poniedziałek
| 17 grudnia 2018

Trwa burza w ukraińskich mediach społecznościowych, rozkręcona przez portal vgolos.com.ua, po tym, jak w sobotę Polak dokonał obywatelskiego zatrzymania w Przemyślu dwóch Ukraińców, wożących się po mieście z banderowskimi symbolami. Jednym z nich okazał się... wykładowca Uniwersytetu Narodowego "Lwowska Politechnika", zdeklarowany lwowski banderowiec Iwan Kulczyckij, który całą sytuację nazwał... naruszeniem praw człowieka! Aż się ciśnie na usta cytat ze Szwejka (ostatnio przypomniany przez pewnego ministerialnego urzędnika w kontekście niemieckiego Onetu) "nachalne te kur*y i bezczelne".

Państwo polskie do tej pory głaszcze po główce i nawet nie upomina wszelkiej maści wielbicieli chorej ideologii Dymitra Doncowa, miłośników Bandery, Szuchewycza i zbrodniarzy z SS "Galizien", czy OUN-UPA. Wszystko w ramach "dobrosąsiedzkich stosunków". Natomiast druga strona się w tańcu nie... ogranicza. Zrobili sobie ze zbrodniarzy bohaterów narodowych. Cóż, potwierdzają zasadę, że jaki naród tacy bohaterowie. Co więcej, chcą ich wyeksportować. Stąd wszystkie nalepki OUN-UPA na samochodach z Ukrainy i obietnice zrobienia Polakom drugiego Wołynia na murach polskich miast począwszy od Wrocławia, przez Łódź, a skończywszy na Warszawie. Poziom ich bezczelności wzrasta wraz z bezkarnością. A są bezkarni, skoro prokuratura masowo umarza wszelkie doniesienia o propagowaniu totalitaryzmu przez naszych ukraińskich "gości". Państwo polskie z kolei usilnie i nadgorliwie ściga i sądzi wszystkich, którzy śmią szarogęszącym się w Polsce nowym banderowcom zwrócić uwagę.

Nie jest to sprawa nowa, ponieważ już w 2016 r. komendant przejścia granicznego w Dorohusku poinformował, że polscy strażnicy graniczni proszą wjeżdżających do Polski Ukraińców, by ściągali flagi UPA umieszczane za przednimi szybami, ponieważ te symbole w Polsce są zakazane. Tymczasem po przekroczeniu granicy są one przez dzielnych mołojców wyciągane i przyczepiane z powrotem. I nikt, nic z tym nie robi. Owszem, w niektórych przypadkach prokuratura podejmowała czynności w związku z podobnymi incydentami. Jednak praktycznie zawsze kończyły się one umorzeniem. Podobnie było w kwestii podręcznika "Bandera i Ja" w jednej ze szkół na Warmii i Mazurach, gdzie prokuratura stanęła na głowie, żeby umorzyć sprawę. Patrząc na to, co się dzieje w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie znów w zarządzie województwa jest były poseł PO, syn zbrodniarza z OUN-UPA Miron Sycz, należy tylko ubolewać, że akcja "Wisła" skończyła się przesiedleniem Ukraińców na Ziemie Odzyskane, a nie odesłaniem do Związku Radzieckiego w zamian za przymusowo mieszkających tam Polaków.

Sądy tak bezwzględne i bezduszne wobec Polaków również mają niesłychaną tolerancję wobec przyjeżdżających z Ukrainy wszelkiej maści banderowców. Prawdziwym skandalem są niewypowiedziane łagodne wyroki "polskiego" Sądu Okręgowego w Lublinie, który wobec bandytów z przejścia w Hrebennem co prawda uznał, że "Ukraińcy są winni także znieważania i stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej", ale dał im za to kary, które nie są nawet śmieszne, a raczej zachęcają do bezkarności. Za zniszczenie auta, pobicie polskiego kierowcy i pasażerów, a także obiecywanie im śmierci i zrobienia drugiego Wołynia Volodymyr P., Konstantyn V., Roman G. dostali po roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, 1000 zł grzywny i po 5 tys. zł zadośćuczynienia. 

Gdyby państwo polskie było poważne, to Iwan Kulczyckij wraz ze swoim koleżką zostaliby cofnięci  z granicy z dożywotnim zakazem wjazdu do Polski i strefy Schengen. Taka powinna być odpowiedź na propagowanie pamięci i "chwały" morderców Polaków, czyli rezunów OUN-UPA. Szanujmy się, ponieważ jeśli sami nie będziemy poważni, to nikt nas poważnie traktować i szacunku do nas mieć nie będzie.

Fot. Michał Miłosz

Opublikował:
Michał Miłosz
Author: Michał Miłosz
O Autorze
Absolwent historii i filologii polskiej na UŁ, podyplomowych studiów ekonomicznych dla dziennikarzy na INE PAN oraz kursu MON dla korespondentów w rejonach działania Polskich Kontyngentów Wojskowych.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.