wtorek
| 11 sierpnia 2020
Daniel Pawłowiec | 07 kwietnia 2020

Zamykamy ten szpital!

Zamykamy ten szpital!

W tym roku Wielki Piątek zaczął się jakoś wcześniej, trwa już w sumie od kilku tygodni. Tak jak kiedyś i teraz Pan Jezus na Krzyżu znowu został sam, wszyscy się rozbiegli, pochowali. Tak jak wtedy tak i teraz – ze strachu. Objawiła się przy tym nowa teologia: "Eucharystia jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego" no chyba, że mamy wirusa, to wtedy już nie jest tym szczytem, "to czyńcie na moją pamiątkę", no chyba, że jest wirus, to już nie musicie, "kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne", ale w czasach zarazy już nie trzeba tego robić...

W Polsce i Europie praktycznie nie ma Mszy, nie ma spowiedzi, a kościoły są pozamykane, rewolucyjnie szerzą się nowe błędy jak "komunia na rękę" czy bez spowiedzi, a lata katechez zostały ochoczo i bez słowa sprzeciwu wzięte w nawias przez pasterzy i owieczki. Wirus zawiesił naszą wiarę na kołku, w obawie przed prawdopodobną śmiercią ciała godzimy się na pewną śmierć ducha. Teraz "okazały się zamysły serc wielu", już wiemy co jest ważniejsze od "zadatku przyszłej chwały", od "całego duchowego dobra Kościoła", od "komunii życia z Bogiem i jedności Ludu Bożego" – ważniejszy jest strach o zachowanie naszego zdrowia i dobrych relacji z władzą.

Tymczasem wiara katolicka zawsze trwała w cieniu śmierci, zawsze wiązała się z niebezpieczeństwem prześladowania, zakazów, rabunków, morderstw, gwałtów, obcinania głów, niewolnictwa, zabijania całych rodzin...tak, w cieniu śmierci, ale i nadziei Zmartwychwstania. Współcześni katolicy w Europie stali się tymczasem "odziani w miękkie szaty", nieskorzy do manifestowania swej wiary, wygodni, przyzwyczajeni do dobrobytu, "świętego spokoju", nauczyli się oddzielać niedzielną wiarę od codziennego życia. Prosto z nieba, odziani w białe szaty, patrzą teraz na nas świeży męczennicy z Nigerii, Etiopii, Chin czy Korei Północnej i pewnie z trudem i zażenowaniem odnajdują w nas braci tej samej Wiary.

Obecne wskazania polskich biskupów oparte na zarządzeniach władzy świeckiej są nie tylko niesprawiedliwe i przesadzone (casus autobus vs. kościół), ale są również niezgodne z samą dyscypliną Kościoła. Kanon 1221 Kodeksu Prawa Kanonicznego stanowi bowiem: "Wstęp do kościoła podczas sprawowania świętych czynności musi być wolny i bezpłatny". Kanon 912 KPK zaś przypomina i ustala, że "Każdy ochrzczony, jeśli tylko prawo tego nie zabrania, może i powinien być dopuszczony do Komunii świętej". Komu prawo zabrania, precyzuje kanon 915 "Do Komunii świętej nie należy dopuszczać ekskomunikowanych lub podlegających interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, jak również innych osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim" tutaj jednak, jak wiemy, współczesny kościół hierarchiczny jest bardzo tolerancyjny.

Nie ma w tym katalogu chorych, przestraszonych czy zagubionych... o nich jest w innym miejscu: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię", tym razem nie przyjdziemy, bo zamknęli przed nami drzwi i ołtarze naszych kościołów, Pan mówi do nas: "A ten kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota", ale teraz nie przyjdziemy, bo my i nasi pasterze boimy się, że się zarazimy wirusem, sorry, musisz poczekać Jezu, aż się sami uporamy z własnymi problemami. Tym razem nasi pasterze pouczają nas też, że od Twoich słów są ważniejsze słowa panów tego świata. Tym razem dowiadujemy się, że przyjść do kościoła to popełnić grzech...

Oczywiście, zaraz ktoś powie o możliwości zarażenia, o tym, jak bardzo śmiertelny jest ten wirus. Tego właśnie tematu dotyka kanon 921, który w paragrafie 1 mówi: "Wierni znajdujący się z jakiejkolwiek przyczyny w niebezpieczeństwie śmierci, powinni być umocnieni Komunią świętą na sposób Wiatyku". W paragrafie 2 Kodeks mówi nawet: "Chociażby tego dnia przyjęli już Komunię świętą, to jednak bardzo się zaleca, aby – znalazłszy się w niebezpieczeństwie śmierci – otrzymali ponownie Komunię świętą". I w końcu w paragrafie 3 Kodeks ogarnia sytuacje ekstremalne: "Gdy niebezpieczeństwo śmierci trwa dłużej, zaleca się, aby Komunia święta byłą udzielana wielokrotnie, w poszczególnych dniach." Jesteś w zagrożeniu śmierci lub umierasz? Przyjmij Komunię świętą!

Oczywiście, Kościół nigdy nie namawiał do głupoty i przymusu: chory, chorowity, bojaźliwy lub niewierzący, ten co nigdy nie chodził i chodzić nie chce, oraz nienawidzący Kościoła, niech zostanie w domu, ale kto chce i może, zawsze powinien móc skorzystać z każdego sakramentu, oczywiście przy zachowaniu wszelkich norm bezpieczeństwa epidemiologicznego.

Ale nie do częstego i bezpiecznego przyjmowania Pana Jezusa nawołują całe zastępy prezbiterów, zakonników, biskupów i katolickich publicystów, ale raczej do oderwania się od Chrystusa przez pozostanie w domu, przez zamknięcie możliwości uczestniczenia w Eucharystii. Szpital polowy jest zamknięty. Zamiast ufności w Sakramenty i posługę Kościoła (zbawienie dusz) jest tylko obraz strachu i niepokoju. Kapłani twierdzą publicznie, że w czasie śmiertelnego zagrożenia trzeba właśnie opuścić Tego, który może nas uzdrowić, Tego, dla którego wszak warto stracić swoje życie, aby je zachować. Na pewno warto? Kto z prezbiterów czy biskupów dziś ma odwagę wystąpić publicznie i powiedzieć, że to, co naprawdę warto dziś – to żyć i umrzeć dla Chrystus.

Fot. A. Radzik 

Opublikował:
Daniel Pawłowiec
Author: Daniel Pawłowiec
O Autorze
politolog, dziennikarz, mąż, tata, z zamiłowania Polak-Katolik
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.