poniedziałek
| 17 grudnia 2018

Zastanawialiście się, co byłoby, gdyby hetman Żółkiewski pod Kłuszynem, w obliczu armii moskiewskiej, wysłał szarżę z kijami zamiast szabli? Nie? A gdyby wydał rozkaz odmalowania "na świeżo" piór, w patriotyczne barwy? Też nie? A może któryś z królów pozwolił sprzedać za granicę konie, od których w dużej mierze zależało powodzenie prowadzenia działań wojennych? Wtedy na pewno nie. To co się z Tobą Rzeczypospolita stało, że kilkaset lat później, rządzą Tobą ludzie bez umiejętności logicznego myślenia i wyobraźni?

Podobno wstaliśmy z kolan. A przynajmniej tak nam powiedziano. Z dnia na dzień. Całkowicie zaskoczeni informacją, nawet nie spytaliśmy "po co to kłamstwo?". "Nikt nie wie po co, więc nie ma obaw, że ktoś spyta" - odpowiem klasykiem. Gdzieś wysoko postanowiono, że nie będziemy budzić ze snu husarza ze "złotych wieków Rzeczypospolitej". Dlaczego? Bo przecież mamy nowe kadry! Te są nawet lepsze... bo nasze. Spójrzcie tylko, jakie ma pióra i błyszczący ortalion. Nawet ten z początków XVII w. tak dobrze nie wyglądał! Uradzono, że puścimy nowego husarza w bój. Opowiem Wam o tym, ale obiecajcie, że wyciągniecie wnioski.

Najpierw hetman wielki bezkoronny rzucił hasło, że będziemy wojować na śmierć i życie przeciwko Unii Europejskiej. Całej. Wiadomo, że najlepiej, kiedy jesteśmy otoczeni, bo wtedy możemy atakować we wszystkie strony. Dość niespodziewanie, pierwsza szarża husarza na Brukselę musiała odbyć się bez konia, na rowerze. Ustalono, że tak będzie bardziej eko. Za to szum skrzydeł husarskich było słychać bardzo dobrze! Zwłaszcza, że zamiast piór powiewały małe flagi sponsorów. Oczywiście wszystko na biało-czerwono. Patriotycznie. Odnieśliśmy pełen sukces! Już po pierwszej szarży chcieli podpisać z nami ugodę w Luksemburgu... na własnych warunkach. Nasz husarz nawet nie rozerwał ortalionu. Wspaniałomyślnie przystaliśmy na przedstawione propozycje. Niech mają...

Później hetman wielki bezkoronny rzucił hasło, że zaatakujemy kogoś liczącego się na Bliskim Wschodzie. I dobrze, bo nie wiadomo, czy w tamtym rejonie wieść o naszym wstawaniu z kolan zdążyła już się rozejść. Przenikliwie wnioskowaliśmy, że mogli nie zobaczyć naszego oceanicznego jachtu regatowego w biało-czerwonych barwach. Szybko okazało się, że nasze obawy były bezzasadne. Nasz husarz rozpędził się i z impetem wpadł na opustoszałe ulice Tel Awiwu. Lekko zdziwiony odkrył, że wróg w popłochu uciekł ze skargą za wielką wodę. I słusznie! Niech jedzie i im powie, kto wstał z kolan. Koniec końców znów odnieśliśmy sukces. Nawet podwójny. Najpierw pokazaliśmy, że nie boimy się nikogo i jedynie to, że konie nie chciały iść przez ocean, powstrzymało nas od podbicia kolejnego imperium, a następnie wspaniałomyślnie pokazaliśmy sprawność legislacyjną, procedując nowelizację ustawy o ugodzie z Izraelem w jeden dzień! Niech mają...

Nasz husarz nie ma jednak chwili spokoju. Po dwóch zwycięstwach okazało się, że szybko musi udzielić lekcji bojarom Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Zanim jednak wyruszył, to już wyśmiał ich w studiu TVP. I to nie byle jak! Kazał wyświetlić cara na 22 metrowym ekranie LED-owym z 18 milionami pikseli. Sterował nim za pomocą 100-calowego, dotykowego ekranu multimedialnego ku uciesze okolicznej gawiedzi. Śmiechom nie było końca! Czekamy na sygnał od hetmana wielkiego bezkoronnego. Już za kilka dni usłyszycie o kolejnym zwycięstwie!

I wiecie, co husarza boli najbardziej? Że niektórzy z morderczego znoju, szarż i zwycięstw, stroją sobie żarty. Nie podoba im się ani rower, ani kij zamiast kopii, ani nawet 22-metrowy ekran LED-owy. Mówią, że nowy husarz podczas szarży wygląda komicznie. I co ich tak śmieszy? Czy widok pędzącego na rowerze, kręcącego pedałami husarza, z długim kijem zamiast kopii pod pachą? Śmieszy ich wstawanie z kolan? Listy od przedstawicieli zagranicznych mocarstw? Widocznie nie wszyscy potrafią dostrzec sukces. Niech zamkną oczy i słuchają uchem. Usłyszą szelest sponsorskich flag i ortalionu. To brzmi dumnie...

Fot. Aleksandra Kasperska


wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.