niedziela
| 16 grudnia 2018

Siedemnastego września 1939 roku świat mógł ujrzeć na własne oczy egzemplifikację wiecznego sojuszu rosyjsko-niemieckiego. Zobaczyć to, co naprawdę obaj nasi sąsiedzi myślą o Polsce.

Dyplomacja, jak zawsze okazała się ułudą i kłamstwem, gdy internacjonalistyczna realpolitik pokazała swoje prawdziwe oblicze. Potem była okupacja, Katyń, Holocaust i krótka kłótnia przyjaciół, kosztująca życie ponad dwudziestu milionów niewolników. Tragiczne i przerażające, ale bez tego nie byłoby Jałty, Żelaznej Kurtyny, potrzebnej, żeby stworzyć przyczółki. Wreszcie udało się Rosjanom przyłączyć RFN do NRD i w końcu pokazać kapitalistycznemu światu, jak naprawdę robi się kapitalizm. Demokracja okazała się bezsilna.

Polska od wieków jest ściskana i rozrywana przez dwie przeciwstawne siły.

Nauczyliśmy się tłumaczyć to położeniem geograficznym, zewnętrznymi spiskami albo zdradą. Usprawiedliwiamy się wciąż niemożnością i zawsze zapominamy, że do zdrady potrzeba dwóch czynników: słabości instytucji państwa oraz bazy werbunkowej.Od Jałty II w roku 1989 Rosjanie i Niemcy budują w Polsce strefy wpływu i tworzą logistyczne zabezpieczenie dla swoich operacji.

Ich wywiady działają precyzyjnie, spokojnie oraz skutecznie. U nas? Służby specjalne zdemontowano kompletnie, a kontrwywiad stał się jedynie literackim pojęciem.

To, zresztą, jest tematem na osobny artykuł, więc pozostawmy służby tak, gdzie obecnie znajdują się, czyli w głębokim samozadowoleniu oblężonej twierdzy.

PiS nigdy nie mówił o wyjściu z UE. Jest partią krytyczną do sposobu prowadzenia przez Unię polityki wobec państw członkowskich, szczególnie tych słabszych, ale nigdy nie dążył do Polexitu. Termin ten pojawił się we frazeologii opozycji i w mediach, które tylko tytularnie są polskie. Ostatnia „debata” w Bundestagu z "wysłuchaniem" Ludmiły Kozłowskiej, czy słowa Ławrowa o wspólnym z Niemcami "uporządkowaniu europejskiego domu” pokazują wyraźnie, iż obie siły, zjednoczone 17 września 1939 roku chcą znowu panować nad Europą.

To nie my chcemy Polexitu. To Niemcy, rządzące Brukselą, chcą nas zmusić do wyjścia z Unii.

Nie tylko zresztą nas, bo po Węgrzech i Polsce wzięli się za Rumunię. Frazeologia taka sama, a różnice są tylko ilościowe. Dlaczego? A co było powodem Smoleńska? Nasza obecność w Unii przeszkadza w przeniesieniu Brukseli do Berlina i w nieskrępowanych interesach z Moskwą. Bez nas będzie im łatwiej, chyba że na powrót staniemy się wasalem jednej ze stron.

Szkoda, że nasza władza potrafi jedynie tłumaczyć się w euforycznych przemówieniach. Tu potrzeba silnej i zdecydowanej reakcji politycznej, a także właściwej polityki informacyjnej, czyli uczciwego wyjaśnienia ludziom sytuacji i konsekwencji, a nie entuzjastycznego chwalenia się walką z przestępcami "vatowskimi". Polacy to zbiór rozsądnych ludzi, a nie bezkształtna masa zwana suwerenem. Do tego trzeba pozbyć się idiotycznych antypatii.

Przede wszystkim potrzebny jest nam prawdziwy kontrwywiad, który patrzy naokoło, a nie tylko w jedną stronę.

Fot. Rozmowy oficerów Wehrmachtu i Armii Czerwonej o wytyczeniu bieżącej linii rozgraniczenia wojsk na zaatakowanym terytorium Polski. Brześć, wrzesień 1939. Bild CC-BY-SA 3.0


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.