie, w pocie czoła i smrodzie smarów i olejów. Feminizm jest już gotowy pozbyć się męskiego pierwiastka w budownictwie i stawiać gigantyczne macicowieżowce, żeby nie powiedzieć nawet: niebosiężne cipkodrapacze chmur. Cudownie. Pytanie brzmi: czy feminizm jest już gotowy by zakasać rękawy i zap***ać na budowie, żeby te budynki wznosić...? Śmiem wątpić. A może chcecie, feminy, sprawdzić jak procentowo rozkłada się podział płciowy w pracach budowlanych? Serio chcecie otwierać te wrota...?

Drugie pytanie - czy gdyby światem rządziły kobiety, to Bóg byłby kobietą. No tak, bo przecież Bóg siedzi przed swoim wielkim, nowoczesnym telewizorem, zajada popcorn i w podnieceniu obserwuje kto wygra wyścig o rządy nad światem, który stworzył - bo jak kobiety, to Bóg natychmiast przejdzie operację zmiany płci. W lewackim pojmowaniu świata i religii, to ludzie rządzą Bogiem, a nie odwrotnie. Jeśli męska płeć Stwórcy nie pasuje do koncepcji sfeminizowanego świata, to trudno, Bóg nie ma wyjścia - musi zmienić płeć. Żydzi nie zaakceptowali Jezusa jako Syna Bożego, ale jak wyśle im Córkę to wtedy będzie przecież inna rozmowa.

Dalej jest kolejne błyskotliwe pytanie - czy gdyby światem rządziły kobiety, to istniałaby przemoc. Nie no, skąd. Słyszał ktoś kiedyś, żeby jakakolwiek kobieta komukolwiek zrobiła kiedykolwiek krzywdę?! A w życiu. Wszyscy faceci to mordercy i gwałciciele, a wszystkie bez wyjątku kobiety to niewinne ofiary patriarchatu, i proszę nie dyskutować. No i ostatnia kwestia - czy w tej alternatywnej feminorzeczywistości, kobiety i mężczyźni ,"byliby delikatni". W sensie, że co, że wszyscy...? I że niby świat, w którym wszyscy są DELIKATNI, byłby sielanką? A od kiedy to najważniejszą cechą człowieka (a już w szczególności faceta), świadczącą o jego wartości, jest delikatność...? Gdyby wasze matki były ,"delikatne", to brzydziłyby się zmieniać wasze ufajdane pieluchy, i dusiłybyście się we własnych ekstrementach (czasem aż kusi żeby wysnuć podejrzenie, że w takiej właśnie scenerii zrodziła się dzisiejsza wersja psychofeminizmu). Gdyby wszyscy byli ,"delikatni", nie mogłybyście delektować się swoim ulubionym sushi, bo by nie było komu ryby wypatroszyć.

Przepychanki międzypłciowe uważam za idiotyczne i gówniarskie, bo to tak jakby się kłócić kto ma większy udział w narodzinach dziecka i co jest ważniejsze - plemnik czy komórka jajowa. Wbrew marksistowskim fantazjom masturbacyjnym, ludzie w swojej przydatności dla świata bardzo się różnią między sobą w zależności od płci, wysokości, budowy ciała, wytrzymałości, stanu zdrowia, a w wielu przypadkach swoją role odgrywają nawet tak ,"nazistowskie" czynniki, jak rasa, kolor skóry i narodowość. To nie oznacza, że życie jednego człowieka ma większą wartość niż życie innego człowieka, ale pewne podziały i pewne różnice są, niezależnie od tego, czy uznamy, że tak sobie wymyślił Bóg, matka natura, czy Dziadek Mróz. Co wcale nie wyklucza, że jakaś czarnoskóra kobieta może okazać się światu przydatniejsza niż jakiś biały facet, a niski jak na koszykarza, biały John Stockton, zrobił bardziej zawrotną karierę, niż wielu wysokich i czarnoskórych koszykarzy, teoretycznie lepiej predestynowanych do odnoszenia sukcesów w tej dyscyplinie sportu. Świat ROI SIĘ od takich wyjątków od reguły, co wcale nie zmienia faktu istnienia tych reguł. I możemy albo obrażać się na rzeczywistość, wypierać ją i zakłamywać - albo ją zaakceptować.

Największą bzdurą, jaką można wmówić ludzkości, jest to, że wszyscy jesteśmy równi. Nie jesteśmy. Leo Messi ma lepsze warunki do gry w piłkę, niż Dorota Wellman, a mimo całej mojej niechęci do Kingi Gajewskiej, wolałbym na plaży nudystów zobaczyć ją, niż nagiego Macierewicza. A Robert na przykład - odwrotnie! Czarni są zazwyczaj lepsi w kosza, biali w skokach narciarskich, żółci w pingla. Faceci są lepsi w tym, babeczki - w tamtym. Różnimy się. Mamy różne atuty. A szeregowy piekarz jest światu potrzebny nie mniej, niż nagradzany na festiwalach filmowych Quentin Tarantino. Świat może obejść się bez Krystyny Jandy, ale bez chleba i bułek - o wiele trudniej. Z drugiej strony, życie opierające się wyłącznie na jedzeniu bułek i pozbawione na przykład sztuki, byłoby o wiele nudniejsze. Potrzebujemy więc i jednych, i drugich.

No ale jeśli feminy rzucają wyzwanie i buńczucznie pytają jak wyglądałby świat, gdyby faceci nie mieliby w nim nic do powiedzenia i służyli tylko jako tło dla kobiet, to, cóż, może odpowiem przykładami. Fajnie, że to kobieta wynalazła wycieraczki samochodowe - bajer polega na tym, że gdyby przebrzydły samiec nie wymyślił samochodu, to ta sama kobieta mogłaby wynaleźć co najwyżej wycieraczki dla konia. To fantastycznie, że kobieta wykombinowała wybieranie tonowe i wyświetlanie numerów w telefonie - diabeł tkwi w szczególe, że nie dałoby się wyświetlać numerów w telefonie, gdyby pewien posiadacz penisa, Graham Bell, nie wynalazł telefonu, i gdyby inny prąciododatni przedstawiciel patriarchatu, Martin Cooper, nie wynalazł urządzenia znanego dziś jako telefon komórkowy. Genialnie, że Marie van Brittan Brown opracowała system telewizji dozorowej, który w przekształconej wersji znamy jako monitoring - ale gdyby John Logie Baird nie wynalazł telewizora, a Kazimierz Prószyński - kamery, to pani Marie mogłaby sobie co najwyżej wleźć na drzewo i monitorować okolicę osobiście, zapisując to co widzi. Byle nie długopisem, bo został wynaleziony przez Johna Louda, lub Laszlo Biro. Zresztą nie ma znaczenia której z tych postaci można przypisać autorstwo, bo i tak obaj to przebrzydłe samce.

Nic się nie poradzi, czy to się komuś podoba czy nie, w kwestii wynalazków i innowacji dla świata, wąsacze (nie licząc feministek) mają nieporównywalnie większe zasługi dla rozwoju cywilizacyjnego niż szanowne damy, i proporcje rozkładają się mniej więcej jak w porównaniu światowych sukcesów The Rolling Stones do Majki Jeżowskiej. Nie piszę tego z żadną samczą, płciową satysfakcją - czemu miałbym pisać? Przecież ja osobiście nie wynalazłem NIC, więc patrząc na temat pod tym kątem, zaniżam poziom innowacyjności własnej płci. I nie zamierzam z tego powodu drzeć szat albo płakać po nocach. To, że większość wielkich wynalazców stanowią faceci, w żadnej mierze nie stawia mnie w bardziej uprzywilejowanej pozycji, a nawet nie napawa jakąś męską dumą. Każdy jest dobry w czymś innym - jeden ziomek wynalazł samochód, inny telefon, a ja fajnie pocisnąłem Wałęsie. Akceptuję fakty takimi jakie są, i to czyni mnie przeciwieństwem lewactwa.

Oczywiście można wypierać rzeczywistość i stosować kalekie argumenty, że w patriarchalnym świecie kobietom było dużo trudniej coś wynaleźć, że im zabraniano i w ogóle. Cóż, Maryśka Skłodowska miała męskie pozwolenia głęboko tam, gdzie nie dociera rad ani polon. Uparła się, postawiła na swoim, a dzięki wybitnemu umysłowi znają ją dzisiaj setki milionów ludzi na całym świecie. Prawdziwy geniusz zawsze się prędzej czy później obroni, niezależnie od płci, rasy i aktualnych uwarunkowań społecznych.

Jaki byłby świat, gdyby rządziły nim same kobiety? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, choć przytoczone fakty sugerują, że niekoniecznie byłoby to cudowne miejsce do życia. Natomiast nie mam najmniejszych wątpliwości, że gdyby światem rządziły feministki - ludzkość nigdy nie wyszłaby z jaskiń. Oczyma wyobraźni widzę ten archetypowy dialog: "Zaatakował nas wściekły mamut! Gdzie moja maczuga?!" "Odłóż tę maczugę, głupcze - ten mamut ma takie same prawo do życia jak ty, albo i większe, bo zużywa mniej tlenu! Pójdę z nim porozmawiać... o cholera, zaatakował mnie!" "Dobra, sięgam po maczugę!" "Ani mi się waż, ty męska, szowinistyczna, barbarzyńska, prawicowa świnio!" "No to co mam zrobić?!" "Wyraź zaniepokojenie."

Fot. Donald Woodman, CC-BY-4.0, wikimedia.org/ A. Radzik

Opublikował:
Razprozak
Author: Razprozak
O Autorze
Z wykształcenia dziennikarz, z zamiłowania badacz historii. W wolnych chwilach lubi "troszkę podekomunizować Polskę". Któregoś dnia przestało mu się nie chcieć i zaczął działać. Jego Facebookowy profil (Raz prozą, raz rymem — walczymy z propagandowym reżimem) jest odkryciem roku konserwatywnego Internetu.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.